Tajny raport operacji „Yellowhammer” o twardym brexicie: brak leków, żywności, niepokoje społeczne

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Zaktualizowano 
pixabay
Rząd Borisa Johnsona musiał opublikować dokumenty operacji "Yellowhammer" na wypadek tzw. twardego brexitu. Lektura jest porażająca.

Będzie brakować leków, świeżej żywności oraz paliwa. To niektóre z problemów, jakie mogą dotknąć mieszkających w Wielkiej Brytanii po wyjściu kraju z Unii Europejskiej.

Tak obraz rysuje się po lekturze dokumentów operacji „Yellowhammer”, które został zmuszony opublikować brytyjski rząd. Nie wiadomo, czy będzie to kubeł zimnej wody na głowę premiera Borisa Johnsona, który za wszelką cenę chce doprowadzić, by Wyspy, z umową lub bez, wyszły 31 października z Unii.

Gabinet Johnsona ujawnił dokumenty na wniosek Dominica Grieve'a, dziś posła niezależnego, do niedawna torysa. Domagał się on ich ujawnienia po tym, jak „Sunday Times” opisał część przygotowań rządu na wypadek twardego (bez umowy) brexitu. Okazało się, że gazeta miała rację.

Chodzi nie tylko o braki leków i paliw, może dojść do paraliżu transportu przez kanał La Manche, co więcej, może wrócić twarda granica między Irlandią i Irlandią Północną , gdyż na dłuższą metę nie uda się utrzymać kontroli między nimi.

Zamieszenie wokół brexitu jest tak duże, co wynika z dokumentów, że rządzący nie wiedzą, jaka mogłaby być reakcja społeczeństwa na wyjście kraju bez umowy z Brukselą. Na dodatek na pięć tygodni zawieszono teraz prace parlamentu, po powrocie z przymusowej przerwy posłowie będą mieli niewiele czasu, by cokolwiek poprawić ws. brexitu. Co prawda premier zapowiada kolejne konsultacje z Brukselą, jednak liderzy unijni stawiają sprawę jasno: nie będzie renegocjacji umowy, która podpisała poprzednia brytyjska premier Theresa May.

W tej sytuacji, jak wynika z ujawnionych dokumentów, samochody ciężarowe mogą czekać do dwóch i pół dnia na przekroczenie kanału La Manche, a brytyjscy kierowcy mogą podlegać wzmożonej kontroli na granicy z Unią. Oznacza to zakłócenia w dostawach na Wyspy praktycznie wszystkiego.

Dokumentacja operacji Yellowhammer mówi też, że brexit bez porozumienia może doprowadzić do opóźnień procedur medycznych, niepokojów społecznych, opóźnień na granicy , rosnących cen żywności i energii elektrycznej oraz zakłóceń w sektorze usług finansowych.

Z kolei wielki zwolennik brexitu Nigel Farage w telewizyjnym wystąpieniu nazwał obawy o możliwym braku żywności jako „kompletną bzdurę”. Biorąc pod uwagę, że w Wielkiej Brytanii jest ponad 100 aktywnych portów, to nawet gdyby w Dover pojawił się problem z brakiem żywności, nie miał by znaczenia dla całego kraju.

Rząd zmuszony był opublikować dokumentów związane z planowaniem brexitu bez porozumienia, nadal jednak odmawia przekazania e-maili i tekstów kluczowych doradców na temat kontrowersyjnej decyzji o zawieszeniu na pięć tygodni prac parlamentu.

- Jest nieodpowiedzialne, że rząd ignorować ostrzeżenia i uniemożliwia społeczeństwu zobaczenia dowodów w tej sprawie - grzmi opozycja. Boris Johnson musi przyznać, że był nieuczciwy wobec Brytyjczyków co do konsekwencji brexitu bez porozumienia, padają głosy.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

polecane: FLESZ: Zmiany w logowaniu na konto. Uwaga na oszustów

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie