Tomasz Lis: Oszołomoseksizm

Gospodarz programu "Tomasz Lis na żywo"
Grupa prawicowych publicystów, czołowych i mniej czołowych, naciągnęła ostatnio ścięgna, pisząc teksty o pewnej blondynce. Blondynka postanowiła nie przeczytać zapowiedzi do skrajnie nierzetelnego materiału w programie informacyjnym, a gdy podjęto decyzję o emitowaniu materiału, uznała, że programu prowadzić nie będzie.

W normalnym języku to pierwsze nazywa się uczciwością, a to drugie honorem. Ale nie mówimy o normalnym języku i o normalnej publicystyce.

Blondynce zarzucono więc, że - jak to blondynka - jest nie za mądra, a do tego kapryśna i histeryczna. To, że skrajnie nierzetelny materiał miał się pojawić w programie informacyjnym, prawicowych publicystów nie intrygowało.

Co tu się dziwić. W tym programie takie materiały ukazywały się długo, ale nierzetelność widzą oni wtedy, gdy telewizja należy do postkomunistów, a nie do tej samej, co publicyści, drużyny. Publicysta Rybiński Maciej niezmiennie trzeźwo zauważył, że blondynce odbiło, bo pewnie sama chce ustawiać ład medialny.

Sama albo z mężem, lub pod wpływem męża, bo przecież blondynka, taka jej differentia specifica, mózgu nie ma. Ład medialny mamy więc wtedy, gdy się manipuluje, a jak się nie manipuluje, to jest nieład i do tego serwowany przez blondynkę, która inne rzeczy powinna serwować.

Był to przejaw dość ordynarnego seksizmu. Seksizm należy tu jednak potępić jako wymysł politycznych poprawniaków.

Publicysta Ziemkiewicz z kolei zasugerował, że w sprawie Wałęsy blondynka powinna się zamknąć, bo niech nie myśli, że "nie matura, lecz oglądalność".

Publicysta Ziemkiewicz odkrył, że salon jest fuj, a Michnik wstrętny i tak się zafascynował swą inteligencją, że do dziś nie może pojąć dlaczego zafascynowani nie byli widzowie, którzy oglądając go, wyłączali telewizory.

Publicysta Gursztyn natomiast stwierdził, że blondynka i jej mąż wchodzą cynicznie w rolę męczenników, bo grają pod nowego prezesa. Nic to, że zmiana prezesa jest mniej prawdopodobna niż wcześniej - blondynka może nie wiedzieć.

Publicysta zapomniał też, popełniając kolejny paszkwil na blondynkę i jej męża, przyznać, że mąż blondynki w swoim czasie odsunął publicystę, ze względu na chroniczny brak talentu, od głównego wydania programu, któremu szefował. Szkoda, że zapomniał, bo rzucałoby to pewne światło na zadziorność i pasję teraz już nie nieudanego reportera, ale aż publicysty.

Blondynce ciężko. Albo czyta, co chcą i wtedy jest kretynką, albo czyta, co każą i wtedy jest sprzedajna, albo nie czyta i wtedy jest kapryśna, histeryczna i nieznośna. Blondynka ma pecha, bo nie jest ani terapeutką leczącą czyjeś kompleksy, ani polityczną towarzyszką panów publicystów, którzy blondynkami nie są, choć tylko w sensie dosłownym nie są.

Ta blondynka, oprócz twarzy, włosów i nóg ma jednak także mózg, co panów publicystów zdecydowanie bardziej boli, niż gdyby go nie miała. Muszą z tym bólem jeszcze pożyć.

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MagdaF.

Ta "kobieta" to pewnie Pan redaktor, który pod różnymi nickami rozmawia sam ze sobą. Ja natomiast napisałam szczegółowy komentarz ostatniego felietionu(!) red. TL, z analizą wszystkich błędów językowych, stylistycznych i interpunkcyjnych. I oczywiście,nie zamieszczono go.

C
Czytająca

Pani z pewnością inteligentna i wykształcona nie jest. Widać to najlepiej w takich właśnie krótkich formach. Pracuję w tym środowisku od 15 lat i z pwenością wiem o czym piszę.Proszę się nie egzaltować z tego powodu, że inni mają czasami rację.

k
kobieta

Jeszcze raz przeczytaj co napisałaś. Jeżeli Piotyr Gursztyn jest "niesamowicie dobrze wykształcony i inteligentny" to ręce opadają! Tomasz Lis go wyrzucił i miał całkowitą rację,a ty nie masz pojecia o czym piszesz. Właśnie "Dziennik" prowadzi akcję p-ko pp.Lisom /chamską/.

C
Czytająca

Oj,Panie Redaktorze Tomaszu Lisie,przecież sam Pan pytał Blondynkę w newsroomie Polsatu:"A Ty mózgu dziś zapomniałaś?"(zainteresowanych odsyłam do artykułu Luizy Zalewskiej-Dziennik).
Pamiętam również,że p.Piotr Gursztyn po odejściu z Polsatu był przez ponad pół roku szefem działu "Polityka"(Dziennik)-czy taką posadę dostaje beztalencie? Oglądam jego wystąpienia w różnych stacjach telewizyjnych, słucham radiowych wywiadów i widzę osobę niesamowicie dobrze wykształconą, inteligentną. Domyślam się, że także niewątpliwie lepiej wychowaną od "obrońcy", który słynie z ordynarnych powiedzonek wobec współpracowników i kąśliwego komentowania antagonistów pod nickami, które mu się mylą.
Jak p.Lis określił tego rodzaju poczynania-paszkwil?:)Oj, wstyd:(

B
Blondynka

Znowu jadem? Niski pułap. Więcej finezji i fantazji Pani Magdo ;) H.L. to raczej nie z tych co się dają uciskać. Dlatego Pani nie jest teraz na jej miejscu...tylko obgryza ołóweczki przy jakimś biureczku.

D
Dari0

Lewicowy publicysta załatwia prywatne sprawy w formie felietonu. No, cóż trochę boli jak się traci monopol na mądrość i prawdę.

t
też Blondynka

Panie Lis
Żenujące zachowanie Państwa Lisów. Kiedyś lubiłam Hannę Smoktunowicz..., a pani Lisowa? No właśnie! Jest "Lisowa" (czytaj niesamodzielna).

d
der L

Niby poważna gazeta, a udostępnia swoje łamy na ,,felieton" faceta, który załatwia swoją prywatną sprawę (i żony). Jeszcze niech napisze felieton dla urzędu skarbowego o umorzenie podatków.

f
franz

panie lis niech pan [usunięte przez moderatora] ze swoim pseudodziennikarstwem i swojo żoną

M
MagdaF.

Do moich Szanownych przedmówczyń: Proponuję założyć Komitet Obrony Uciskanych i Prześladowanych Lisów.
Do Państwa Lisów: jest jeszcze HBO, Animal Planet i Discovery. One way ticket.

b
brunetka z Zielonej Góry

MagdoF, to Twoje wypowiedzi są nieetyczne i żenujące. Jad i złośliwość to zazwyczaj cecha tępych i brzydkich kobiet. Hanna Lis postąpiła honorowo (a to rzadka u kobiet cecha charakteru). Myślę, że wielkim nieporozumieniem było przejście obojga dobrych dziennikarzy Hanny i Tomasza Lisów do telewizji publicznej (urbańskiej), gdzie realizowana jest "jedynie słuszna" pisowska propaganda. Jestem też pewna, że święte oburzenie w Twoim komentarzu, MagdoF. podyktowane jest również przekonaniem upowszechnianym przez różne tabloidy, że Tomasz Lis skrzywdził Kingę Rusin. A jest to nieprawda. Kinga Rusin rozpychając się łokciami prze naprzód, przy okazji prezentując swoją wysportowaną, acz męską sylwetkę.
Lisowie, jesteśmy z Wami. Pozdrawiam.

B
Blondynka

Pani MagdoF. napisała Pani "Nie chcemy jej w państwowej TV...", jacy MY? Nie jestem z tych MY i mam szczerą ochotę Blondynkę oglądać wieczorową porą i JA, jak to JA, zachowuję zdrowy dystans do publicystów, blondynek (rodzaju męskiego też) i wszelkiego rodzaju zawodowych niuansów dziennikarskiego salonu. Żenująca jest natomiast Pani zjadliwość i wylewanie z siebie typowo polskiego jadu. O wynikach oglądalności możemy sobie pogadać za klika tygodni. Pozdrawiam wszystkich zmęczonych toksycznością sfrustrowanych "brunetek"...

M
MagdaF.

Panie Tomku, jak zwykle jest Pan żenujący. Stawia się Pan w podwójnej sytuacji: obrońcy, bo blondynka nie umie się sama bronić, i oskarżyciela publicystów, których chętniej oglądamy, niż Pana nową rodzinę. I jeszcze wywleka Pan brudy z przeszłości! Nieelegancko i nieetycznie. Nie czytał Pan sondaży, że blondynka zmniejsza oglądalność? Nie chcemy jej w państwowej TV i Pana, który nie potrafił nawet poskromić chamskich oskarżeń naczelnej feministki kraju w ostatnim swym programie.
A poza tym, co jest faktem niezbitym: blondynka została zatrudniona po to, żeby czytać to, co inni zredagowali. Jeśli nie podoba jej się czytanka... to wyjście tylko jedno.

Dodaj ogłoszenie