Toruń: 19-latka pozwała rodziców o alimenty. Wygrała sprawę, sąd przyznał jej pieniądze

Małgorzata Oberlan (AIP)
Fot. Piotr Krzyżanowski
Sąd stanął po stronie 19-letniej uczennicy spod Torunia. Orzekł, że ma prawo do nauki i pieniędzy na jej kontynuowanie. Dziewczyna otrzyma od ojca, z którym mieszka pod jednym dachem, po 300 zł alimentów miesięcznie na studia.

Nie dla każdego chcącego studiowanie jest proste. Szczególnie, gdy pochodzi się z niezamożnego środowiska, a rodzice nie garną się, aby pomóc. Marta będzie zgłębiać tajniki logopedii i dzięki decyzji toruńskiego sądu otrzyma z domu wsparcie finansowe.

To, co dla jednych proste i oczywiste, dla Marty nigdy takim nie było. Mieszkająca pod Toruniem 19-latka już jako licealistka samodzielnie opłacała sobie internet (60 zł), telefon (50 zł) i bilet miesięczny na autobus do Torunia (74,97 zł). Sama też zadbać musiała o podstawowe kosmetyki i najpotrzebniejsze ubrania. Ucząc się, dorabiała jako opiekunka do dzieci; myła też odpłatnie okna. Należał się jej także zasiłek rodzinny (165 zł), a poza tym dofinansowywała ją babcia.

Dziewczyna mieszka w domu z ojcem, matką i rodzeństwem. Jak ustalił Sąd Rodzinny i Nieletnich w Toruniu, ojciec (lakiernik samochodowy) zarabia średnio 2 tys. zł miesięcznie, a mama wspomaga budżet domowymi dorywczymi pracami (300 zł tygodniowo). Ojciec część wypłaty oddaje do wspólnego garnuszka, ale resztę wydaje na alkohol i papierosy. „Jest zdrowy, jednak nadużywa alkoholu. Nie partycypuje w kosztach utrzymania córki. Na prośby powódki o pieniądze na kosmetyki czy książki odpowiada, że nie ma pieniędzy. Nie inwestuje w dom. Nie spłaca żadnych rat ani pożyczek” - ustalił sąd. Gdy tylko Marta skończyła 18 lat, wystąpiła do sądu z pozwem o alimenty od ojca. Wykazała, że w liceum dobrze się uczy. W maju zdała maturę i zdecydowała się kształcić dalej, studiując logopedię w Bydgoszczy. Jeszcze przed rozpoczęciem roku akademickiego Sąd Rodzinny i Nieletnich w Toruniu przyjrzał się sprawie nastolatki. Przesłuchał w charakterze świadków matkę dziewczyny oraz jej ciotkę. Ojciec, mimo kilkukrotnych wezwań, nie stawił się do sądu. Decyzję zatem podjęto bez jego obecności.

- Jest oczywistym, że powódka ma prawo wyboru drogi życiowej, prawo do kontynuowania nauki i zdobycia kwalifikacji umożliwiających jej w przyszłości pracę i źródło utrzymania. Powódka nie nadużywa tego prawa, w terminie skończyła szkołę średnią i zdała maturę, teraz chce kontynuować naukę na studiach. Ma do tego prawo - stwierdziła sędzia Ewa Stępień. I zasądziła od ojca Marty alimenty dla dziewczyny w wysokości 300 zł miesięcznie. Dziewczyna ma otrzymywać te pieniądze mimo wspólnego zamieszkiwania z rodzicami i faktu, że w domu rodzinnym jest karmiona i opierana. Sąd podkreślił, że dbałość o podstawowe potrzeby córki nie wyklucza dbałości o edukację.

Alimenty od rodziców

Sądy w Polsce coraz częściej rozstrzygać muszą, czy studentowi należą się alimenty od rodzica, czy nie. Czasem sprawy inicjują młodzi ludzie domagając się partycypacji matki i ojca w nauce. Bywa też, że to rodzice idą do sądu, bo chcą uwolnić się od alimentów. I jeśli okazuje się, że np. 26-letnia córka lub 25-letni syn studiują z problemami, a do tego nie dorabiają - Temida wykazuje zrozumienie dla rodziców.

PS. Imię studentki zmienione.

Pogoda na dzień (11.10.2016) | KUJAWSKO-POMORSKIE
TVN Meteo Active

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
per
W dniu 11.10.2016 o 08:42, Tomek napisał:

To niech idzie na zaoczne i się usamodzielni. Najłatwiej ciągnąć kasę od rodziców, co?Mam nadzieję, że na starość odpłacą jej tym samym.

 


Lewactwo tak układa prawo żeby lud obdzielać pieniędzmi z cudzych kieszeni. To pooostęp taki. Tak więc lala zaocznie nie może studiować bo lewactwo wtłukło jej do łba, że ma prawo do studiów dziennych. Mam prawo, należy mi się itd

T
Tomek

To niech idzie na zaoczne i się usamodzielni. Najłatwiej ciągnąć kasę od rodziców, co?

Mam nadzieję, że na starość odpłacą jej tym samym.

e
ewry

2 tyś jako lakiernik samochodowy?? hahah- to chyba samochody malował plakatówką. ale ściema dla fiskusa. jaja jakieś Dobrze zrobiła.

h
hens

Imię studentki zmienione, a nazwisko sędziny też? Czy jednak ona z tych Stępniów?! Bo to w narodowości prawniczej sądzenie wysysa się z mlekiem matki. Szalom dojcze!

C
CL

Jak już w relacje rodzic - dziecko wkracza państwo i za pomocą prawa stosuje przemoc (przymus ekonomiczny) to jest już klasyczny faszyzm. Poczekamy i za kilka, kilkanaście lat zobaczymy jak córka ze swoich zarobków będzie wspierała starego, schorowanego tatusia, który pozwie córkę o alimenty. Ludzieeee!!! Gdzie ja jestem???

Dodaj ogłoszenie