Trenerzy personalni o kolejnych obostrzeniach dla siłowni i klubów fitness: „Drugiego zamknięcia jak wiosną możemy nie przetrwać”

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki

Wideo

Zobacz galerię (12 zdjęć)
Branża fitness po raz drugi w tym roku zmuszona jest do zamknięcia lub ograniczenia działalności. Od soboty w strefie żółtej i czerwonej obowiązują ograniczenia dla aktywności sportowej. Zawieszono działalność basenów, aquaparków i siłowni, a wydarzenia sportowe mają odbywać się bez udziału publiczności. Jesień to czas budowania odporności oraz większej liczby treningów w siłowniach czy fitness klubach. Przedstawiciele branży obawiają się o swoją pracę.

Koronawirus. Baseny, siłownie i kluby fitness znów zamknięte. Branża ma problemy

Od soboty w strefie żółtej i czerwonej (obecnie do czerwonej należą 152 powiaty w całej Polsce, do żółtej – wszystkie pozostałe) obowiązują ograniczenia dla aktywności sportowej. Zawieszono działalność basenów, aquaparków i siłowni, a wydarzenia sportowe mają odbywać się bez udziału publiczności.

Jeszcze przed wejściem w życie nowych obostrzeń, część z nich została poluzowana. Z basenów mogą korzystać uczniowie i studenci w ramach zajęć szkolnych oraz osoby biorące udział w zawodach. Podobnie jest w przypadku siłowni i centrów fitness. Coraz więcej uczniów ma jednak zdalny tryb zajęć i nie pojawia się w szkołach od poniedziałku, 19.10.2020 r.

Czytaj także

Ograniczenia oburzyły branżę fitness, która po wiosennym lockdownie po raz kolejny ma problemy z prowadzeniem działalności.

– Prowadzę treningi w siłowni domowej u znajomego, w miejscu, w którym mogę to robić. Mamy sztangi, hantle, kettle i inne sprzęty. Gdy moi podopieczni usłyszeli, że siłownie będą zamknięte, to chórem stwierdzili, że chcą ćwiczyć dalej.

– Ludzie byli źli, obawiali się, że praca nad sobą, którą wykonali po wiosennym lockdownie, pójdzie na marne. Aktywność fizyczna zwiększa naszą odporność. Zamykając branżę, strzelamy sobie w kolano – mówi Mateusz Kępski, trener personalny z Gdańska.

Jak mówi, w ostatnich miesiącach na siłowniach było mniej ludzi niż przed epidemią, a przestrzeganie zasad epidemicznych było ogólnie przestrzeganym standardem.

Czytaj także

W sobotę, 17.10.2020 r. w Warszawie odbył się protest przedstawicieli branży fitness, w którym wzięło udział kilkaset osób z całej Polski. Był tam m.in. Adrian Hoffman, trener przygotowania motorycznego z Gdańska.

– Byliśmy tam wyrazić swoje niezadowolenie i sprzeciw wobec zamykania nas i dyskryminacji na tle innych branż. Nie ma dowodów, że siłownie są ogniskami koronawirusa. Nie słyszałem o takich zakażeniach. Drugiego takiego zamknięcia jak wiosną możemy nie przetrwać i może skończyć się to ludzkimi dramatami, a sektor jest ogromny. Rząd zapowiadał, że nie zamknie kolejnej gałęzi gospodarki i znowu nas oszukał – mówi Adrian Hoffman.

Czytaj także

Podobne odczucia mają także przedstawiciele branży spoza Trójmiasta.

– Aktywność to podstawa do zachowania zdrowia i odporności organizmu.

– Po pierwsze, nasza hala nie jest standardową siłownią, tylko boxem CrossFit-owym oraz powierzchnią do ćwiczeń sztuk walki. Do tej pory trenowaliśmy w zachowaniu odpowiedniej odległości od innych osób ćwiczących, a sprzęt był na bieżąco dezynfekowany – mówi Karol Kuzel, właściciel Agora Gym w Lęborku.

Czytaj także

Posłanka PO Agnieszka Pomaska składa interpelację ws. branży fitness

Jeszcze w piątek, 16.10.2020 r. interpelację do premiera w sprawie branży fitness złożyła gdańska posłanka Platformy Obywatelskiej Agnieszka Pomaska. Parlamentarzystka pyta szefa rządu o wsparcie dla przedsiębiorców z tej branży oraz o ewentualne zwolnienie z płacenia części podatków. Chce się także dowiedzieć, ile ognisk koronawirusa odnotowano do tej pory w basenach, aquaparkach i siłowniach w skali całego kraju.



Czytaj także

W poniedziałek, 19.10.2020 r. konferencję prasową w tej sprawie zwołał gdyński Klub Konfederacji na czele z posłem tej partii Arturem Dziamborem. Przedstawiciel branży mówił, że obecnie w Polsce pracuje w niej ok. 150 tys. osób , a powrót ograniczeń w czasie jesienno-zimowym może być dla niej zabójczy.

– Grupa przestępcza z Nowogrodzkiej wprowadza program „Bezsilność plus”. Nie mają zupełnie pomysłów na walkę z pandemią. Zabraniając Polakom zadbania o swoje zdrowie i wzmocnienie odporności, dokonują zamachu na polską gospodarkę.

– Siłownie przed pandemią miały średnio dwie zmiany serwisu sprzątającego. Do dodatkowych kosztów trzeba było dorzucić materiały edukacyjne, żeby informować klientów, jak dbać o siebie i innych, oraz płyny dezynfekcyjne.

– Dlaczego zabraniacie Polakom dbać o swoje zdrowie i zostawić swoje negatywne emocje na sali treningowej? Przez to zabijacie więcej Polaków niż jakikolwiek wirus! Siłownia pomaga stres zredukować – mówił przedstawiciel branży.

Zapytał publicznie premiera, co z firmami, które współpracują z tym środowiskiem, a zajmują się np. sprzętem czy dietetyką.

– To mówi osoba, która stoi na skraju utraty pracy. To jest to, co od początku mówimy rządzącym jako Konfederacja – podsumowywał poseł Artur Dziambor.

Czytaj także

Koronawirus. Siłownie obchodzą zakaz

Nie brak pomysłowości wśród przedsiębiorców, którzy próbują obchodzić rządowe obostrzenia. Centrum fitness Atlantic Sports poinformowało w weekend, że przekształca się w sklep i w „Kościół Zdrowego Ciała”.

Czytaj także

Współpraca: Marcin Kapela

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.