Trwa 12. edycja Nowohuckiej Ligi Parafialnej

Łukasz Kopeć
Piłka nożna. O jej powstaniu, wyzwaniach i planach na przyszłość opowiada jeden z jej założycieli - Andrzej Kowalik.

Zaczęliśmy w 2005 roku, choć już wcześniej w naszej parafii (Parafia Matki Bożej Pocieszenia na ul. Bulwarowej - przyp. autor) wystartowała drużyna parafialna i rozgrywała mecze charytatywne i towarzyskie. Jednak jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia i powstały pomysły, żeby te jednorazowe spotkania przekłuć na dłuższe rozgrywki z udziałem innych zespołów założonych przy nowohuckich parafiach.

Bardzo pomógł nam w tym poprzedni proboszcz parafii z ul. Bulwarowej - ks. Józef Gwozdowski SAC, który mocno zaangażował się w ten pomysł, a i grał w swojej drużynie parafialnej przez pierwsze lata ligi. Na przestrzeni lat zmieniała się liczba zespołów występujących w lidze, a i okazało się, że chętne do występów są drużyny z parafii położonych poza Nową Hutą. - Oczywiście nikogo nie wykluczamy - grała u nas w lidze drużyna złożona ze studentów wspólnoty "Beczka" przy kościele Ojców Dominikanów, a obecnie występują u nas zespoły z parafii Matki Boskiej Zwycięskiej z Borku Fałęckiego i parafii św. Jakuba Apostoła z podkrakowskich Więcławic. Ogólnie, w trakcie tych prawie 12 lat, przewinęło się przez ligę 14 drużyn, w trakcie niektórych sezonów mieliśmy ligę dziesięciozespołową, a obecnie niestety mamy słabszą frekwencję i zostało tylko 6 drużyn.

Organizatorzy nie mieli łatwego życia, ciężko było znaleźć terminy na rozegranie poszczególnych spotkań, ale zawsze ostatecznie udawało się sprostać temu zadaniu.

Na początku korzystaliśmy z obiektów Wandy i Krakusa, potem z bocznego boiska Hutnika. Jednak ostatnimi czasy były tam problemy z terminami i musieliśmy szukać innego miejsca, przez co wylądowaliśmy z powrotem na Krakusie, na sztucznym boisku. Wymusiło to kilka zmian w regulaminie - najważniejszą jest zmniejszenie liczby zawodników na boisku. Na pełnowymiarowych murawach graliśmy w 11-osobowych składach, a teraz, na nieco mniejszym placu gry, drużyny liczą po 8 zawodników. Mecze są dość długie, bo trwają 2 razy po 40 minut, ale uczestnicy są z tego zadowoleni, bo przecież każdy przychodzi, aby jak najwięcej pograć.

Jedną z głównych zasad jest brak możliwości grania w lidze przez zawodników uprawiających piłkę w jakimkolwiek klubie sportowym. W przypadku złamania tej zasady organizatorzy nie wahają się przyznawać walkowerów, a graczy naruszających ten punkt regulaminu dyskwalifikować.

Najbardziej kuriozalną sytuacją było, gdy jedna z drużyn próbowała posiłkować się piłkarzem jednego z… krakowskich klubów ekstraklasowych - mówi Kowalik. - Niestety dla nich został rozpoznany i przegrali walkowerem. Nieocenioną pomocą dla nas służy tutaj Małopolski Związek Piłki Nożnej, który pomaga nam w sprawdzaniu "podejrzanych" zawodników oraz przysyła sędziów na zawody.

Dużym plusem ligi są niskie koszty uczestnictwa w niej. W odróżnieniu od wielu lig amatorskich brak tutaj wpisowego, a jedyne koszty drużyn to opłata za wynajęcie boiska i sędziego oraz zakup strojów.

Nie chcieliśmy ustalać wpisowego, bo w zamierzeniu ta liga ma być dostępna dla jak największej liczby osób. Koszty dla zespołu zamykają się w ok. 100 złotych za mecz, a więc dla drużyny złożonej z 10-12 zawodników to będzie jakieś 10 złotych na zawodnika. Do tego często w sprawach sprzętu pomagają parafie, które czasami również dokładają się do wynajmu boiska. To wszystko sprawia, że gra w naszej lidze nie jest obciążeniem, a zawsze są to bardziej emocjonujące rozgrywki niż zwykłe granie ze znajomymi. Po zakończeniu sezonu również nie robimy gali ani większych imprez, tylko po mszy św. w parafii na ul. Bulwarowej następuje wręczenie nagród - dla najlepszego zespołu, najlepszego strzelca i drużyny, która wygrała klasyfikację Fair Play. Do tego mamy środki finansowe od Pani Małgorzaty Bartkowskiej i jej firmy "Margaret", a także wsparcie od Rady Dzielnicy XVIII Nowa Huta.

Jednak nie samą ligą człowiek żyje - najbardziej emocjonujące dla najlepszych graczy są doroczne mecze charytatywne rozgrywane przez reprezentację ligi na stadionie Wandy w pierwszą niedzielę września - datę odpustu w parafii z ul. Bulwarowej. W trakcie tych spotkań prowadzone są zbiórki i licytacje, z których dochód trafia jako wsparcie dla Hospicjum św. Łazarza.

Staramy się przyciągać atrakcyjnych przeciwników na te mecze - graliśmy dotąd m. in. z oldbojami Wisły Kraków, Reprezentacją Sejmu RP czy krakowskiej policji. Na ten rok przygotowujemy spotkanie z Reprezentacją Wojska Polskiego. Wszystkich już zapraszam na to wydarzenie, bo na pewno będzie masa atrakcji dla każdego.

Ale reprezentacja ligi rozgrywa nie tylko takie mecze charytatywne, ale jeździ też na turnieje i podejmuje reprezentacje innych lig parafialnych z Polski. Andrzej Kowalik wspomina jednak jedno spotkanie, które ostatecznie nie doszło do skutku, ale co do wznowienia tematu w przyszłości - wszystko jest możliwe.

Mieliśmy zagrać z Reprezentacją Gwardii Szwajcarskiej. Dostaliśmy zaproszenie do Rzymu i wybraliśmy już termin, jednak w ostatniej chwili, ze względu na napięty kalendarz Ojca Świętego, nasi przeciwnicy musieli zrezygnować. Szkoda, bo to mogła dla nas być przygoda życia, ale na pewno będziemy chcieli wrócić do tego tematu. W końcu - może udałoby się zagrać pod okiem samego Ojca Świętego.

Tyle drużyn!
14 - Tyle drużyn przewinęło się przez prawie 12-letni okres działania Ligi Parafialnej. Zależnie od sezonu jest ich raz mniej, raz więcej. Aktualnie jest ich 6. Rygorystycznie przestrzeganym wymogiem jest, by zawodnik nie trenował w żadnym innym klubie. Poza tym, każdy jest mile widziany i gościnnie przyjmowany w drużynie.

Tygodnik Nowa Huta

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie