Tak wygląda w Jeruzalu, czyli serialowych Wilkowyjach. Wspominamy serial Ranczo [zdjęcia - 30.07]

Lucyna Talaśka-Klich
Lucyna Talaśka-Klich
Niewielki rynek w centrum wsi, przystanek i sklep w barwach unijnych. Lucyna Talaśka-Klich
Jest tak, jak w serialu "Ranczo". Autobus z Warszawy objeżdża niewielki rynek w centrum wsi. Obok jest przystanek i sklep w barwach unijnych. A na ławeczce klienci z Mamrotami. Tak wygląda w Jeruzalu, czyli serialowych Wilkowyjach - przypominamy nasz archiwalny reportaż.

Tylko nie potłuczcie mi Mamrota! - wychowawca prosi kolonistów, którzy robią sobie zdjęcia z pożyczonym winem. Kolejno siadają na ławeczce, przed sklepem "U Krysi". To jeden z najważniejszych punktów wycieczki do Jeruzala, wsi w gminie Mrozy (powiat miński, województwo mazowieckie). Od czasu pojawienia się serialu "Ranczo", wieś stała się atrakcją turystyczną.

Ale ławeczka często jest zajęta przez stałych bywalców. Wyglądają tak, jakby czekali na przyjazd ekipy filmowej. Nie potrzebują charakteryzacji. - Kupcie Mamrota i zróbcie zdjęcie - proponuje jeden z nich. Chętnie zapozuje. Ale przyjeżdża kolejna wycieczka i zajmuje mu niebieską ławeczkę.

Legendarny Mamrot stoi na sklepowej półce, w centralnym miejscu. To ulubiony trunek serialowych bohaterów. Zdaniem Solejuka (w tej roli Sylwester Maciejewski) ładnie pachnie owocami. W Wilkowyjach kosztuje 4 zł, w realnym świecie trzeba za niego zapłacić 5 zł. Ale chętnych nie brakuje, kupują butelki na pamiątkę. Co z zawartością? Czy można ją wypić? - Małymi łykami i jak się ma coś do popitki - radzą w sklepie.

Jak wygląda na co dzień w miejscowość Jeruzal? Zobacz w poniższej galerii.

Turyści z Mamrotami wędrują po wsi. Zaglądają do kościoła. Jest drewniany, zabytkowy, z 1757-1758 r. Przy drzwiach wisi galeria zdjęć, także tych zrobionych na planie filmowym, w kościele.

Obok kościoła jest Mauzoleum Floriana Cieszkowskiego z 1798 r., drewniana dzwonnica z drugiej połowy XVIII w. oraz murowana plebania z początku XX w.

Z kolei rynek jest reliktem średniowiecznego miejskiego układu przestrzennego - prostokąt o wymiarach 100 na 120 m, znajduje się na przecięciu głównych dróg. Przez kilka wieków Jeruzal, choć pod inną nazwą, był miastem. Dziś to średniej wielkości zadbana wieś.

Z niebieskiej ławeczki niedaleko rynku można obserwować wjeżdżających od strony Warszawy i Mrozów. Autobusów przyjeżdża tu niewiele, za to sporo aut z turystami, którzy szukają śladów "Rancza".
Z obiektów serialowych w Jeruzalu jest jeszcze szkoła. Ale próżno szukać dworku Lucy czy domu wójta, bo zdjęcia kręcono też w innych wsiach.

Mieszkańcy gminy Mrozy przyznają, że serial był dla nich jak wygrana w Lotto. - Rozsławił Jeruzal - mówią. - I dał ludziom pracę.

Wielu mieszkańców zagrało w serialu. - Dostałem prawie siedemdziesiąt złotych za kilka godzin, choć właściwie nic nie robiłem! Tyle pieniędzy piechotą nie chodzi - mówi mężczyzna, który grał w jednej ze scen w kościele. Co prawda nie zobaczył siebie na ekranie, ale nie szkodzi. I tak jest dumny.

Litwa, Łotwa i Estonia przywraca obostrzenia

Wideo

Materiał oryginalny: Tak wygląda w Jeruzalu, czyli serialowych Wilkowyjach. Wspominamy serial Ranczo [zdjęcia - 30.07] - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Grubas z osp

Ode mnie chyba wszystkie ziomy tam pojechały, co siedzenie pod sklepem na ławce za tradycje uznają, siadając i tam😄

Dodaj ogłoszenie