Tegoroczna susza uderzy w portfele Polaków

Monika Gocłowska, Joanna Pieńczykowska
Prawie połowa polskich upraw ucierpi z powodu tegorocznej szuszy
Prawie połowa polskich upraw ucierpi z powodu tegorocznej szuszy fot. 123rf
Susza obejmuje już prawie połowę kraju. Nie ma więc co liczyć na obniżkę cen zbóż, a tym samym mąki, kasz, makaronów i pieczywa, na jaką jeszcze wiosną liczyli ekonomiści i konsumenci. Ceny chleba wzrosną o 10-15 proc.

Tylko w ciągu ostatnich dwóch tygodni powierzchnia zagrożonych suszą terenów wzrosła o ponad 6 proc. Tak wynika z danych Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach, który monitoruje suszę dla resortu rolnictwa.

Najbardziej ucierpiały uprawy zbóż. Według wyliczeń Instytutu Ekonomiki Rolnictwa tegoroczne plony będą o co najmniej milion ton mniejsze niż rok temu.

Po gorszych żniwach można się spodziewać cen zboża dochodzących do 1000 zł za tonę. Piekarze już zapowiadają, że jeszcze w tym roku podniosą ceny chleba, nawet o 10-15 proc. To efekt nie tylko suszy, lecz także coraz wyższych kosztów produkcji.

- Drożeją paliwa, prąd. Także pensje piekarzy są coraz wyższe, bo wielu wyjechało do pracy za granicę - twierdzi Stanisław Butka, prezes Stowarzyszenia Rzemieślników Piekarnictwa.

Oprócz zbóż, ucierpią też zbiory rzepaku, buraków cukrowych, warzyw gruntowych i roślin strączkowych. Na przykład plony buraków cukrowych będą o 6 proc. niższe niż rok temu.

Jeszcze w maju wydawało się, że słabsze zbiory z terenów objętych suszą zrekompensują wysokie plony w pozostałych regionach. Tymczasem susza sięga już północnej części woj. łódzkiego, a na północy - Suwałk.

Dramatyczna sytuacja panuje w województwach: wielkopolskim, kujawsko-pomorskim, zachodniopomorskim, pomorskim i lubuskim. Brak deszczu daje się we znaki na znacznej części obszaru północno-zachodniej Polski,e sięgającym od Opolszczyzny, poprzez Mazowsze i Pomorze, aż do Świnoujścia. W niektórych rejonach porządnych deszczów nie było od kwietnia.

W okolicach Piły w maju spadło tylko 3,8 mm deszczu, podczas gdy średnia wieloletnia dla tego regionu kraju wynosi 46 mm. W mieście zaczęto już reglamentować wodę. Nie można jej używać np. do mycia samochodów, podlewania trawników, a nawet przydomowych ogródków. Podobne restrykcje dla mieszkańców wprowadzono też w Mogilnie, Rokietnicy i Świdnicy.

Do tej pory na skutek suszy nie ucierpiały sady i krzewy owocowe. Jednak eksperci uważają, że jeśli deszcze nie spadną w ciągu miesiąca, to mniej będzie jabłek, śliwek i gruszek.

To już kolejna klęska suszy w ciągu ostatnich pięciu lat. Najdotkliwsza była w 2006 r., kiedy to plony zbóż spadły o prawie 19 proc., a warzyw o 8 proc.

Nic więc dziwnego, że polscy rolnicy, którym wyschły pola, dziś coraz częściej decydują się na uprawę roślin opornych na wysokie temperatury i skąpe opady. Zamiast pszenicy czy żyta sieją sorgo - zboże uprawiane w Azji i Af-ryce, a w miejsce ziemniaków czy buraków - kukurydzę i słonecznik. Według ekspertów, w miarę jak nasz klimat będzie się ocieplał, ciepłolubnych roślin będzie przybywać.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie