To był rok Rodrigueza i Rutkiewicza

Tomasz Jaroński
Tomasz Jaroński
Tomasz Jaroński Fot. Polskapresse
Od Sobótki do Sokółki. Pod takim hasłem przebiegało tegoroczne ściganie się kolarzy startujących w krajowych wyścigach w cyklu BGŻ ProLigi. Sam byłem pomysłodawcą tego typu rywalizacji, kolarstwo to zawody z czasem, ale od wielu lat na świecie i w kraju prowadzi się rozmaite punktacje, na ogół zmierzające do tego, by wyłonić najbardziej aktywnego w całym sezonie zawodnika.

W światowym peletonie obowiązuje punktacja World Tour, skupiając najważniejsze wyścigi, z Tour de France na czele i z Tour de Pologne włącznie. Najrówniejszym zawodnikiem tego roku był Katalończyk Joachim Rodriguez. Nie wygrał wielkiego touru, nie został mistrzem świata ani mistrzem olimpijskim. Był pierwszy niedawno w Il Lombardia, wiosną wygrał Walońską Strzałę, stał na podium Giro d'Italia i Vuelty, choć oba wyścigi przy pewnej dozie szczęścia mógł wygrać, a wówczas byłby niekwestionowanym królem peletonu. A tak powstaje wątpliwość, czy był najlepszy, czy może najwszechstronniejszy. W większości plebiscytów przebije "Purito" pewnie Brad Wiggins, bowiem Brytyjczyk może pochwalić się bezproblemowym zwycięstwem w Tour de France, a w dodatku został mistrzem olimpijskim w jeździe na czas w Londynie.

Z polskimi kolarzami problem jest inny. Tutaj też trudno pokusić się o nadanie niekwestiowanego tytułu: najlepszy Polak w sezonie. W wyścigach krajowych, które rozpoczęły się w kwietniu w Sobótce, a zakończyły się w niedzielę w Sokółce, dominował Marek Rutkiewicz. Kolarz CCC Polsat Polkowice wygrał prawie wszystko, co miał w kraju do wygrania, z wyjątkiem mistrzostw Polski, bo akurat w Sędziszowie wyleciał z zakrętu, nie kończąc rywalizacji. W wspomnianej punktacji obejmującej najważniejsze polskie wyścigi osiągnął dużą przewagę. Co ciekawe, wygrał i w Sobótce, i w Sokółce.

Rutkiewicz najlepszym "krajowcem". Ale jak porównywać wyniki "Rutka" do osiągnięć Polaków startujących wyłącznie w zagranicznych wyścigach, w zawodowych ekipach World Touru? Tomasz Marczyński, Michał Gołaś, Bartosz Huzarski, Sylwester Szmyd i drugi w Tour de Pologne Michał Kwiatkowski dostarczyli nam wielu emocji. Który z nich był najlepszy? Pewnie każdy sam musi to rozsądzić, bo punkty nie mogą tego zmierzyć.

Zakończenie sezonu w kresowej Sokółce wypadło okazale. Spokojnie miasteczko przeżyło najazd kolarzy i oficjeli. Warto zboczyć z utartych tras, by zobaczyć, jak kolarstwo trafia pod strzechy czy raczej już dachówki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie