Tomasz Lis: Polityka miłości, czyli jak pies z kotem

    Tomasz Lis: Polityka miłości, czyli jak pies z kotem

    Tomasz Lis, publicysta

    Polska

    Polska

    Premier Tusk zaoferował właśnie opozycji, czytaj PiS-owi, coś na kształt paktu o nieagresji. A PiS propozycji nie odrzucił, tylko przedstawił kompromisową propozycję odstrzelenia przez Platformę panów Niesiołowskiego plus Palikota oraz paru innych, po którym to odstrzeleniu pakt mógłby się wypełnić żywą treścią.
    Większość naszych komentatorów i zapowiedź premiera, i odpowiedź PiS-u uznała za komiczną. Otóż taka ich interpretacja wynikała z cynizmu komentatorów. Pewien ładunek cynizmu - przyznaję - tkwi także we mnie. Ale ja ze swoim cynizmem walczę. Więcej. Z moim cynizmem walczy rzeczywistość moja, domowa w każdym sensie. Pakt o nieagresji zawarty przez psa i kota może śmieszyć tylko kogoś, kto nie widzi każdego dnia, jak pokojowa, a nawet pełna miłości, może być kohabitacja psa i kota. Ja widzę, więc wiem. O empirii więc tu mówimy, a nie o jakiejś abstrakcji.

    Otóż tygodni temu kilka nabyliśmy kota. Kot oryginalnie nazywał się Fellini, ale uznaliśmy, że degraduje to co nieco pamięć o wielkim reżyserze, więc z Felliniego został Felek.
    Felek zderzył się u nas z podwójnie trudnym wyzwaniem. Z jednej strony, choć wykastrowany, to, a może właśnie dlatego, wypasiony, czy też spasiony kot Denver. Z drugiej całkowicie niewykastrowany pies Franz. Wyzwanie było potężne, bo Franz z Denverem w bólach, bo w bólach, ale ułożyli sobie całkiem rozsądne relacje. Ale wiadomo, że współżycie w trójkącie nie jest proste.

    Franz, agresywny w ogrodzie, ale pluszakowaty w domu pies, potraktował Felka jak intruza, jednak agresji nie okazywał, choć sam obwąchując przybysza, parę razy dostał po nosie. Denver wykazał całkowite desinterresment. I tu popełnił gigantyczny błąd, przelicytował, siłę swej pozycji przeszacował.
    Doszło bowiem oto do emocjonalnego zbliżenia między Franzem a Felkiem, które Denvera w owym trójkącie na margines zepchnęło. Nie będę ukrywał, Franz i Felek się w sobie najwyraźniej zakochali. Nie jest to sojusz przeciw komuś. Jest to pełna symbioza. Dzieci z tego nie będzie, ale radości jest co nie miara.

    Polityka miłości zatriumfowała. Pakt o nieagresji funkcjonuje. Nie pisze o tym, by o zwierzakach opowiadać, ale po to, by uświadomić cynicznym politykom, że deklarowane przez nich zawieszenie broni nie musi być żartem. Jeśli premier i były premier nie wierzą, sprezentuje im Franza i Felka. Nie ma siły. Uwierzą. A niech i Denver (SLD?) ogłasza desinterresment.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ?

    Dari0 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

    Kto płaci pieniądze za drukowanie takich bzdur?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo