To Rosjanie bardziej potrzebują prawdy o Katyniu

Andrzej Godlewski
"Wątpię, by przed uroczystościami 7 kwietnia pojawiały się w Moskwie jakieś sensacyjne informacje na temat zbrodni katyńskiej. Jeśli ma być cokolwiek nowego, to powie o tym w Katyniu sam Władimir Putin. Jednak na białoruską listę ofiar mordu nie ma co liczyć, ona chyba rzeczywiście się nie zachowała" - mówił mi w zeszłym tygodniu rosyjski ekspert zajmujący się stosunkami polsko-rosyjskimi. Czyżby aż tak się mylił?

Wczoraj szef rosyjskich archiwów federalnych poinformował, że odnaleziono nowe dokumenty dotyczące zbrodni. Na razie nie chce podać, co się w nich znajduje, ale możliwe, że więcej powie już jutro rosyjski premier. Wśród rodzin pomordowanych oficerów i polskich historyków na nowo odżyła nadzieja, że być może jednak poznamy do końca tragiczny los także tych blisko 4 tys. spośród zabitych 70 lat temu 22 tys. Polaków, których pochowano w nieznanym miejscu. Oby tak się stało.

Rosjanie wiedzą sporo o Katyniu, ale o tym nie mówią. Jednak wstyd przed haniebną przeszłością nawet w Rosji nie jest silniejszy od prawdy

Rosjanie tym razem chcą poważnie stawić czoła prawdzie o Katyniu, choć równocześnie obawiają się konsekwencji politycznych i prawnych. Jak podała niedawno "Rzeczpospolita", rosyjskie władze wysłały do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka gorszącą odpowiedź na polską skargę w sprawie rosyjskiego śledztwa katyńskiego. W tym piśmie Kreml de facto neguje mord i uchyla się odpowiedzialności. Z kolei znany rosyjski historyk Aleksandr Czubarian troszczy się o rodziny tych, którzy wykonywali wyroki na polskich oficerach. "Wyobraźmy sobie, że nagle wobec całego świata ogłoszą, że to ich bliscy popełnili te zbrodnie" - mówił wczoraj w wywiadzie dla dziennika "Izwiestija". Oglądając ostatni odcinek programu "Szerokie tory" Barbary Włodarczyk, widać było, że dzieci i wnuki sporo wiedzą o tym, co robili w lesie katyńskim ich przodkowie, ale niechętnie o tym mówią. Jednak wstyd przed haniebną przeszłością nawet w Rosji nie jest silniejszy od prawdy.

Ten sam profesor Czubarian w piątkowej dyskusji telewizyjnej po emisji filmu "Katyń" przyznawał, że polska wersja wydarzeń jest prawdziwa. Podobnie zachowywał się także Konstantin Kosaczow, inny uczestnik tej przełomowej debaty w rosyjskiej telewizji Kultura. Szef komisji spraw zagranicznych Dumy Państwowej, który - mówiąc dyplomatycznie - nie wyróżnia się sympatią do Polski, zadeklarował wolę ujawnienia wszystkich rosyjskich dokumentów na temat zbrodni.

Wbrew wieloletniej kłamliwej propagandzie i ciągle silnym oporom prawda o Katyniu dociera również do Rosjan. Coraz częściej słychać głosy, że oni sami także jej potrzebują. Ta zbrodnia - jak zauważył także w stacji Kultura Nikita Michałkow - to symbol "stalinowskiej maszyny zagłady", której ofiarami były również setki tysięcy Rosjan. Dlatego jeśli nawet jutro Władimir Putin nie przekaże Polsce nowych dokumentów, to będzie musiał wypowiedzieć słowa, których oczekują nie tylko Polacy, ale które są potrzebne przede wszystkim Rosjanom.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

P
Pharmg861

Very nice site!

P
Pharmd658

Hello! ddecfgd interesting ddecfgd site!

P
Pharme873

Very nice site!

P
Pharme385

Hello! akcggeb interesting akcggeb site!

a
anet

"Ta zbrodnia - jak zauważył także w stacji Kultura Nikita Michałkow - to symbol "stalinowskiej maszyny zagłady", której ofiarami były również setki tysięcy Rosjan. Dlatego jeśli nawet jutro Władimir Putin nie przekaże Polsce nowych dokumentów, to będzie musiał wypowiedzieć słowa, których oczekują nie tylko Polacy, ale które są potrzebne przede wszystkim Rosjanom. "

W końcu ktoś powiedział głośno, że tam nie ginęli tylko Polacy ale i Rosjanie, ta zbrodnia dotyka nas ale i naszych sąsiadów.

P
Pharmb922

Very nice site!

P
Pharmd437

Hello! fekedba interesting fekedba site!

s
spikor

70 lat trwa odkłamywanie prawdy o mordzie katyńskim.A wszyscy już by
chcieli poznać sprawców.Narazie trwa zbliżanie się do niedźwiedzia,po-
wolne oswajanie go żeby ,nie warczał żeby nie było straszno i śmieszno.
Taka różnorodność narodowościowa po tamtej styronie Bugu też może być
groźna,może dla tego to tak długo trwa.
Ale co będzie jak odejdą ci dla których pamięć o tym jest jeszcze
tak aktualna?Czy za ileś tam lat będziemy tak to przyjmować jak obecnie
wyżynanie się ludów afrykańskich?
Bo dzisia Katyń jest nie tylko cmentarzem naszych rodaków ale też świa-
dectwem o okropieństwach twórców tamtego systemu.
Czy za ileś tam lat pokolenia będą to odbierać w podobny sposób?

k
kali

mechanizm zagłady własnego narodu jest bezprecedensowym zjawiskiem w Europie,już od Lenina tzw.walka klas była seria zbrodni na własnym narodzie,a Stalin jedynie zwiększył skale tego zjawiska rozciągając system na narody podbite przed 1939 jak i po doprowadzając do zagłady całe grupy narodowościowe,....kozacy,nieńcy,abchazi, iwiele innych.Wybuch wojny dał Stalinowi wręcz przepustke do zwiekszenia obrotów w maszynie zagłady...a potem był Katyń ,Miednoje i wiele innych nie odkrytych miesc.....prawdziwie nie ludzka ziemia........gdzie morduje sie całe narody.

r
realista

Gospodin, chrani Cara!

r
realista

Gospodin, chrani Cara!

Dodaj ogłoszenie