Tragedia podczas studniówki Technikum Mundurowego w Aleksandrowie. Nie żyje nauczycielka

MM
Podczas studniówki Technikum Mundurowego w Aleksandrowie zmarła nauczycielka.
Podczas studniówki Technikum Mundurowego w Aleksandrowie zmarła nauczycielka. pixabay.com
Do tragedii doszło w sobotę (18 stycznia) podczas studniówki uczniów Technikum Mundurowego w Aleksandrowie. Zmarła nauczycielka.

W sobotę (18 stycznia) podczas studniówki w Odolionie (powiat aleksandrowski) zasłabła 45-letnia kobieta, jedna z nauczycielek Technikum Mundurowego w Aleksandrowie.

Mimo podjętej reanimacji, kobiety nie udało się uratować.

Jak informuje asp. Marta Białkowska-Błachowicz, oficer prasowa KPP w Aleksandrowie Kujawskim, przyczyną śmierci nauczycielki była choroba.

***

Tego Sylwestra zapamiętali wszyscy. Zima stulecia 1978/79 r. [zdjęcia]

Ponad połowa Polaków wierzy w przesądy. Od lat w te same.

Wideo

Materiał oryginalny: Tragedia podczas studniówki Technikum Mundurowego w Aleksandrowie. Nie żyje nauczycielka - Express Bydgoski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 191

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Najnowsze przedpremierowe filmy legalnie obejrzysz w dobrej jakości na stronie http://filmotekaHD.pl

.

.

.

.

..

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

G
Gość
22 stycznia, 6:57, Belfruś:

Jestem nauczycielem i chce pracować po 8 godzin codziennie od 8 do 16tej o w tym czasie zebrania o 14 do 16tej wycieczki od 8 do 16tej zabawy od 8 do 16tej , wszystkie papiery w szkole na szkolnym komputerze i papierze i ani jednego telefonu od rodziców pi to czas dla rodziny

22 stycznia, 8:04, Wera:

Jakby przyszło co do czego to byś już nie chciał, bo wywiadówki i wycieczki są tylko raz kiedyś a ty w szkole musiałbyś siedzieć codziennie po 8 godzin.

22 stycznia, 8:13, Gość:

I tak w szkole jestem od 6:30 do 15 więc co to za różnica. Przecież nie jesteś w stanie zrobić wszystkiego co musisz robić zdalnie więc tachasz ze sobą siaty rzeczy z domu by przeprowadzać zajęcia koła zainteresowań/konkursy/dekoracje/wszelkie imprezy integracyjne, których w 1-3 na pęczki/zawody sportowe... I można tak wymieniać bez końca.

22 stycznia, 14:38, Renia:

Baju baju baju baju. Czarować to sobie możesz małe dzieci. Mam zbyt wielu nauczycieli w rodzinie i wiem jak to wyglada od kuchni i na pewno nie jest tak jak ty piszesz. Nikt nie uwierzy ci w te klamstwa.

22 stycznia, 16:35, Kamil:

Dokładnie tak jak napisałeś. To samo mogę powiedzieć. Moja chrzestna i jej mąż. Nauczyciele. W domku codziennie o 12, wypłaty po prawie 6 miesięcznie(wiem, bo im PIT rozliczam), wakacje to Karaiby, Azja, Am płd, dom na Pogodnie w Sz-nie-zabytkowa willa po renowacji, 2 w miarę nowe auta...i czasu ile dusza zapragnie.Na rowery, pływanie, żeglarstwo, kino, teatry, wypady w góry czy na weekend nad morze... Do tego 2 lata pełnopłatnego urlopu "na ratowanie zdrowia" HAHAHA. A najlepsze jest to, że na każdym spotkaniu rodzinnym oni to najgorzej mają. Pokrzywdzeni, niedoceniani, ciągle za dużo pracy, ciągle "wielki stres" itp itd. Marne grosze zarabiają, a przecież są tak strasznie wykształceni i madrzy. A najlepsze, że to WF-ista i nauczycielka religii/informatyki 😂 wymiotować mi się chce, jak słyszę kolejne nauczycielskie jęki i narzekania!

