Telemedycyna umożliwia nam działalność na innych kontynentach

Tomasz Paluch
Rozwój telemedycyny, a nawet szerzej – eZdrowia jest światowym trendem, od którego nie ma odwrotu - mówi prof. nadzw. dr hab. Piotr H. Skarżyński, członek zarządu Centrum Słuchu i Mowy Medincus.

Otrzymał Pan wiele nagród, jednak uwagę przykuwa odznaczenie Dowódcy Szpitala Wojskowego w Dhace. Za co pana wyróżnił dowódca z Bangladeszu?
Od kilkunastu miesięcy współpracujemy z najważniejszymi ośrodkami w Bangladeszu, współdziałając z tamtejszymi ministerstwem zdrowia i resortem obrony, w którego gestii znajduje się nadzór nad wieloma ośrodkami medycznymi. Ich ośrodki medyczne są czasem wyposażone nawet w światowej klasy sprzęt, jednak problemem pozostaje niedobór odpowiednio wykształconego personelu oraz organizacyjnego know-how. Po naszym zaangażowaniu udało się pozyskać europejski projekt, który będzie realizowany we współpracy z ośrodkami z Austrii, Indii i z Dhaki. Umożliwi to kształcenie lokalnych audiologów oraz podniesienie poziomu usług świadczonych m.in. dzięki wdrożeniu rozwiązań telemedycznych.
Centrum rozwija placówki nie tylko w Polsce ale na Ukrainie, Białorusi, w Azji Środkowej i w Afryce. Jakie niesie to korzyści?
Nasz model opiera się na współpracy z lokalnymi specjalistami. Okazją do nawiązania kontaktów są np. konferencje i szkolenia, które organizujemy w Kajetanach. Dalszą współpracę nawiązujemy z tymi osobami, u których dostrzegamy chęć rozwoju. Możemy zapewnić sprzęt, doświadczenie organizacyjne i biznesowe, wsparcie naukowe. Korzystają na tym głównie pacjenci, którzy nie tylko znajdują na miejscu doraźną pomoc, ale też mogą korzystać z terapii i rehabilitacji po poważniejszych operacjach, na które przyjeżdżają do naszego szpitala. Jest to istotne w Afryce, ponieważ Polska nie posiada tam zbyt wielu placówek dyplomatycznych i formalności związane z wyjazdami do Polski bywają kłopotliwe. Na szczęście dużo się zmienia, w Senegalu współpraca z polską ambasadą i oddziałem Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu przebiega wzorcowo. Rozwijamy również współpracę z krajami Azji Środkowej, zwłaszcza z Kirgistanem, a w niedalekiej przyszłości otworzymy kolejną filię Centrum Słuchu i Mowy w Osz.
Jak nadzorujecie zagraniczne placówki?
Zachowanie standardów zapewnia nam rozwój usług telemedycznych i edukacja personelu. Rozwiązania telemedyczne pozwalają zdalnie wspierać lokalnych pacjentów – wyniki ich badań są oceniane i interpretowane w Polsce, a w bardziej skomplikowanych przypadkach możliwe jest prowadzenie konsultacji online z udziałem specjalistów z Kajetan. Podnoszenie kompetencji personelu z odległych zakątków świata i dbałość o ich rozwój naukowy zajmuje dużo czasu i wymaga więcej wysiłku, niż w przypadku ośrodków w Polsce. Jest to jednak niezbędna inwestycja i widzimy, że przynosi efekty, choć dopiero w dłuższej perspektywie.
Czy różnice kulturowe odgrywają jakąś rolę w współpracy?
Różnice kulturowe nie są dla nas wyzwaniem. Od lat jesteśmy gospodarzami, organizatorami lub współorganizatorami konferencji, szkoleń i kongresów na skalę nawet światową i nasz zespół umiejętnie współpracuje z przedstawicielami innych kultur.
Różnice kulturowe są najbardziej widoczne w odmiennych relacjach na linii pacjent – lekarz w Azji czy w Afryce. Tam wysoko wykwalifikowanych lekarzy jest stosunkowo niewielu i cieszą się zdecydowanie większym autorytetem pacjentów niż w Europie. Ich wiedza i zaangażowanie są bardziej doceniane, zwłaszcza kiedy w pracy opierają się na europejskich standardach. Przykładem może być podejście do najmłodszych pacjentów, dbałość o ich komfort, redukcję stresu czy strachu przed badaniem. Dla nas to codzienność, tam wciąż wywołuje zaskoczenie.
Jaką rolę pełni i będzie pełnić telemedycyna?
Dynamiczny rozwój telemedycyny, a nawet szerzej – eZdrowia jest światowym trendem, od którego nie ma odwrotu. Doskonale widzę to z perspektywy International Society for Telemedicine and e-Health, ISfTeH – organizacji partnerskiej WHO, w której zarządzie mam zaszczyt zasiadać.
W naszej codziennej pracy wykorzystujemy telemedycynę głównie do zdalnej diagnostyki i późniejszej rehabilitacji. Umożliwia to zapewnienie pacjentom z odległych zakątków świata dostęp do specjalistów, który inaczej jeszcze przez wiele lat byłby niemożliwy.
W naszym kraju wykorzystanie rozwiązań telemedycznych w otolaryngologii wciąż jeszcze napotyka bariery, w tym te związane z kwestiami finansowymi. Choć Polska może poszczycić się wieloma sukcesami na tym polu – choćby powstaniem pierwszej na świecie Krajowej Sieci Teleudiologicznej w 2009 r., to wciąż brakuje wielu rozwiązań systemowych umożliwiających mniejszym ośrodkom zapewnienie pacjentom dostępu do usług telemedycznych w ramach kontraktów z NFZ. W efekcie część pacjentów, zamiast poświęcać czas i środki na podróż do ośrodków centralnych, np. na wizyty kontrolne w ramach świadczeń NFZ, decyduje się komercyjnie skorzystać z rozwiązań telemedycznych.

Komisja Europejska odwołuje zamówienie 300 mln szczepionek

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie