Tour de Pologne 2016: Umowa na etap w Katowicach podpisana

Tomasz Kuczyński
Wiceprezydent Katowic Waldemar Bojarun i Czesław Lang tuż po podpisaniu umowy.
Wiceprezydent Katowic Waldemar Bojarun i Czesław Lang tuż po podpisaniu umowy. Tomasz Kuczyński/Dziennik Zachodni
Udostępnij:
Dziś na rynku w Katowicach podpisano umowę na organizację drugiego etapu Tour de Pologne 2016 z metą przy Spodku. Etap z Tarnowskich Gór do Katowic odbędzie się 13 lipca.

Podpisy pod umową złożyli dyrektor wyścigu Czesław Lang i wiceprezydent Katowic Waldemar Bojarun. Wcześniej obaj panowie oraz Lech Piasecki, dyrektor ds. sportowych Tour de Pologne, przyjechali na rynek na miejskich rowerach, z których można korzystać w sieci wypożyczalni.

- Przyjechaliśmy na naszych miejskich rowerach, bo chcemy łączyć te funkcje. Z jednej strony sport i rekreacja, które wpieramy, a z drugiej funkcja komunikacyjna – wyjaśniał wiceprezydent Bojarun. - W tym roku otwarto już 11 stacji rowerowych w Katowicach, a to nie jest koniec wyzwań inwestycyjnych w tej materii. W tygodniu poprzedzającym świąteczny weekend te stacje zanotowały ponad tysiąc wypożyczeń. To pokazuje jakie jest zapotrzebowanie. W tym roku na rowerowe inwestycje zaplanowaliśmy 15 mln złotych.

Katowice po raz szósty będą miastem etapowym. Tak jak w ubiegłym roku stolica województwa śląskiego zapłaciła za tę możliwość 500 tys. zł. W zamian wyścig daję promocję w 120 krajach, do których dociera transmisja Eurosportu. Nie zmieniła się trasa przejazdu kolarzy po katowickich ulicach.

- Przede wszystkim chciałem podziękować za te wszystkie lata, przez które wspólnie budujemy siłę i markę Tour de Pologne, będącym już kolarską Ligą Mistrzów – podkreślił Czesław Lang. - Przyjeżdżają do nas najlepsze zespoły. W tym roku mamy rekordowy wyścig na 200 kolarzy, więcej po prostu nie możemy przyjąć. Będzie 18 zespołów z World Touru, co jest naszym rekordem. Dodatkowo zaprosiliśmy 7 zespołów na „dziką kartę”. Mamy dwa polskie zespoły – CCC i nową grupą Verva, do tego reprezentacja Polski. Emocji sportowych nie zabraknie.

Dyrektor Lang nie kryje zadowolenia, że meta po raz kolejny będzie w Katowicach.

- W przypadku Katowic i Tour de Pologne można mówić o wzajemnej miłości. Aby przygotować taki wyścig trzeba mieć odpowiednich partnerów, ludzi, którzy się w pełni zaangażują. Przygotowanie wyścigu etapowego to chyba najtrudniejsze wyzwanie w sporcie, bo wszystko się odbywa na ulicach, placach. Potrzebne jest duże zaangażowanie ze strony miasta, konieczna jest też duża odpowiedzialność, bo bardzo dbamy o bezpieczeństwo kolarzy. Na przestrzeni ostatnich lat Tour de Pologne na 100 możliwych punktów za organizację, dostaje 99,7-99,8. Nie mamy się czego wstydzić nawet w porównaniu do Giro czy Tour de France. Do tradycji weszło, że katowicki etap jest typowo sprinterski, a finisz jest jednym z najszybszych w Europie, bo pamiętamy Kittela, który wygrywając przy Spodku miał prawie 80 km na godzinę.
Czy można się spodziewać gwiazd?

