TOP 10 głośnych kradzieży. Łupem złodziei padły obrazy, ubrania, narty i pieniądze

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Dominik Ch. oskarżony Artur Drożdżak
Jedni skorzystali z okazji, kolejni dokładnie planowali swoje kradzieże, ale wszyscy chcieli się wzbogacić cudzym kosztem. Złodzieje mają swoje sposoby, by pozbawić innych ludzi cennych rzeczy. Oto garść przykładów głośnych kradzieży.

FLESZ - E-dowód ułatwi Ci życie, możesz go mieć za darmo

1. Okazja czyni złodzieja

Dominik Ch. oskarżony
Dominik Ch. oskarżony Artur Drożdżak

Dominik Ch. kradł obrazy i dzieła sztuki z nieczynnej galerii na krakowskim Kazimierzu. Nie krył, że skorzystał z okazji. Kiedyś w tej kamienicy mieszkał u matki. Odwiedził ją i wyszedł, by zapalić papierosa. Usiadł na parapecie koło zamkniętej galerii, która mieściła się na parterze. Okno jakoś tak samo się uchyliło, więc zajrzał do lokalu. Wszędzie były oparte o ścianę obrazy. Najpierw wyniósł jeden i ukrył go w bramie. Potem brał kolejne. Przyznał się do winy i sprzedaży obrazów i dwóch figurek. Zarobił na tym, jak wyliczył, 6500 zł. Wydał je na życie, opłaty i na klocki lego dla syna. Śledczy zarzucili mu kradzież dzieł na kwotę 130 tys. zł. Odzyskano 33 obrazy. Prokurator uzgodnił z Dominikiem Ch. karę półtora roku więzienia i 1500 grzywny.

2. Skok na pocztówki

Sergiusz W. ps Wielbłąd
Sergiusz W. ps Wielbłąd Artur Drożdżak

15 miesięcy więzienia - taki wyrok usłyszał Sergiusz W., ps. Wielbłąd, za kradzież w Krakowie unikatowej w skali kraju kolekcji pocztówek. Kolekcjoner Jerzy Z. wycenił 10 albumów, 2300 widokówek na 360 tys. zł, ale - jak podkreślał - na aukcjach na pewno osiągnęłyby wyższą cenę. Kolekcję zbierał od ponad 40 lat. Sprawą włamania zajęli się funkcjonariusze z tzw. Grupy Vinci Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, tropiącej złodziei i paserów dzieł sztuki i to oni zatrzymali Sergiusza W.

3. Haker kradnie z konta

Mateusz K.
Mateusz K. Artur Drożdżak

Haker spod Wadowic włamał się do komputera swego szefa i ukradł mu z konta 345 tys. zł. Sąd w Krakowie wymierzył mu karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Mateusz K. wpadł w 2010 r. Pracował w jednej z andrychowskich firm jako informatyk. Był zaufanym pracownikiem i postanowił wykorzystać fakt, iż poznał kody dostępu do służbowych komputerów. Opróżnił konto pracodawcy, a skradzione pieniądze przelał na osiem różnych kont. Ślady po włamaniu próbował tuszować wywołując awarię systemu. Na wiele się to jednak nie zdało. Prokuratura zablokowała konta bankowe Mateusza K. i odzyskała skradzione pieniądze. Przyznał się do kradzieży.

4. Biegły sądowy i książki

Stanisław S.
Stanisław S. Artur Drożdżak

W 2006 r. prof. UJ Stanisław S. został zatrzymany pod zarzutem kradzieży XV- i XVI-wiecznych starodruków z Biblioteki Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Został zwolniony z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prokuratura ustaliła, że na przestrzeni trzech lat ukradł łącznie ponad 70 cennych woluminów. Łączna wartość dzieł została oszacowana na co najmniej 875 tys. zł. Oprócz kradzieży został oskarżony także o niszczenie niektórych pozycji poprzez wyrywanie i wycinanie z nich stron. Stanisław S. zgłosił wniosek o wydanie wyroku skazującego bez rozprawy. Sąd przychylił się do wniosku i skazał go na karę trzech lat z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres pięciu lat próby i 72 tys. zł grzywny. Nałożono także obowiązek naprawienia szkody w wysokości 91,7 tys. zł i obciążono go kosztami postępowania wynoszącymi 30 tys. zł

5. Kradzież w Auschwitz

Proces za kradzież w Auschwitz
Proces za kradzież w Auschwitz Artur Drożdżak

Dwa lata i osiem miesięcy więzienia - taki wyrok usłyszał przed krakowskim sądem Szwed Anders H. za podżeganie do kradzieży napisu "Arbeit macht frei" z bramy muzeum Auschwitz. Dwaj pozostali oskarżeni, czyli Andrzej S., bezpośredni uczestnik kradzieży, oraz Marcin A., pośrednik między Szwedem i polskimi złodziejami, usłyszeli wyroki odpowiednio dwóch lat i czterech miesięcy oraz dwóch lat i sześciu miesięcy. Do kradzieży doszło 18 grudnia 2009 r. Pocięty na trzy części napis odnaleziono we wsi koło Torunia. Sąd skazał też dwóch braci Radosława M. i Łukasza M. oraz Pawła S. za to, że z 17 na 18

Oskarżony Tomasz H.
Oskarżony Tomasz H. Artur Drożdzak

grudnia 2009 r. uczestniczyli w kradzieży napisu "Arbeit macht frei", znajdującego się nad bramą prowadzącą na teren byłego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau i stanowiącego dobro o szczególnym znaczeniu dla kultury. Sprawcy uszkodzili napis poprzez pocięcie go na części. Bezpośredni złodzieje dostali kary od 2 do półtora roku więzienia

6. Okradziony Nowosielski

Oskarżony Tomasz H.
Oskarżony Tomasz H. Artur Drożdzak

32-letni Tomasz H. ps. "Haczyk" został oskarżony o kradzież oryginalnych obrazów i ikon z domu zmarłego malarza Jerzego Nowosielskiego. Złodziej posiedzi za kratkami cztery i pół roku. Na ławie oskarżonych zasiadała też Miłosława D. Potwierdziła, że utrudniała śledztwo i ukrywała u siebie Tomasza H. Z kolei Adam G. przyznał, że przechowywał kradzione przedmioty o wartości 200 tys. zł. Oboje poddali się karze: Miłosława D. 5 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata, a Adam G. 2 lata w zawieszeniu na 3 lata. Wcześniej, w osobnym procesie, wyrok 10 miesięcy więzienia za paserstwo części łupów usłyszał 31-letni Wojciech G. Główny oskarżony Tomasz H. miał też na koncie inne włamania. Skazano go m.in. za kradzież biżuterii w 2007 r. z mieszkania przy ul. Starowiślnej.

7. Kradzież kibolskiej smyczki

Katarzyna M.
Katarzyna M. Artur Drożdżak

Katarzyna M. została skazana na prace społeczne za rabunek innej dziewczynie kibicowskiej smyczki z napisem Wisła Kraków. Sąd uznał działanie oskarżonej za wypadek mniejszej wagi i wymierzył jej karę 11 miesięcy ograniczenia wolności. To oznacza, że prawie przez rok będzie musiała przepracować społecznie 330 godzin. Ma też zapłacić 300 zł zadośćuczynienia pobitej. Do zdarzenia doszło w zespole szkół podczas dni otwartych. Katarzyna M. zauważyła, że dziewczyna ma założoną smycz z napisem Wisła Kraków wartości 18 zł. Zagrodziła jej drogę i zażądała wydania smyczki. - Masz się nie pokazywać z takimi barwami w mojej szkole - rzuciła Katarzyna M. Groziła dziewczynie śmiercią, wybiciem „białych ząbków”. Następnie ją poturbowała.

8. Kradzież nart kadry

Proces kiboli złodziei
Proces kiboli złodziei Artur Drożdżak

Łupem kiboli Wisły Kraków padł sprzęt polskiej i słowackiej kadry w narciarstwie alpejskim. Przed krakowskim sądem wyrok usłyszeli paserzy i jeden ze złodziei. Skrzyknął ich mieszkaniec Krakowa, Jarosław S., który zorganizował grupę przestępczą. We wrześniu 2012 r, sprzed Centrum Handlowego M1 w Krakowie, zniknął bus mercedes vito na słowackich numerach rejestracyjnych. Okazało się, ze w środku były narty i sprzęt kadry narciarzy alpejczyków o łącznej wartości 188 tys. zł, w tym 18 par nart za 100 tys., żelazka do smarowania nart i sprzęt do ich ostrzenia.
Udało się ustalić, że kradzieży dokonali Michał K., Bartłomiej D. i Łukasz S. Sprawcy przyznali się do winy i dostali kary w zawieszeniu.

9. Kradł nie tylko serca

Sylwester W.
Sylwester W. Artur Drożdżak

Sąd Rejonowy w Oświęcimiu uznał Sylwestra W. za winnego 26 zarzutów i skazał na trzy lata więzienia za kradzieże na szkodę kobiet, które wcześniej uwodził. Pokrzywdzonym podawał się za wysoko postawionego funkcjonariusza policji. Sąd nakazał mu też naprawienie szkody finansowej.

10. Okradł wujka

Oskarżony Piotr S.
Oskarżony Piotr S. Artur Drożdżak

Dwa lata i 3 miesiące więzienia – to już prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie na Piotra S. z Nowej Huty, który zorganizował skok na pieniądze swojego wujka. Mężczyzna miał na koncie 261 tys., które wyparowały w tajemniczych okolicznościach. Oskarżony skradł je przez podstawione osoby i teraz musi oddać wujkowi 111 tys. zł. Pozostałą część muszą zwrócić pozostali skazani. Piotr S. ma wprawę w dokonywaniu kradzieży, bo wcześniej był członkiem gangu, który w Niemczech i w Austrii kradł markowe ciuchy ze sklepów. Ubrania ukrywano w specjalnie spreparowanej torbie wyłożonej folią, która nie przepuszczała sygnału z zabezpieczeń. Dzięki temu nie włączał się alarm na bramkach. Piotr S. kradzione rzeczy sprzedawał za pośrednictwem sklepu z markowymi ubraniami w centrum Krakowa. Oczywiście klientom nie chwalił się, że biorą udział w paserstwie i kupują kradzione rzeczy. Dostał wyrok w zawieszeniu i nakaz zwrotu 40 tys. zł.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: TOP 10 głośnych kradzieży. Łupem złodziei padły obrazy, ubrania, narty i pieniądze - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krk

Tym chata bogata co przyniesie tata ;mowi polskie przyslowie ,nieprawdaz?

W
Wer

15 miesięcy za kradzież kolekcji wsryej 360 tys. Hmmmm... Sąd chyba chce zachęcić do naśladownictwa. Jaki tu jest bilans ryzyka i zysku. Normalny człowiek na taką kwotę pracuje 5, 10 albo 15 lat, więc przy takich pieszczotliwych karach opłaca się kraść.

Dodaj ogłoszenie