22 stycznia, 19:59, Ksiegowa:

Potwierdzam zarobki. Jako ksiegowa rozliczam pity rownez nauczycielom i faktycznie po podzieleniu dochodu przez 12 miesiecy wychodzi okolo 6 tysiecy brutto co na reke daje ponad 4 tysiace.

23 stycznia, 13:22, Gość:

Czyli ponad 2000 netto na głowę.

O panie! Ale hajsu!

Uciąć im o połowę! Co najmniej!

24 stycznia, 6:06, Gość:

Trzeba było się uczyć i zostać nauczycielem! Miałbyś wszystkie te dobroci

Nauczyciele to nie kasta. Inne zawody, również po studiach, nie dają takich apanazy. Ale wykluczają zgryzliwosc.

G
Gość

Idź na sprzątaczkę będziesz wracała szybciej

G
Gość
22 stycznia, 6:57, Belfruś:

Jestem nauczycielem i chce pracować po 8 godzin codziennie od 8 do 16tej o w tym czasie zebrania o 14 do 16tej wycieczki od 8 do 16tej zabawy od 8 do 16tej , wszystkie papiery w szkole na szkolnym komputerze i papierze i ani jednego telefonu od rodziców pi to czas dla rodziny

22 stycznia, 8:04, Wera:

Jakby przyszło co do czego to byś już nie chciał, bo wywiadówki i wycieczki są tylko raz kiedyś a ty w szkole musiałbyś siedzieć codziennie po 8 godzin.

22 stycznia, 8:13, Gość:

I tak w szkole jestem od 6:30 do 15 więc co to za różnica. Przecież nie jesteś w stanie zrobić wszystkiego co musisz robić zdalnie więc tachasz ze sobą siaty rzeczy z domu by przeprowadzać zajęcia koła zainteresowań/konkursy/dekoracje/wszelkie imprezy integracyjne, których w 1-3 na pęczki/zawody sportowe... I można tak wymieniać bez końca.

22 stycznia, 14:38, Renia:

Baju baju baju baju. Czarować to sobie możesz małe dzieci. Mam zbyt wielu nauczycieli w rodzinie i wiem jak to wyglada od kuchni i na pewno nie jest tak jak ty piszesz. Nikt nie uwierzy ci w te klamstwa.

22 stycznia, 16:35, Kamil:

Dokładnie tak jak napisałeś. To samo mogę powiedzieć. Moja chrzestna i jej mąż. Nauczyciele. W domku codziennie o 12, wypłaty po prawie 6 miesięcznie(wiem, bo im PIT rozliczam), wakacje to Karaiby, Azja, Am płd, dom na Pogodnie w Sz-nie-zabytkowa willa po renowacji, 2 w miarę nowe auta...i czasu ile dusza zapragnie.Na rowery, pływanie, żeglarstwo, kino, teatry, wypady w góry czy na weekend nad morze... Do tego 2 lata pełnopłatnego urlopu "na ratowanie zdrowia" HAHAHA. A najlepsze jest to, że na każdym spotkaniu rodzinnym oni to najgorzej mają. Pokrzywdzeni, niedoceniani, ciągle za dużo pracy, ciągle "wielki stres" itp itd. Marne grosze zarabiają, a przecież są tak strasznie wykształceni i madrzy. A najlepsze, że to WF-ista i nauczycielka religii/informatyki 😂 wymiotować mi się chce, jak słyszę kolejne nauczycielskie jęki i narzekania!

22 stycznia, 19:59, Ksiegowa:

Potwierdzam zarobki. Jako ksiegowa rozliczam pity rownez nauczycielom i faktycznie po podzieleniu dochodu przez 12 miesiecy wychodzi okolo 6 tysiecy brutto co na reke daje ponad 4 tysiace.

23 stycznia, 13:22, Gość:

Czyli ponad 2000 netto na głowę.

O panie! Ale hajsu!

Uciąć im o połowę! Co najmniej!

Trzeba było się uczyć i zostać nauczycielem! Miałbyś wszystkie te dobroci

G
Gość
23 stycznia, 22:49, Gość:

Drodzy nauczyciele.Idzcie do korporacji to dopiero zobaczycie co to prawdziwa praca.Gdzie trzeba użerać się na codzien z zarządem a wyjazdy dwu ,trzy dniówek poza dom to normalne obowiązki służbowe.Chyba żyjecie jeszcze w innej bajce

Puknij się w głowę

M
Matka
23 stycznia, 18:28, Gość:

Te komentarze nie mają nic wspólnego z tą tragedia.A co do waszego ciężkiego losu państwo nauczyciele to nikt nikogo na siłę w pracy nie trzyma. Zawsze możecie iść do marketu do pracy i poprawić swój los

Bardzo słuszna uwaga!I część nauczycieli wzięła sobie do serca!Proszę tylko spojrzeć na oferty pracy na BIP-ie. Na szczęście nie mam już małych dzieci.

G
Gość

Te komentarze nie mają nic wspólnego z tą tragedia.A co do waszego ciężkiego losu państwo nauczyciele to nikt nikogo na siłę w pracy nie trzyma. Zawsze możecie iść do marketu do pracy i poprawić swój los

G
Gość
22 stycznia, 6:57, Belfruś:

Jestem nauczycielem i chce pracować po 8 godzin codziennie od 8 do 16tej o w tym czasie zebrania o 14 do 16tej wycieczki od 8 do 16tej zabawy od 8 do 16tej , wszystkie papiery w szkole na szkolnym komputerze i papierze i ani jednego telefonu od rodziców pi to czas dla rodziny

22 stycznia, 8:04, Wera:

Jakby przyszło co do czego to byś już nie chciał, bo wywiadówki i wycieczki są tylko raz kiedyś a ty w szkole musiałbyś siedzieć codziennie po 8 godzin.

22 stycznia, 8:13, Gość:

I tak w szkole jestem od 6:30 do 15 więc co to za różnica. Przecież nie jesteś w stanie zrobić wszystkiego co musisz robić zdalnie więc tachasz ze sobą siaty rzeczy z domu by przeprowadzać zajęcia koła zainteresowań/konkursy/dekoracje/wszelkie imprezy integracyjne, których w 1-3 na pęczki/zawody sportowe... I można tak wymieniać bez końca.

22 stycznia, 14:38, Renia:

Baju baju baju baju. Czarować to sobie możesz małe dzieci. Mam zbyt wielu nauczycieli w rodzinie i wiem jak to wyglada od kuchni i na pewno nie jest tak jak ty piszesz. Nikt nie uwierzy ci w te klamstwa.

22 stycznia, 16:35, Kamil:

Dokładnie tak jak napisałeś. To samo mogę powiedzieć. Moja chrzestna i jej mąż. Nauczyciele. W domku codziennie o 12, wypłaty po prawie 6 miesięcznie(wiem, bo im PIT rozliczam), wakacje to Karaiby, Azja, Am płd, dom na Pogodnie w Sz-nie-zabytkowa willa po renowacji, 2 w miarę nowe auta...i czasu ile dusza zapragnie.Na rowery, pływanie, żeglarstwo, kino, teatry, wypady w góry czy na weekend nad morze... Do tego 2 lata pełnopłatnego urlopu "na ratowanie zdrowia" HAHAHA. A najlepsze jest to, że na każdym spotkaniu rodzinnym oni to najgorzej mają. Pokrzywdzeni, niedoceniani, ciągle za dużo pracy, ciągle "wielki stres" itp itd. Marne grosze zarabiają, a przecież są tak strasznie wykształceni i madrzy. A najlepsze, że to WF-ista i nauczycielka religii/informatyki 😂 wymiotować mi się chce, jak słyszę kolejne nauczycielskie jęki i narzekania!

22 stycznia, 19:59, Ksiegowa:

Potwierdzam zarobki. Jako ksiegowa rozliczam pity rownez nauczycielom i faktycznie po podzieleniu dochodu przez 12 miesiecy wychodzi okolo 6 tysiecy brutto co na reke daje ponad 4 tysiace.

Czyli ponad 2000 netto na głowę.

O panie! Ale hajsu!

Uciąć im o połowę! Co najmniej!

G
Gość
22 stycznia, 15:43, Gość:

Co roku ten sam program do zrealizowania, a co roku nauczycielki przekonują że na nowo wynajdują koło, organizacja leży. Już dostrzegam jakie w przedszkolu są nieogarnięte to co dopiero w szkole.

Co roku ten sam program???!!! Ktoś tu w szkole dawno nie był i nie ma pojęcia, że reforma była i jak to wygląda

I
Inna nauczycielka

Smutne

K
Ksiegowa
22 stycznia, 6:57, Belfruś:

Jestem nauczycielem i chce pracować po 8 godzin codziennie od 8 do 16tej o w tym czasie zebrania o 14 do 16tej wycieczki od 8 do 16tej zabawy od 8 do 16tej , wszystkie papiery w szkole na szkolnym komputerze i papierze i ani jednego telefonu od rodziców pi to czas dla rodziny

22 stycznia, 8:04, Wera:

Jakby przyszło co do czego to byś już nie chciał, bo wywiadówki i wycieczki są tylko raz kiedyś a ty w szkole musiałbyś siedzieć codziennie po 8 godzin.

22 stycznia, 8:13, Gość:

I tak w szkole jestem od 6:30 do 15 więc co to za różnica. Przecież nie jesteś w stanie zrobić wszystkiego co musisz robić zdalnie więc tachasz ze sobą siaty rzeczy z domu by przeprowadzać zajęcia koła zainteresowań/konkursy/dekoracje/wszelkie imprezy integracyjne, których w 1-3 na pęczki/zawody sportowe... I można tak wymieniać bez końca.

22 stycznia, 14:38, Renia:

Baju baju baju baju. Czarować to sobie możesz małe dzieci. Mam zbyt wielu nauczycieli w rodzinie i wiem jak to wyglada od kuchni i na pewno nie jest tak jak ty piszesz. Nikt nie uwierzy ci w te klamstwa.

22 stycznia, 16:35, Kamil:

Dokładnie tak jak napisałeś. To samo mogę powiedzieć. Moja chrzestna i jej mąż. Nauczyciele. W domku codziennie o 12, wypłaty po prawie 6 miesięcznie(wiem, bo im PIT rozliczam), wakacje to Karaiby, Azja, Am płd, dom na Pogodnie w Sz-nie-zabytkowa willa po renowacji, 2 w miarę nowe auta...i czasu ile dusza zapragnie.Na rowery, pływanie, żeglarstwo, kino, teatry, wypady w góry czy na weekend nad morze... Do tego 2 lata pełnopłatnego urlopu "na ratowanie zdrowia" HAHAHA. A najlepsze jest to, że na każdym spotkaniu rodzinnym oni to najgorzej mają. Pokrzywdzeni, niedoceniani, ciągle za dużo pracy, ciągle "wielki stres" itp itd. Marne grosze zarabiają, a przecież są tak strasznie wykształceni i madrzy. A najlepsze, że to WF-ista i nauczycielka religii/informatyki 😂 wymiotować mi się chce, jak słyszę kolejne nauczycielskie jęki i narzekania!

Potwierdzam zarobki. Jako ksiegowa rozliczam pity rownez nauczycielom i faktycznie po podzieleniu dochodu przez 12 miesiecy wychodzi okolo 6 tysiecy brutto co na reke daje ponad 4 tysiace.

K
Kamil
22 stycznia, 15:43, Gość:

Co roku ten sam program do zrealizowania, a co roku nauczycielki przekonują że na nowo wynajdują koło, organizacja leży. Już dostrzegam jakie w przedszkolu są nieogarnięte to co dopiero w szkole.

Nie wiesz? Przecież taka geografia, historia, matematyka, czy ćwiczenia na WFie zmieniają się co 2 miesiące. Więc Pan Nauczyciel MUSI cały swój czas na dokształcanie się poświęcać. No i przygotowanie do lekcji.

K
Kamil
22 stycznia, 6:57, Belfruś:

Jestem nauczycielem i chce pracować po 8 godzin codziennie od 8 do 16tej o w tym czasie zebrania o 14 do 16tej wycieczki od 8 do 16tej zabawy od 8 do 16tej , wszystkie papiery w szkole na szkolnym komputerze i papierze i ani jednego telefonu od rodziców pi to czas dla rodziny

22 stycznia, 8:04, Wera:

Jakby przyszło co do czego to byś już nie chciał, bo wywiadówki i wycieczki są tylko raz kiedyś a ty w szkole musiałbyś siedzieć codziennie po 8 godzin.

22 stycznia, 8:13, Gość:

I tak w szkole jestem od 6:30 do 15 więc co to za różnica. Przecież nie jesteś w stanie zrobić wszystkiego co musisz robić zdalnie więc tachasz ze sobą siaty rzeczy z domu by przeprowadzać zajęcia koła zainteresowań/konkursy/dekoracje/wszelkie imprezy integracyjne, których w 1-3 na pęczki/zawody sportowe... I można tak wymieniać bez końca.

22 stycznia, 14:38, Renia:

Baju baju baju baju. Czarować to sobie możesz małe dzieci. Mam zbyt wielu nauczycieli w rodzinie i wiem jak to wyglada od kuchni i na pewno nie jest tak jak ty piszesz. Nikt nie uwierzy ci w te klamstwa.

Dokładnie tak jak napisałeś. To samo mogę powiedzieć. Moja chrzestna i jej mąż. Nauczyciele. W domku codziennie o 12, wypłaty po prawie 6 miesięcznie(wiem, bo im PIT rozliczam), wakacje to Karaiby, Azja, Am płd, dom na Pogodnie w Sz-nie-zabytkowa willa po renowacji, 2 w miarę nowe auta...i czasu ile dusza zapragnie.Na rowery, pływanie, żeglarstwo, kino, teatry, wypady w góry czy na weekend nad morze... Do tego 2 lata pełnopłatnego urlopu "na ratowanie zdrowia" HAHAHA. A najlepsze jest to, że na każdym spotkaniu rodzinnym oni to najgorzej mają. Pokrzywdzeni, niedoceniani, ciągle za dużo pracy, ciągle "wielki stres" itp itd. Marne grosze zarabiają, a przecież są tak strasznie wykształceni i madrzy. A najlepsze, że to WF-ista i nauczycielka religii/informatyki 😂 wymiotować mi się chce, jak słyszę kolejne nauczycielskie jęki i narzekania!

G
Gość

Co roku ten sam program do zrealizowania, a co roku nauczycielki przekonują że na nowo wynajdują koło, organizacja leży. Już dostrzegam jakie w przedszkolu są nieogarnięte to co dopiero w szkole.

R
Renia
22 stycznia, 6:57, Belfruś:

Jestem nauczycielem i chce pracować po 8 godzin codziennie od 8 do 16tej o w tym czasie zebrania o 14 do 16tej wycieczki od 8 do 16tej zabawy od 8 do 16tej , wszystkie papiery w szkole na szkolnym komputerze i papierze i ani jednego telefonu od rodziców pi to czas dla rodziny

22 stycznia, 8:04, Wera:

Jakby przyszło co do czego to byś już nie chciał, bo wywiadówki i wycieczki są tylko raz kiedyś a ty w szkole musiałbyś siedzieć codziennie po 8 godzin.

22 stycznia, 8:13, Gość:

I tak w szkole jestem od 6:30 do 15 więc co to za różnica. Przecież nie jesteś w stanie zrobić wszystkiego co musisz robić zdalnie więc tachasz ze sobą siaty rzeczy z domu by przeprowadzać zajęcia koła zainteresowań/konkursy/dekoracje/wszelkie imprezy integracyjne, których w 1-3 na pęczki/zawody sportowe... I można tak wymieniać bez końca.

Baju baju baju baju. Czarować to sobie możesz małe dzieci. Mam zbyt wielu nauczycieli w rodzinie i wiem jak to wyglada od kuchni i na pewno nie jest tak jak ty piszesz. Nikt nie uwierzy ci w te klamstwa.

Dodaj ogłoszenie