Tajner: Stoch czarnym koniem

    Tajner: Stoch czarnym koniem

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Polska

    Adam w każdym konkursie będzie walczył o zwycięstwo. Stoch przypomina mi dziś Małysza z 2001 r. - mówi Apoloniusz Tajner, prezes Polskiego Związku Narciarskiego, rozmawia Robert Małolepszy
    Pan Prezes chyba w dobrym nastroju na dwa dni przed rozpoczęciem sezonu skoków narciarskich?
    Dobrym, nawet bardzo. Udało nam się zapewnić zawodnikom optymalne warunki.

    Ale ja nie pytam o warunki i kasę, jaką macie, ale o nastroje sportowe. Będziemy zimą taką samą potęgą jak latem?
    Dobrze by było, ale nie chcę pompować za bardzo balona oczekiwań. Na pewno poziom naszych skoków mocno poszedł w górę.

    Czyli jednak boi się Pan, że latem to nie my byliśmy tacy mocni, a inni raczej słabi?
    Nie asekuruję się, ale muszę przyznać, że nawet mnie zaskoczyły aż tak dobre wyniki naszych zawodników w konkursach na igelicie. Teraz jednak trzeba zakładać, że rywale będą w dużo lepszej formie, co nie oznacza, że latem odpuszczali. Może po prostu byli w innym cyklu przygotowań.

    To na co Pan liczy tej zimy?
    Że drużyna skoczy do gardeł Austriakom, że Adam Małysz i Kamil Stoch regularnie będą meldowali się w pierwszej dziesiątce, a reszta z siódemki zawodników będzie wskakiwać do pięćdziesiątki, a po kilku do trzydziestki.

    Teraz to Pan napompował megabalon...

    Nie. Tylko realnie oceniam sytuację czy raczej możliwości tej grupy. To jest scenariusz, który może się zrealizować, ale nie musi.

    Już wiecie, skąd latem wziął się taki wybuch formy naszej drużyny?
    Ja mam dwie odpowiedzi. Pierwsza jest taka, że to efekt wybudowania w Polsce dwóch nowoczesnych, ale bardzo trudnych technicznie skoczni - w Szczyrku i Wiśle. Nasza kadra trenuje obecnie głównie na tych obiektach. Jak jedzie później na inne obiekty, to wydają jej się one dużo łatwiejsze.

    A drugi powód?
    Zmiana przepisów o BMI. Teraz zawodnicy muszą ważyć więcej i muszą skakać na krótszych nartach. Skrócenie desek powoduje, że zyskują zawodnicy, którzy skaczą taką techniką jak m.in. Polacy. A więc z uniesionymi wysoko nad nartami biodrami. W tej technice powierzchnia nośna desek nie ma kluczowego znaczenia.

    A w jakiej ma?
    Na przykład w takiej, którą prezentują Finowie. Oni zaraz po wyjściu z progu mocno kładli się na nartach, przylegali prawie do nich, by do maksimum zwiększyć powierzchnię nośną. Teraz mają kłopot. A nasi zawodnicy, uczeni od dziecka wysokiego prowadzenia bioder, zyskują. Adam Małysz np. skraca narty jeszcze bardziej, ale dzięki temu może być lżejszy o kolejne dwa, trzy kilo. Dla niego to dużo korzystniejsze.
    1 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 20 42 12 6 2 34-17
    2 Legia Warszawa Live 20 39 11 6 3 34-20
    3 Lech Poznań Live 20 33 10 3 7 32-23
    4 Jagiellonia Białystok Live 20 33 9 6 5 34-29
    5 Pogoń Szczecin Live 20 31 9 4 7 28-24
    6 Piast Gliwice Live 20 31 8 7 5 27-23
    7 Korona Kielce Live 20 31 8 7 5 25-23
    8 Wisła Kraków Live 20 29 8 5 7 33-29
    9 Cracovia Live 20 27 7 6 7 20-21
    10 Arka Gdynia Live 20 25 6 7 7 30-28
    11 Zagłębie Lubin Live 20 24 7 3 10 31-32
    12 Miedź Legnica Live 20 21 5 6 9 21-35
    13 Wisła Płock Live 20 20 4 8 8 30-37
    14 Śląsk Wrocław Live 20 18 4 6 10 27-30
    15 Górnik Zabrze Live 20 17 3 8 9 23-37
    16 Zagłębie Sosnowiec Live 20 12 2 6 12 24-45