Tęsknota za zwykłym domem

Grzegorz IgnatowskiZaktualizowano 
Grzegorz Ignatowski
Grzegorz Ignatowski
Po kilku dniach mrozu szybko przyszło ocieplenie. Natychmiast zatęskniłem za wiosną i zapachem lasu. W ten wymarzony klimat zabiera nas dziewczynka z książki Edyty Łaszkiewicz zatytułowana "Niezwykłe światy Arabelki".

Kolorowa okładka i tytuł sugerują, że jest to książka dla dzieci. Zajrzyjmy do środka i sprawdźmy. Po przeczytaniu książki nie wiem, kim jest bohaterka. Jestem pewien, że udała się w niezwykłą podróż, zabierając ze sobą szkicownik, pęk kolorowych kredek i parasol. Prawdopodobnie opiekuje się nią babcia. Arabelka pisze do niej list po zakończeniu swojej niezwykłej i tajemniczej podróży. Rozpoczęła ją od wejścia przez okno do zagadkowego i opuszczonego domu. Ileż to takich pozostawionych siedzib dostrzegamy, idąc chodnikiem lub przejeżdżając samochodem. Arabelka obserwowała dom. Wiedziała, że stoi przed nim miotła, niespodziewanie znikły pokrzywy zasłaniające pozbawione szyb okna, a drzwi wejściowe były pozabijane deskami.
Po przeczytaniu kilku stron odkrywamy piękne pastelowe opisy i wartką akcję. Szybko poznajemy też przygodnie poznanych przez Arabelkę towarzyszy podróży. Jest wśród nich znający się na mapach Edward, zakochana w niebezpiecznych przygodach Karolinka, śpiewająca urocze piosenki Lisia Dziewczynka. Westchniemy, że w naszych wakacyjnych podróżach warto byłoby spotkać podobnych towarzyszy. Dzieci razem odwiedzają Podwodne Miasteczko, Wyspy Makaronowe i Krainę Dłoni.

Zaintrygował mnie barwny opis Wysp Makaronowych. Dlaczego? Przed podróżnymi rozciągnęły się Wzgórza Spaghetti i Lazaniowe Plaże. Jeśli nie poleciała nam jeszcze ślinka, to dodam, że tajemnicza przewodniczka opowiada o odnalezieniu na jednej z wysp złoża drobniutkich kluseczek o kształcie gwiazdeczek świecących w ciemnościach. Pozostawmy na boku te barwne i kolorowe opisy, ponieważ w książce jest wiele ciekawych spostrzeżeń. Już na samym początku przeczytamy, że w życiu napotkamy wiele dróg, ale tę najwłaściwszą musimy wybrać sami. Zapamiętuję, że wędrowcom nigdy nie odmawia się noclegu.

W całej zaś książce odnajduję nieprzeniknioną tęsknotę za zwykłym domem. Mianowicie Arabelka powiada, że są na świecie domy, w których chce się zostać na zawsze, ponieważ otoczone są ogrodami wyglądającymi doskonale o każdej porze roku - wiosną, latem, jesienią i zimą. Dla autorki dom jest zazwyczaj bezpiecznym schronieniem, oazą, do której możemy powrócić po pracowitym, pełnym niespodziewanych wydarzeń dniu. Któż z nas nie chciałby powracać do takiego wymarzonego i swojego domu?

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie