Tatry. Górskie szlaki wiodące na Słowację wciąż zamknięte. Na Słowację bez kwarantanny tylko zaszczepieni i ci, co przeszli covid-19

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Stevage / Wikipedia
Turyści planujący wypad w Tatry w czasie długiego weekendu powinni uważać, by nie zejść na słowacką stronę, bo mogą narazić się na obowiązek kwarantanny albo na mandat. Szlaki w partiach wysokogórskich nadal są zamknięte dla ruchu turystycznego. Przez Rysy więc nie zejdziemy do naszych południowych sąsiadów.

FLESZ - Niemcy otwierają granice dla Polaków

W polskich Tatrach najbliższe dni będą tłoczne. Wiele osób zdecydowało się spędzić weekend Bożego Ciała w górach. Planujący wypady w góry muszą jednak uważać, by nie przejść szlakiem na słowacką stronę.

Słowacja otworzyła co prawda granice dla Polaków i innych obywateli Unii Europejskiej (można przekroczyć granicę bez obowiązku kwarantanny). Dotyczy to jednak tylko tych, którzy zostali w pełni zaszczepieni przeciw covid-19 albo przechorowali tę chorobę w ostatnich sześciu miesiącach. Trzeba jednak mieć stosowne dokumenty, które to udowadniają. W innym razie stosuje się obowiązkową 7-dniową kwarantannę.

- Przepisy te dotyczą całej granicy, w tym także tej przebiegającej w Tatrach. W polskich górach jest wiele szlaków, które przebiegają po polsko-słowackiej granicy. Sporym odcinkiem głównej grani biegnie granica między Polską a Słowacją. Są to wszystkie szlaki w rejonie Doliny Chochołowskiej, począwszy od Grzesia, poprzez Wołowiec, Kończystą, Starobociański Wierch, poprzez Czerwone Wierchy, Kasprowy Wierch aż po Świnicę czy wreszcie Rysy, skąd można zejść na słowacką stronę - zaznacza przewodnik.

Jeśli ktoś chciałby sobie zaplanować wypad w góry z wejściem od polskiej strony a zejściem po słowackiej, musi pamiętać o słowackich przepisach. Słowacja częściowo otworzyła się na ruch turystyczny, ale na Podhalu oficjalnie granicę nadal możemy przekraczać jedynie w Chyżnem i w Jurgowie. Przejścia graniczne w Łysej Polanie i Suchej Horze, ale także w Tatrach nadal są zamknięte.

Dodatkowo w Tatrach Słowackich do 15 czerwca obowiązuje zakaz wędrowania po szlakach powyżej schronisk. Dotyczy to m.in. popularnych wśród Polaków Rysów, na które można wejść od strony polskiej i słowackiej. Polski turysta więc, będąc na Rysach i kierując się na Słowację, złamie kilka zakazów. To w przypadku spotkania pograniczników słowackich czy straży TANAP-u (słowackiego Tatrzańskiego Parku Narodowego) może oznaczać kłopoty i mandat karny.

Niezależnie od przepisów przed wychodzeniem na Rysy przestrzegają ratownicy TOPR. W partiach wysokogórskich nadal panują zimowe warunki. W górach obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego. Wybierający się na szlaki wysokogórskie muszą być wyposażeni w zimowy sprzęt - raki, czekan, zestaw lawinowy. I oczywiście umiejętność posługiwania się tym sprzętem.

- Jeśli chodzi o polskie przepisy na przejściach granicznych nie ma kontroli granicznej. Przy granicach są jednak patrole straży granicznej, które weryfikują, czy wjeżdżający do naszego kraju muszą zostać objęci obowiązkową kwarantanną czy nie - mówi Dorota Kądziołka z Karpackiego Oddziału Straży Granicznej. Jeśli są w pełni zaszczepieni, posiadają negatywny test na covid-19, albo należą do grupy pracowników zwolnionych z obowiązku kwarantanny, mogą wjechać do naszego kraju bez obaw, że zostaną odesłani na obowiązkową izolację.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie