Tour de France: Kolarski piknik w cieniu giganta Prowansji

Arlena Sokalska
Arlena Sokalska
Pool AFP/Associated Press/East News
Piąty etap Tour de France z Gap do Privas wygrał Wout Van Aert. Liderem nieoczekiwanie został Adam Yates.

Nikt, po prostu nikt. Ani jeden kolarz z peletonu liczącego 172 zawodnikow nie zdecydował się na ucieczkę na piatym etapie. Czegoś takiego nie pamiętają najstarsi kolarscy kibice i komentatorzy. Oczywiście, można powiedzieć: po co się męczyć w ucieczce, jeśli peleton i tak skasuje ją tuż przed metą? Ale przecież ten scenariusz jest doskonale znany i powtarzany na każdym wyścigu.

Może część zawodników wciąż miała w głowie męczarnie Jérôme’a Cousina, który na poniedziałkowym etapie został z przodu i jako jedyny z uciekinierów jechał solowo ponad sto kilometrów? Sam Cousin mówił potem, że wielokrotnie myślał o powrocie do peletonu, nie zrobił tego jednak „z szacunku dla powagi Tour de France”.

A może była to tylko cisza przed burzą, bo już rano pojawiły się informacje o silnym wietrze w okolicach Privas. Jak wiadomo jazda na rantach potrafi nawet na płaskim etapie zamieszać w klasyfikacji generalnej. Jednak początkowo kolarze nic sobie z tego nie robili, a oficjalny profil Tour de France na Twitterze pokazywał żartujących i wykonujących akrobacje na rowerze zawodników.

Na lotnych premiach kolarze postanowili się jednak ścigać, a Peter Sagan (Bora-hansgrohe) przegrał sprint z Samem Benettem (Deceuninck - Quick Step) i w tym momencie to Irlandczyk, będący dodatkowo faworytem do wygranej etapowej, stał się wirtualnym liderem klasyfikacji punktowej.

Peleton jechał dalej szeroką ławą, a jedyną atrakcją był odległy widok Mont Ventoux. Trasa Wielkiej Pętli w tym roku omija giganta Prowansji, więc kolarze i kibice mogli podziwiać legendarny podjazd tylko z oddali.

Dopiero trzydzieści kilometrów przed metą peleton się przebudził i końcówka etapu była bardzo nerwowa, zaś sam finisz - pod górkę - na wykończenie. Najmocniejszy okazał się, będący w znakomitej formie, Wout Van Aert (Jumbo-Visma). To drugie zwycięstwo ekipy Jumbo-Visma z rzędu: we wtorek zwyciężył Primož Roglič.

Ale największym wstrząsem tego etapu okazała się decyzja sędziów. Dopatrzyli się oni, że Julian Alaphilippe odżywiał się w strefie 20 km przed metą i nałożyli na niego 20-sekundową karę. Tym samym Francuz stracił żółtą koszulkę lidera wyścigu na rzecz Simona Yatesa.

Wyniki 5 etapu Tour de France

1. Wout van AertJumbo-Visma
2. Cees Bol Team Sunweb
3. Sam BennettDeceuninck-Quick Step
4. Peter SaganBora-hansgrohe
5. Jasper StuyvenTrek-Segafredo
6. Luka MezgecMitchelton-Scott
7. Bryan CoquardB&B Hotels-Vital Concept p/b KTM
8. Caleb EwanLotto Soudal
9. Clément VenturiniAG2R La Mondiale

Klasyfikacja generalna Tour de France
1.Adam YatesMitchelton-Scott22:28:30
2.Primož RoglicJumbo-Visma00:03
3.Tadej PogacarUAE Team Emirates00:07
4.Guillaume MartinCofidis, Solutions Crédits00:09
5.Egan BernalIneos Grenadiers00:13
6.Tom DumoulinJumbo-Visma
7.Nairo QuintanaTeam Arkéa Samsic
8.Esteban ChavesMitchelton-Scott
9.Miguel Angel LopezAstana Pro Team
10.Romain BardetAG2R La Mondiale

Jest już zastępca Vukovicia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie