Tanie roboty zmienią świat

Agaton Koziński
Polsapresse/Archiwum
W ciągu kilku lat tanie roboty zrewolucjonizują świat - twierdzi Hal Varian, główny ekonomista koncernu Google. Varian na łamach magazynu "Foreign Policy" snuje rozważania na temat przyszłości. Niedługo znikną korki z ulic wielkich miast - Agaton Koziński podsumowuje tydzień w świecie idei

Paryż, Francja

Europa jest o krok od popełnienia piątego samobójstwa w ciągu ostatnich stu lat - uważa znany ekonomista francuski Jacques Attali. Attali jest byłym doradcą prezydenta Francji François Mitterranda, a także pierwszym prezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Od kilku lat zajmuje się komentowaniem sytuacji gospodarczej i politycznej na kontynencie, prowadzi m.in. popularny blog na stronach internetowych tygodnika "L'Express".

W jednym z wpisów skupił się na analizie przyczyn obecnego kryzysu w Unii Europejskiej. I doszedł do wniosku, że dotychczasowe działania UE przypominają próbę samobójczą - zresztą piątą, jaką podejmuje Europa w ciągu ostatniego stulecia. Pierwszą była wojna, która wybuchła w 1914 r. Drugą - podjęta w 1919 r. decyzja o przerzuceniu odpowiedzialności za straty wojenne na Niemcy. Trzecią - demokratyczny wybór Adolfa Hitlera na kanclerza w 1933 r. Czwartą - zgoda Francji na to, by Berlin ponownie przejął kontrolę nad Zagłębiem Ruhry w 1936 r., co w konsekwencji przerodziło się w II wojnę światową. "Za każdym razem można było podjąć inną decyzję. A gdyby tak się stało, historia XX wieku wyglądałaby inaczej" - pisze Attali.

Czytaj też:Bliski Wschód się rozpada

Według niego teraz Europa staje po raz kolejny w obliczu sytuacji, w której błędna decyzja oznacza dramat kontynentu. I poprzez błędną politykę Niemiec jest o krok od popełnienia tego błędu. Jest nim odrzucanie przez Berlin możliwości wprowadzenia europejskich obligacji. "Sytuację finansową Unii można uzdrowić tylko poprzez stworzenie długu europejskiego, bo tylko w ten sposób uda się ukrócić egoizm poszczególnych krajów" - uważa ekonomista.

Niemcy blokują wprowadzenie euroobligacji wykorzystując swą przewagę gospodarczą nad resztą. Ale Attali podkreśla, że Berlin też nie jest bez skazy. I podaje jego słabe punkty: wysoki dług publiczny wynoszący 82 proc., słaby sektor bankowy, fatalna sytuacja demograficzna, uzależnienie od eksportu gazu z Rosji oraz od eksportu do krajów strefy euro. "Ale na ostatnim zjeździe CDU Angela Merkel zadeklarowała, że Niemcy będą chciały zbudować w Europie federację. Jest więc jeszcze nadzieja, że uda się uniknąć samobójczych decyzji" - twierdzi Attali.

Czytaj też:Wojna o wodę chyba nam nie grozi

Kair, Egipt

Przejęcie władzy przez partię muzułmańską w Egipcie nie sprawi, że ten kraj pójdzie tą samą drogą rozwoju co Turcja - pisze Azmi Ashour, redaktor kwartalnika "Al-Demoqrateya", na łamach egipskiego tygodnika "Al-Ahram". W Egipcie od dekady pojawiają się pomysły, aby oddać władzę w kraju Bractwu Muzułmańskiemu, gdyż mogłoby one odegrać taką samą rolę w modernizacji państwa, jaką spełniła w Turcji islamska Partia Sprawiedliwości i Dobrobytu (AKP) pod kierownictwem Recepa Tayyipa Erdogana. Te propozycje nasiliły się jeszcze po tym, jak w styczniu udało się odsunąć od władzy dyktatora Hosniego Mubaraka, a kontrolę w kraju tymczasowo przejęło wojsko. Podczas ostatnich protestów w Kairze przeciwko reżimowi generałów także głośno proponowano, aby Egipt poszedł "turecką drogą".

Czytaj też:Pozostałe felietony Agatona Kozińskiego
Jednak Azmi Ashour wskazuje na zasadnicze różnice między muzułmańskimi partiami w Turcji i Egipcie. W tym pierwszym kraju od 90 lat konsekwentnie wprowadzano reformy, które miały za zadanie zmodernizować oraz zlaicyzować społeczeństwo. Dojście do władzy AKP było reakcją na ten drugi proces - ale w żaden sposób nie zahamowało pierwszego. Dziś AKP jest partią podkreślającą swe muzułmańskie korzenie, ale jednocześnie w żaden sposób nie negującą demokratycznych zmian, jakie zaszły w Turcji.

Inaczej niż Bractwo Muzułmańskie w Egipcie. Ta partia cały czas zachowuje wysoce zideologizowaną linię programową, która zakłada budowę państwa opartego na prawie muzułmańskim. Jej dojście do władzy mogłoby zniweczyć modernizacyjne wysiłki Egipcjan, jakie podjęli w ostatnich 200 latach - podkreśla Ashour.

Czytaj też:Wojna o wodę chyba nam nie grozi

Waszyngton, USA

W ciągu kilku lat tanie roboty zrewolucjonizują świat - twierdzi Hal Varian, główny ekonomista koncernu Google. Varian na łamach magazynu "Foreign Policy" snuje rozważania na temat przyszłości. Nie ma wątpliwości, że zapoczątkowana wynalezieniem internetu rewolucja technologiczna będzie trwała jeszcze bardzo długo. Przede wszystkim dlatego, że powstało mnóstwo nowych możliwości, za pomocą których cały czas można tworzyć nowatorskie rozwiązania.

Przykładem są choćby mikrokorporacje międzynarodowe. Internetowe narzędzia komunikacji umożliwiają swobodną komunikację z pominięciem granic, dzięki czemu współpracować mogą ze sobą ludzie z różnych państw. Coraz częściej tworzą oni wspólnie małe przedsiębiorstwa, które prezentują nowatorskie rozwiązania. Przykładem choćby Skype czy Rovio, producent popularnej gry na komórki Angry Birds.

Czytaj też:Bliski Wschód się rozpada

Kolejnym milowym krokiem w rozwoju, twierdzi Varian, będzie jednak wprowadzenie do obrotu tanich robotów. Jesteśmy tego bardzo blisko. Stworzona przez Pentagon Agencja Badań nad Zaawansowanymi Projektami Obronnymi rozpoczyna komercjalizować robota, który może prowadzić samochód. Jak twierdzi Varian, dzięki niemu uda się całkowicie wyeliminować korki w miastach, gdyż ruch aut kierowanych przez roboty będzie można synchronizować. "Ale to będzie początek. Niedługo roboty zaczną przeprowadzać proste operacje. Zaczną padać kolejne bariery. W ciągu ostatnich 300 lat jakość życia w najbardziej rozwiniętych krajach uległa wielkiej poprawie dzięki postępowi technologicznemu. Czas, by zaczęła korzystać z niego reszta świata" - konkluduje Varian.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie