Tomasz Lis: Budżet pamięci narodowej

Publicysta
Jestem za cenzurą, jeśli miałaby ona zablokować dostęp do internetu swołoczy opluwającej wielkiego Polaka
Jestem za cenzurą, jeśli miałaby ona zablokować dostęp do internetu swołoczy opluwającej wielkiego Polaka
Udostępnij:
Oglądałem ja sobie ostatnio jeden z telewizyjnych dzienników. W TVP to było i nie w "Wiadomościach". Młody człowiek wchodził w rolę sumienia profesora Aleksandra Wolszczana. Z młodzieńczą werwą mu to przychodziło. Dziarsko. Bezkompromisowo. Bezmyślnie.

Chyba się starzeję, bo świat w moich oczach przestaje być dwukolorowy, czarne - białe, prawda - fałsz, bohaterstwo - zdrada.

Może nie potrzeba wielkiej mądrości życiowej, ale trochę lat za paskiem trzeba mieć, by dojść do banalnego wniosku, że życie nie jest czarno-białe, że rozgrywa się ono raczej w sferze szarej, w strefie, gdzie moralna jednoznaczność często nie ma wstępu.

Nie jest to, co mówię, apoteozą moralnego relatywizmu. Raczej prostą życiową obserwacją.

W tym samym telewizyjnym dzienniku dzień wcześniej równie młody i rozpalony jakimś rewolucyjnym, infantylnym żarem redaktor tłumaczył mi, że obcięcie budżetu IPN-owi jest zamachem na wolność badań naukowych, a nawet wolność słowa. Niezupełnie się z tym zgadzam, a dokładniej, kompletnie się z tym nie zgadzam, bo ja bym ów IPN skasował całkowicie.

W imię wolności badań i słowa. Niech sobie panowie Cenckiewicz i Gontarczyk piszą swoją PIS-torię, ale niby dlaczego mam za to płacić z własnej kieszeni. Dlaczego mam być sponsorem tej wolności badań, która sprawia, że czarne nazywane jest białym i odwrotnie.

Wolność badań, która sprawia, że bohatera nazywa się kapusiem? W d... mam taką wolność. Wolność słowa? Droga jest memu sercu. Ale nie jestem za wolnością słowa i gestu, która pozwala bohatera Polski wybuczeć na cmentarzu w rocznicę Powstania Warszawskiego.

Gdzieś mam wolność artykulacji, która pozwala nazwać bohatera Wolnych Związków Zawodowych szkodnikiem, który nie tylko nie pomagał, ale przeszkadzał. Jestem zwolennikiem cenzury, jeśli miałaby ona zablokować dostęp do internetu swołoczy, która opluwa wielkiego Polaka, który dopiero co zginął w wypadku samochodowym.

Bo wolność jest warta wszelkich ofiar, ale niewiele są warci ludzie, którzy opluwają najlepszych z najlepszych. Trudno jest myśleć z szacunkiem o narodzie, w którym gnojony jest każdy, kto w każdym innym kraju miałby zapewniony szacunek rodaków.

Jak wychowywać nasze dzieci, gdy każdego można opluć, wziąć pod obcasy, skopać, upokorzyć, zgnoić? Czy zasługujemy na szacunek, jeśli sami siebie nie potrafimy szanować? Instytut Podjudzania Narodowego powinien przestać istnieć. Obcięcie jego budżetu to niezasłużenie niska kara.

Wideo

Komentarze 93

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
paweł
Hmm, trudno się do tego odnieść. Czego to ludzie nie wymyślą :) web design and SEO
e
evivandios
Ohyda!
A
AD2008
no właśnie: Panie Lisie Tomaszu - zamiast nieobiektywnego zajmowania się prowadzeniem tematów politycznych powinien Pan raczej zająć się tematami społecznymi - bez polityków i politykierów - to lepiej Panu wychodzi
o
obserwator
byle smądak który wdepnie przypadkiem do redakcji lub stacji TV uważa się za wyrocznię i dziennikarza co może głosić prawdy objawione.Zawód dziennikarza i jego odpowiedzialność za słowo odchodzi w siną dal.Ale dopada to też i starszych którym zaczyna dziennikarstwo się mylić ze śledczym z NKWD powołanym do niszczenia konkretnych konkretnych osób lub grup zawodowych.Ci "specjaliści" śledczy jakoś dziwnie upodobali sobie TVP 1 i 2 i tam wylewają całą frustrację za swoje nieudane życie.A kiedyś to był taki porządny szanowany i nobilitujący zawód.Szkoda że aż tak się zmieniło.
w
wowa
lis lisek cwaniaczek zapewne głęboko umoczony to można poznać po oczkach
j
jan B
panie redaktorze czasu mało ale rozpropagujmy wielki bal jeden wielki z okazji 25 lecia Nobla dla Wałęsy i 90 lecie odzyskania niepodległości wspólnie dla Polski dwaj prezydenci i napewno wielu znakomitych gości polak przecież umie wybić się ponad podziały !!!!
J
Jot
Dlaczego w panu tyle nienawiści.Każdy może mieć swoją opinię.Po co tyle
obrażliwych okresleń.Wyklucza się tym Pan z elity intelektualnej.
t
tom
Zlikwidujmy IPN, a obowiązującą wersję historii uzgodnią - w programie redaktora Lisa - poseł Palikot i były poseł Lepper oraz Alek Kwaśniewski,których opinie redaktor Lis najwyraźniej szanuje.
m
meister_b
Ostatni akapit:
"Jak wychowywać nasze dzieci, gdy każdego można opluć, wziąć pod obcasy, skopać, upokorzyć, zgnoić? Czy zasługujemy na szacunek, jeśli sami siebie nie potrafimy szanować? Instytut Podjudzania Narodowego powinien przestać istnieć. Obcięcie jego budżetu to niezasłużenie niska kara."

Pisze Pan o upokarzaniu wybitnych ludzi, opluwaniu ich, czy gnojeniu. Oburza to Pana (wielu innych i mnie też) - jest to zrozumiałe. Ale jak w takim razie rozumieć termin "Instytut Podjudzania Narodowego"? Przecież Pan robi to samo! Inni więc nie mogą, a Pan może? Gdzie tu jest jakaś logika?

Zajrzałem tu pierwszy raz. Myślałem, że trafię na rzeczowy tekst. Coś naprawdę inspirującego i trzeźwego. W końcu pisał go wybitny dziennikarz. A tu negatywne emocje, pretensje, krzyk... Szkoda, bo w ten sposób powiększa Pan grono osób pozbawionych dobrych manier i wysokiej kultury. Dołącza Pan do opluwaczy. Czy warto?

Pozdrawiam
l
luk
Mam jedą nadzieję - dożyć czasów kiedy ludzie przestaną słuchać i czytać
wypociny Lisa.
z
zenek
Panie Lis ja też nie chcę aby kasa z mojego abonamentu szła na pańskie programy... rób pan sobie swoje gnioty w prywatnej telewizji albo za własne pieniadze,,,
T
There
O ile brzydzą, żenują, zawstydzają mnie te same rzeczy, które Pana, o ile dziwi mnie, jak prosto manipulować "gawiedzią", o ile denerwuje mnie podobieństwo propagandowe terroryzmu, bolszewizmu, nazizmu i PiSu (tak tak! Nazwijmy rzeczy po imieniu: propagowanie nienawiści, manipulacja przy "uznawanych wersjach historii", propaganda niszcząca autorytety, aż po akceptację antysemityzmu...)- o tyle nie sądzę, by remedium mogła się okazać jakakolwiek urzędowa forma cenzury. Dziwię się jednak, że szanujące się witryny internetowe tak nieskutecznie chronią swoje fora przed "szumowinami", "bydłem", "chamstwem" i przestępcami (wszak np. podżeganie i szerzenie nienawiści jest przestępstwem)...
Niestety przyzwolenie i nieodpowiedzialność redaktorów wręcz promuje prymitywne i ohydne zachowania. Widocznie niektórzy lubią "gnój" wokół siebie...
K
KatarzynaK.B.
Doswiadczenie zyciowe nie ma nic wspolnego z inteligencja.Okolo 80% naszej inteligencji dostajemy w prezencie od naszych przodkow, a reszte okolo 20% poprzez cognitywne nauczanie i percepcje dotyczace naszego otoczenia. Krotko mowiac cyt."...lata za paskiem..."nie maja nic wspolnego z madroscia zyciowa. Moralnosc - jest jednoznaczna, tak jak honor, humanizm. W tych pojeciach nie ma "szarych stref". Poniewaz, ktos jest lub nie jest moralny. A taraz przechodze do "cenzury...", to wprost szokujace, ze dla Publicysty w demokratycznym kraju, ktorym jest Polska - cenzura jest dopuszczalna! Pozatym wyraz "swolocz"jest pochodzenia rosyjskiego, a nie polskiego. Mozna te slowo zstapic, np. wyrazem: margines spoleczny. Jezeli chodzi o Wielkich Polakow, to miano nadaje: historia, a na to jest potrzebna perspektywa czasu. Sp. Prof. Gieremek, to byl czlowiek, ktory zasluguje na miano - oddanego Polsce patrioty,a historia oceni w przyszlosci jego wielkosc. Tym tonem panskiej debaty nic pa nie osiagnie. Recepta - nie ponizaj sie do stylu przeciwnika ! A uzywanie tak marginalnych slow jak, np. cyc."..d...a". Podkersla tylko brak stylu i ubogi zasob slow j.polskiego (lub niemoznosc opanowania wlasnych emocjii...). Pan ma mozliwosci bycia jednym z wielu naszych rodakow, ktorzy moga sie przyczynic - poprzez dialog na poziomie ludzi inteligentnych - do jednoczenia idei narodowych, a nie ich cenzurowania. Kazdy z nas daje przyklad na podstawie wlasnej osoby. W kraju i poza jego granicami! My jestesmy ambasadorami samych siebie i naszrgo kraju. Stare powiedzenie brzmi:"jak nas widza tak nas pisza".
w
[email protected]
Po śląsku sie godo, że "jest coś w lufcie" za co Pana lubię. W powyższej sprawie można by na pewno więcej, ale o tym chętnie przy ... dobrej wódce. Serdecznie pozdrawiam.
r
rych
Za to co pan robi, panie Tomaszu, szanowac sie pana nie da, ale za to co pan pisze, jak najbardziej. Ciesze sie, ze zaczyna pan dojrzewac w pogladach, bo sa szanse ze i w zyciu bedzie lepiej;)
Dodaj ogłoszenie