Tour de France: Marc Hirschi spełnił swoje wielkie marzenie. Sagan w tarapatach

Arlena Sokalska
Arlena Sokalska
RTR/Associated Press/East News
12. etap Tour de France z Chauvigny - do Sarran padł łupem Szwajcara Marca Hirschiego. Liderem wyścigu nadal jest Primož Roglič.

Jak nie idzie, to nie idzie - może sobie powiedzieć Peter Sagan (Bora-hansgrohe). Wizja zdobycia zielonej koszulki przez Słowaka zdecydowanie się oddala, po tym, jak utracił punkty za niebezpieczny sprint na środowym etapie. Niezależnie od tego, czy Sagan uchylał się przed kijkiem od selfie, czy celowo uderzył barkiem Wouta Van Aerta (Jumb-Visma), jego starta w klasyfikacji punktowej do Sama Benetta (Deceuninck-Quick Step) w czwartek rano wynosiła 68 punktów.

Słowak stanął na starcie z mocnym postanowieniem odrabiania strat. Na lotnej premii zaraz na początku etapu szybszy okazał się jednak Irlandczyk i strata wzrosła do 70 punktów. Bora-hansgrohe przeszła więc do realizacji planu B. Polegał on na tym, by na dwóch podjazdach w ostatniej części etapu zgubić sprinterów. Wtedy Sagan - na trasie podobnej do wielu klasyków wiosennych - mógłby walczyć o zwycięstwo. Niemiecki team zaczął więc kontrolować ucieczkę. I miał sprzymierzeńców, ponieważ podobny plan miała zapewne ekipa CCC Team, bo taki teren odpowiada Gregowi Van Avermaetowi.

Ucieczka była faktycznie pod kontrolą, sprinterzy zostali zgubieni, cóż z tego, gdy 40 km przed meta na Côte de la Croix du Pey swój plan zaczął realizować Sunweb - z nadzieją na zwycięstwo etapowe Marca Hirschiego. Szwajcar w obstawie dwóch kolegów ruszył więc dziarsko do przodu, zostawiając w tyle grupę Sagana i Van Avermaeta. Przyłączyło się do niego kilku mocnych zawodników, w tym Marc Soler (Movistar) i Maximilian Schachmann (Bora-hansgrohe). Za nimi ruszyła kolejna grupka pod wodzą Juliana Alaphilippe’a (Deceuninck-Quick Step).

Hirschi, który już dwukrotnie otarł się o zwycięstwo etapowe (zajął 2 i 3 miejsce) nie czekał. Ruszył samotnie w dół, licząc na to, że jego doskonała technika zjazdowa pozwoli mu jako pierwszemu przekroczyć linię mety. CCC próbowało zorganizować pościg, ale w peletonie dominali zawodnicy ekip walczących o klasyfikację generalną, więc chętnych do pomocy nie było.
Hirschi mknął do mety w doskonałym stylu - i od razu pojawiły się porównania młodego Szwajcara jego wybitnego rodaka do Fabiana Cancellary.

Sagan z kolei wygrał z Van Avermaetem sprint z peletonu, ale łącznie na całym etapie odrobił tylko 2 punkty do Bennetta. Mało, zważywszy na profil kolejnych etapów. W piątek peleton będzie walczył na podjazdach w Masywie Centralnym.

Jest już zastępca Vukovicia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie