Tarnów: Nienawistne bazgroły na murze cmentarza żydowskiego

    Tarnów: Nienawistne bazgroły na murze cmentarza żydowskiego

    Paulina Marcinek AIP

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Tarnów: Nienawistne bazgroły na murze cmentarza żydowskiego

    ©Paulina Marcinek

    Nacjonalistyczne i antysemickie napisy straszą na murze zabytkowego cmentarza żydowskiego w Tarnowie. Autorów poszukuje policja.
    Tarnów: Nienawistne bazgroły na murze cmentarza żydowskiego

    ©Paulina Marcinek

    Na zachodniej ścianie kirkutu ktoś wypisał w weekend czarną farbą: „Jeszcze zagra, zagra hejnał na mariackiej wieży. I usłyszy Lwów i Wilno krok polskich żołnierzy!”. Obok widnieje przekreślona gwiazda Dawida i znak Obozu Narodowo-Radykalnego. - To pokaz nienawiści, zbezczeszczenie świętego miejsca - komentuje Tomasz Malec, prezes fundacji „Antyschematy 2”.

    - Jeśli ktoś przekreśla gwiazdę Dawida, wpisuje się w faszyzm.
    Takie napisy świadczą o braku znajomości historii naszego kraju i fałszywym pojmowaniu patriotyzmu - zauważa Waldemar Domański, szef grupy „Pogromcy Bazgrołów”, która zwalcza pseudograffiti na murach Krakowa. Tomasz Malec zwraca uwagę na symbol ONR i traktuje go w kategorii wizytówki sprawców. - To znak organizacji, która pała nienawiścią do mniejszości narodowych i etnicznych. Komunikat jest w tym przypadku jasny: „nie chcemy Żydów w Polsce” - mówi.

    W Tarnowie nie istnieją formalnie struktury ONR, ale jest grono sympatyków tej organizacji. Udało nam się skontaktować z jednym z nich. - Nie jesteśmy autorami tego graffiti. Ktoś wykorzystuje symbol ONR nieświadomie albo chce nam zaszkodzić - zapewnia rozmówca, zastrzegając anonimowość. Pozytywnie oceniają sam napis o polskich żołnierzach we Lwowie i Wilnie przedstawiciele stowarzyszenia Narodowy Tarnów. - Cytat piękny, chociaż na pewno znajduje się w nieodpowiednim miejscu - przyznaje Kamil Paśnik, szef organizacji. - Na pewno jednak nie jest to nasze dzieło. Nawoływanie do antysemityzmu jest ścigane z urzędu.

    Grozi za to kara grzywny, a nawet pozbawienia wolności do 2 lat. Tarnowska policja zapewnia, że usilnie poszukuje autorów napisów na murze. - Kiedy na to patrzę, serce mi się kraje, a w oczach mam łzy - mówi Małgorzata Mariowska, szefowa wolontariatu z „Antyschematy 2”. Napisy antysemickie i nacjonalistyczne pojawiły się nie po raz pierwszy na cmentarnym murze. Adam Bartosz, szef Komitetu Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej w Tarnowie, nie kryje oburzenia. - Tylko półgłówki, osoby, które są ofiarami marnej edukacji, mogły w ten sposób postąpić. To nacjonalistyczna głupota - irytuje się.

    Zorganizowanie w Tarnowie akcji edukacyjnej, która miałaby stanowić sygnał o braku przyzwolenia dla nielegalnego graffiti, proponował magistratowi pół roku temu Waldemar Domański z „Pogromców Bazgrołów”. Odzewu urzędników się nie doczekał. Tymczasem ostatnie miesiące przynoszą kolejne wybryki. Sprzed drzwi „Antyschematy 2” skradziono żydowską mezuzę, niedawno ktoś pomalował mur Starego Cmentarza. Z kolei z jednej z kamienic przy ul. Żydowskiej straszy napis „Żydzi jedzą dzieci”.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo