Tour z ziemi włoskiej do Polski

Tomasz Jaroński
Tomasz Jaroński
Tomasz Jaroński Fot. archiwum
Czesław Lang jest niesamowitym gościem. Kto go poznał, ten wie. Mnie osobiście imponuje nie tylko jego dążenie do perfekcji, ale przede wszystkim umiejętność błyskawicznego dostosowania się do okoliczności. Na pewno tę cechę wyniósł "Cesare" z czasów kolarskiej kariery, kiedy przychodziło ścigać się w śniegu i mrozie (pamiętna Gavia na Giro), ale także w iście tropikalnych warunkach. Zmierzam teraz do sedna. W 2013 r. Tour de Pologne będzie rozgrywany po raz 70. A więc jubileusz.

Wszystko na to wskazuje, że wyścig rozpocznie się we Włoszech, w regionie Trentino (po polsku Trydent). Problem z transferem kolumny z Włoch do Polski już został - przynajmniej wstępnie, bo zostaje jeszcze cała logistyka - załatwiony, bowiem Czesław dostał zgodę na przedłużenie Tour de Pologne o jeden dzień poświęcony na transfer. Kolarze oczywiście lecą samolotem, ale ponad tysiąc kilometrów muszą pokonać wozy techniczne, ciężarówki i autobusy.

Organizowanie Tour de Pologne we Włoszech z pozoru może wydawać się pomysłem dziwnym, choć oczywiście wiadomo, że rejon Trydentu jest żywotnie zainteresowany turystyką narciarską z Polski, a co za tym idzie - reklamą. Inne wielkie toury często goszczą za granicą i nie robią tego - proszę mi wierzyć - z pobudek altruistycznych, tylko zwyczajnie dla pieniędzy. Komuś może nie podobać się, że akurat jubileuszowy wyścig będzie się zaczynał w Madonna di Campiglio, ale odpowiedź Czesława wyprzedzająca ów domniemany zarzut jest niesamowita - Polska, Włochy, generał Dąbrowski, Legiony, Mazurek, czyli "z ziemi włoskiej do Polski". Nawiązanie trasy narodowego touru do narodowego hymnu jest zabiegiem mistrzowskim. I mnie osobiście ten pomysł się podoba.

Dodajmy, że dla Langa ów wers z "Mazurka Dąbrowskiego" ma także wymiar osobisty. Dyrektor Tour de Pologne przez długie lata mieszkał i ścigał się we Włoszech. Pewnie mógł tam zostać i cieszyć się spokojnym życiem nad pięknym jeziorem Garda. Wrócił jednak do Polski i na swoim poletku, wyścigów kolarskich, jest generałem prowadzącym legiony kolarzy przez polskie ziemie, a za rok z okładem z Włoch do Polski. Czesław lubi to czasami przytaczać, pytany o ideę organizowania w Polsce wyścigu z najwyższej półki, że w latach 80. nasz kraj kojarzył się włoskim kolegom Langa z białymi niedźwiedziami biegającymi po ulicach.
Teraz czasy się zmieniły i już pewnie większość Włochów wie, jak wygląda Polska, ale mam wrażenie, graniczące z pewnością, że małą cegiełką przyczynił się do miłego dla nas wizerunku Czesław Lang.

Tomasz Jaroński, Eurosport Polska

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomek
Obrażę się jeśli Lang nie przegoni kolarzy przez od niedawna mój ulubiony podjazd, Punta Veleno, polecam :)
r
rozumny
z Wyrzykowskim na Eurosporcie często z pełną lubością i satysfakcją przytaczają komentarze dziennikarzy z jedynej i słusznej gazety jaką w ich opinii jest GW !!! co pózniej jak zwykle nie pokrywa sie z rzeczywistością !! od paru lat z w/w gazetą mamią nas że tym razem na pewno będzie cud !!! bo zrobią, raz ciach ciach i emeryt Sikora oraz reszta biatlonistów czy któryś z kolarzy znajdzie sie w pierwszej 30-sce !!! Ich komentarze przypominają stylem oświadczenia Tuska i jego rządu !! red Jaroński z Langiem liczą że w niedalekiej przyszłości kolumna Giro będzie się ścigać PO polskich autostradach czy drogach ekspresowych a Tusk liczy ze Nowak je zbuduje !!!! jednym słowem, jedni i drudzy wciskają ludziom kit , a sami liczą w duszy na CUDA !!!
I
Ital
Bomba pomysł, że /mam nadzieję/ Mucha nie siada.
s
sss
tylko jeszcze jakby zreformował pryncypałów działu sportowego tvp to może pokazywaliby coś wiecej niż dwie rundy wokół blokowiska a w Szklarskiej biegaczy zamiast wąsatych fanów to zrobiłbym go prezydentem. Niestety ja takowej władzy nie mam - Czesio lang również więc obawiam się że wszystko zostanie niestety po staremu
Z pozdrowieniami dla bohatera naszego wyścigu i autora
Dodaj ogłoszenie