- Od kilku lat nasz wyścig ma swoją markę i jesteśmy postrzegani jako wyścig młody, dynamiczny, który odkrywa gwiazdy. Mieliśmy przecież Contadora, Froome'a, Kittela, Greipela, Sagana, Kwiatkowskiego, Majkę. Często jest tak, że jak są nazwiska jeszcze niewykreowane, to ten wyścig jest ciekawszy. Tom Dumoulin, który był liderem w Giro powiedział, że przyjedzie wygrać Tour de Pologne. Ubolewam, że nie będzie Majki i Kwiatkowskiego, ale to nie tylko od nich zależy, również od kalendarza drużyn – dodał Lang.

- Nasz wyścig cieszy się wielkim zainteresowaniem kibiców. W ubiegłym roku podczas siedmiu dni na trasie było prawie 3,5 mln ludzi. Za tym idzie też zainteresowanie jazdą na rowerze. Wpadły mi ręki badania mówiące o tym, że 5 mln Polaków jeździ na rowerze, już nie tylko na zakupy, ale z myślą o zdrowiu. To dobry czas dla kolarstwa w Polsce – ocenił dyrektor Tour de Pologne.

- W tym roku tworzymy nową historię, bo dodajemy do Tour de Pologne wyścig kobiet. Będą trzy etapy, w Zakopanem, w Bukowinie. Wyścig w sumie nie będzie trwał 7, a 9 dni. Na przyszły rok planujemy 5 etapów wyścigu kobiet – zapowiedział Lang.

Tour de Pologne odbędzie się od 12 do 18 lipca. W naszym regionie 13 lipca jest etap z Tarnowskich Gór do Katowic, a 14 lipca start z Zawiercia - do Nowego Sącza.

*Niesamowite oświadczyny na dachu Spodka w Katowicach ZDJĘCIA
*Takie wyposażenie samochodów naprawdę ułatwia życie
*Słynna restauracja Kryształowa w Katowicach będzie zamknięta
*Nowy abonament RTV, czyli opłata audiowizualna z rachunkiem za prąd ZASADY, KWOTY, ZWOLNIENIA!
*Tak wyglądają nowe biurowce KTW przy rondzie w Katowicach
*WNIOSKI I DOKUMENTY na 500 zł na dziecko w ramach Programu Rodzina 500 PLUS

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Tour de Pologne 2016: Umowa na etap w Katowicach podpisana - Dziennik Zachodni

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

a
aaa
W 120 krajach? Eurosport nie transmituje w tym roku Tour de Pologne. Tylko TVP.
S
Sara
Dosyć tego Tour th Pologne. Za każdym razem w mieście masakra!!!! Nie można dojechać i wrócić z pracy!!! Dosyć!!! Dosyć!!! Dosyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
E
Ela
Ten dzień, to na pewno "święto "miasto ma reklamę, ale w tym mieście trzeba dojechać do pracy na czas ani wrócić do domu,przeważnie jest upał, siatki w ręce i pieszo,bo NIC NIE JEDZIE,oprócz kolarzy.
z
zapracowana
Fajnie, że są takie wyścigi i w ogóle, ale dlaczego akurat przez centrum miasta, paraliżując cały ruch?! Przecież tysiące innych ludzi w tym dniu normalnie pracuje, musi jakoś dotrzeć do miejsca pracy i z powrotem do domu! Poroniony pomysł, niech się ścigają kurde po polach, albo po jakichś zadupiach, nie utrudniając innym życia. Albo niech to chociaż będzie weekend a nie środek tygodnia!
p
pracujący
zobacz dom Langa to zrozumiecie dlatego organizuje te wyścigi . On kosi pieniądze a ludzie ciepią mo nie mogą po pracy dostać się do domu
l
luk
Piękny dzień, w centrum spokój, dużo pieszych, rowerzystów, brak ruchu samochodowego. Gdyby tak cały rok... marzenia.
z
zak1953
gdy nigdzie nie można dojechać. Ale za to jaka reklama!
Przejdź na stronę główną PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie