Technokratyzm rozsadzi Unię

Agaton Koziński
Agaton Koziński
Agaton Koziński Fot. Polskapresse
Biurokracja osłabia ideę integracji w Europie - Agaton Koziński podsumowuje tydzień w świecie idei.

Nowy Jork, USA
Niedługo może dojść do eksplozji bomby, jaką była piękna idea integracji europejskiej - twierdzi Ian Buruma, pochodzący z Holandii pisarz i publicysta.

Buruma jest jednym z najbardziej cenionych intelektualistów, magazyn "Foreign Policy" umieścił go na liście stu najbardziej opiniotwórczych osób na świecie w 2010 r. W swoim ostatnim tekście przyjrzał się on konstrukcji Unii Europejskiej. I doszedł do wniosku, że mimo pięknych idei, które legły u fundamentu tej koncepcji, może się ona wkrótce rozpaść.

O ile sama teza nie jest nowa, gdyż o upadku Unii Europejskiej mówi się właściwie od początku obecnego kryzysu gospodarczego, to już argumentacja Burumy jest bardzo ciekawa. Ten intelektualista wraca bowiem do korzeni integracji na kontynencie. I zwraca uwagę, że jest to koncepcja starsza niż sam projekt Unii rzucony przez ojców założycieli w latach 50. Według niego odwołuje się on do liczącej dziesięć stuleci koncepcji integracji państw chrześcijańskich.

Tę ideę zapoczątkowało w XI wieku stworzenie Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Później w XVII wieku pojawiła się koncepcja Chrześcijańskiej Republiki Europejskiej, a w kolejnych stuleciach podobne projekty. Wszystkie miały wspólną cechę: ich spójność miał gwarantować Kościół, dzięki czemu miały one osiągnąć stan wiecznego pokoju.

Buruma podkreśla, że podobna idea legła także u podstaw Chin - kolejni cesarze twierdzili, że dążą do stworzenia idealnie harmonijnego społeczeństwa.

Unię Europejską tworzyli technokraci, dlatego dziś jest ona organizacją z gigantyczną biurokracją. To może się okazać bombą, która rozsadzi Wspólnotę - pisze Ian Buruma

W Europie ideę jedności udało się zrealizować dopiero po II wojnie światowej. Cierpienia, jakie ona przyniosła, padły na podatny grunt, i twierdzenia, że tylko integracja europejska zapewni życie na kontynencie bez wojen, znalazły akceptację. Problem tylko w tym, podkreśla Buruma, że za tworzenie Unii odpowiadają tacy technokraci jak Jean Monnet. Ich sposób myślenia zakłada planowanie wszystkiego. Właśnie dlatego dziś UE jest organizacją urzędniczą, z gigantyczną biurokracją. Tyle że taki twór coraz bardziej ogranicza kontrolę demokratyczną. Brak demokracji sprawia z kolei, że Europejczycy coraz mniej Unii ufają - i z tego też powodu coraz trudniej znaleźć poparcie dla idei integracji, i dlatego tak trudno znaleźć rozwiązanie obecnego kryzysu.

"Unia doszła do granic technokratycznej utopii, która legła u jej podstaw. Jeśli nie stanie się bardziej demokratyczna, Europa eksploduje" - przewiduje Buruma. I dodaje, że w podobnie technokratyczny sposób rządzone są także Chiny - dla nich również może to przynieść opłakane skutki.

Berlin, Niemcy
Odpowiedzią na problemy finansowe Unii Europejskiej mogło być obłożenie podatkiem od zanieczyszczeń środowiska - napisali we wspólnym artykule Hans Eichel i Yannis Palaiokrassas.

Eichel był ministrem finansów w rządzie kanclerza Gerharda Schrödera, z kolei Palaiokrassas był ministrem finansów Grecji, a także komisarzem UE odpowiedzialnym za środowisko. W swoim tekście podkreślają, że Unia znalazła się w swoistej pętli, realizuje paragraf 22 - z jednej strony ciągle powtarza, że należy załatać dziury budżetowe i zmniejszyć zadłużenie, z drugiej jednak nie wie, skąd na to wziąć pieniądze.
Obaj politycy zaznaczają, że coraz częściej dyskutowanym projektem są paneuropejskie podatki. Rozważa się opcję podatku od transakcji finansowych, operacji bankowych czy nawet europejskiego VAT-u. Według nich jednak najefektywniejszy byłby podatek od produkcji energii. Pozwoliłby on osiągnąć dwa cele: ograniczyć wielkość emisji dwutlenku węgla, a także znaleźć dodatkowe dochody.

Eichel i Palaiokrassas nie upierają się przy jednym konkretnym modelu podatku. Uważają, że może on mieć różne formy, dopiero w wyniku dyskusji powinno się wypracować jego docelowy kształt. "Ale takie rozwiązanie byłoby mniejszym obciążeniem dla europejskich gospodarek niż klasyczne podatki, a jednocześnie byłyby ulgą dla środowiska" - podkreślają. Według nich byłyby krokiem w kierunku konsolidacji fiskalnej, której Unia bardzo potrzebuje.

Kair, Egipt
Egipt znajduje się w kryzysie politycznym. Ale on jest mniej istotny. Ważniejsze jest, jak załatać gigantyczną dziurę budżetową - podkreśla Mohammed Samhouri, ekonomista kairskiego ośrodka analitycznego Regionalne Centrum Studiów Strategicznych.

22,5 mld dol. - tyle wynosi deficyt budżetowy Egiptu. Nowy prezydent kraju, który zacznie sprawować urząd 1 lipca, będzie musiał przede wszystkim znaleźć sposób, by się z nim uporać. A nie będzie to łatwe, biorąc pod uwagę, w jak fatalnym stanie znajduje się obecnie egipska gospodarka.

Te problemy ekonomiczne to pokłosie fatalnych rządów Hosniego Mubaraka, ale także załamania gospodarczego najważniejszego partnera Kairu - Unii Europejskiej. W dodatku Egiptowi grozi spadek wartości lokalnego funta. Dlatego też, podkreśla Samhouri, nowo wybrany prezydent będzie miał bardzo ważne zadanie. Będzie musiał zacząć jak najszybciej rozmowy z zagranicznymi partnerami i szukać u nich wsparcia. To wymaga jednak precyzyjnego planu gospodarczego - takiego, który będzie można wiarygodnie zaprezentować ewentualnym pożyczkodawcom.

"Także proszę zapomnieć o obietnicach składanych podczas kampanii wyborczej" - zaznacza Samhouri. Skala wyzwań stojących przed Egiptem jest zbyt duża, by liczyć na ich spełnienie - dodaje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie