Tarcza Kryzysowa. Czy firmy musiały obniżyć pensje o 20 procent? Wyjaśniamy!

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Archiwum/Polska Press
Większość firm, które chciały skorzystać z Tarczy Antykryzysowej obniżyło wynagrodzenia o 20 proc. Jednak otrzymałyby pomoc również, gdyby to było 10 proc. lub nawet zero procent.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wydało oświadczenie, w którym wyjaśnia, w jakich okolicznościach zatrudniający może skorzystać z dofinansowania wynagrodzeń z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Lepsza obniżka niż bezrobocie

Przypomnijmy, chodzi o dopłaty do wynagrodzeń, a konkretnie m.in. dofinansowanie wynagrodzenia osób objętych przestojem ekonomicznym w wysokości maksymalnie 1 533,09 zł brutto (50 proc. minimalnego wynagrodzenia plus składki na ubezpieczenia społeczne należne od firmy) na każdego zatrudnionego objętego świadczeniem na wnioskowany przez przedsiębiorcę okres. Maksymalnie są to trzy miesiące - wynika z informacji, które otrzymaliśmy z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Toruniu.

Polecamy też: Wsparcie dla samozatrudnionych. Jakie warunki należy spełnić? [zasady, wniosek, kwoty]

To również dofinansowanie wynagrodzenia zatrudnionych objętych obniżonym wymiarem czasu pracy - najwięcej to 2 452,27 brutto (40 proc. przeciętnej płacy plus składki na ubezpieczenia społeczne należne od pracodawcy) na każdego pracownika objętego świadczeniem. Także w tym przypadku mówimy o trzech miesiącach.

W ostatnich dniach na stronie MRPiPS pojawiło się oświadczenie, na które powołuje się np. Bankier.pl, z którego wynika, że z obniżeniem wymiaru czasu pracy, co do zasady, wiąże się obniżenie wynagrodzenia, z zastrzeżeniem zachowania minimalnego wynagrodzenia, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy, ale - uwaga - nie jest to warunek konieczny. Czytamy tam, że ustawa pozwala obniżyć wymiar czasu pracy maksymalnie o 20 proc., ale jest możliwość zmniejszenia go też o 10 proc. "Pracodawca może również skorzystać ze wsparcia z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) bez konieczności obniżania wynagrodzeń" - wynika z komunikatu MRPiPS.

Przedsiębiorstwa, których dochód zanotował odpowiedni spadek obrotu z powodu pandemii COVID-19, mogą ubiegać się o otrzymanie dofinansowania do wynagrodzeń. Ze wsparcia FGŚP mogą skorzystać firmy, które jednocześnie złożyły wniosek o zwolnienie ze składek ZUS - podkreśla ministerstwo. Jednak ostatecznie lepiej, gdy komuś obniżą pensję o 20 procent niż w ogóle straci robotę. Bo przez poprzedni miesiąc (kwiecień) na Kujawach i Pomorzu przybyło 3300 bezrobotnych.

- Zwykle wtedy nie wzrastało bezrobocie. Zawsze ten miesiąc był symbolem jego spadku - mówi Artur Janas, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Toruniu komentując większą liczbę osób bez pracy w kwietniu aż o 3300 osób.

Poza szarą strefą, gdzie pracę traci się natychmiast, zdecydowana większość wykonuje ją legalnie. Zwolnienie musi więc uwzględniać okres wypowiedzenia (często są to trzy miesiące dla osób z dłuższym stażem pracy) lub procedurę zwolnień grupowych. Jeśli założyć, że na razie zwalniają głównie przedsiębiorstwa, które nie widzą szansy na kontynuowanie swojej działalności, albo nie mogły skorzystać ze wsparcia w utrzymaniu zatrudnienia, to nadal mamy sytuację, że zwalniani w większości są w okresie wypowiedzeń.

Jesienią więcej osób bez pracy

- Wzrost liczby osób bezrobotnych nastąpi raczej na jesieni, po zakończeniu tarcz antykryzysowych i wszelkich procedur związanych ze zwolnieniami - komentuje Monika Fedorczuk, ekspertka Konfederacji Lewiatan. - Wszelkie szacunki dotyczące bezrobocia opierają się na danych spływających z powiatowych urzędów pracy. Dla części poszukujących pracy, szczególnie o wysokich kwalifikacjach, PUP jest ostatnim miejscem, o którym pomyślą szukając pracy. Te urzędy nadal mają zły wizerunek, kojarzą się głównie z wypłatą niskich zasiłków czy takimi sposobami aktywizacji bezrobotnych jak staże, roboty publiczne czy interwencyjne.

Polecamy także: COVID-19. Wsparcie urzędów pracy dla pracodawców i zatrudnionych. Jakie? [możliwości, warunki, wnioski]

Jednym i tak jednym z najważniejszych powodów do rejestracji w urzędzie pracy, jest możliwość czasowego uzyskania zasiłku. Obecnie jego kwota wynosi, przy stażu pracy od 5 do 20 lat, 861,40 zł brutto przez pierwsze 3 miesiące, a przez kolejne - 676,40 zł.

Fala upadłości dopiero przed nami?

Wideo

Materiał oryginalny: Tarcza Kryzysowa. Czy firmy musiały obniżyć pensje o 20 procent? Wyjaśniamy! - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Agni

Cześć! Nazywam się Agnieszka, mam 23 lata. Chcę znaleźć mężczyznę do intymnych spotkań i komunikacji. Z przyjemnością odpowiem wszystkim, napisz do mnie na stronie randkowej, oto moja strona - loveto.one/agnie

Dodaj ogłoszenie