Tajemniczy i zagadkowy cmentarz ukryty w żarskim lesie

Małgorzata Fudali Hakman
Małgorzata Fudali Hakman

Wideo

Udostępnij:
Starego cmentarza górników szukałam od jakiegoś czasu. Niby w Zielonym Lesie nigdzie nie jest daleko i wszędzie można bez problemu trafić, to jakoś moje poszukiwania nie odnosiły skutku.

Może za mało się przykładałam, a może musiałam przejść albo przejechać odpowiednią ilość kilometrów, żeby w końcu natrafić na schowane w lesie mauzoleum, zbudowane przez jego właściciela ponad 100 lat temu.

ZOBACZ ZDJĘCIA OBIEKTU:

Tajemniczy i zagadkowy cmentarz ukryty w żarskim lesie

Węgiel był dobry na wszystko

Zielony Las i okolice są nierozerwalnie związane z wydobyciem węgla brunatnego oraz towarzyszących jego pokładom iłów ceramicznych, które trwało od drugiej połowy XIX wieku do lat 60-tych XX wieku. Charakterystyczną cechą tego zagłębia było stosowanie metody głębinowej (podziemnej) zamiast odkrywkowej, która jest typowa dla tej gałęzi górnictwa. Górnictwo sprzyjało oczywiście rozwojowi przemysłu, który na tych terenach rozkwitł i rozwijał się naprawdę w zawrotnym tempie. Kopalnie rosły jak grzyby po deszczu, a towarzyszące im zakłady ceramiczne i cegielnie zatrudniały okolicznych mieszkańców.

Elektrownia Łoza
Elektrownia Łoza Małgorzata Fudali Hakman

Pomiędzy Żarami i Mirostowicami Górnymi w lesie powstała nawet elektrownia Łoza, która została uruchomiona w latach 90. XIX wieku. Wytwarzana tutaj energia elektryczna służyła m.in. do napędzania pomp odwadniających pobliską kopalnię Henryk oraz do zasilania kolei wąskotorowej służącej do transportu węgla, górników oraz mieszkańców okolicznych wsi.

Wybudował dla swoich górników

I właśnie w pobliżu tej elektrowni znajduje się miejsce określane jako mauzoleum albo cmentarz górników.
Prowadzi do niego aleja wysadzana drzewami, na końcu, której przedwojenny właściciel okolicznych kopalni węgla brunatnego i elektrowni Łoza (miał nim być, według różnych źródeł, Erdmann Hoffmann w 2. poł. XIX w. lub Emil Richter w 1. poł. XX w.), zbudował okazałe mauzoleum.

Mauzoleum
Mauzoleum Małgorzata Fudali Hakman

Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że bogaty przemysłowiec tak bardzo zżył się ze swoimi górnikami, że postanowił wybudować specjalny cmentarz dla tych, którzy zginęli w wypadkach w kopalni.

Przy cmentarzu stanęło wspomniane wcześniej mauzoleum, w którym miały zostać złożone prochy właściciela. Nekropolię otaczał niewielki park. Samo mauzoleum jest zdewastowane i częściowo zrujnowane. Zachowane budynki noszą ślady czasu i zniszczenia, a grobów po obu stronach alei prowadzącej do grobowca już dawno nie ma.

Miało być na długie lata

Kilkaset metrów dalej budowniczy mauzoleum, obok huty, której był właścicielem, wybudował willę, w której mieszkał razem z rodziną.

Tajemniczy i zagadkowy cmentarz ukryty w żarskim lesie

Jak widać przedwojenni mieszkańcy tego regionu mieli ustalony porządek, a do wszystkiego, co robili, podchodzili solidnie i z przekonaniem, że robią to na wieki i że będzie to służyć następnym pokoleniom. Jak bardzo się pomylili, możemy się dzisiaj przekonać, zwiedzając w okolicy miejsca, po których pozostały tylko wspomnienia i kupy gruzu.

Do mauzoleum można dojechać od strony Kunic, od ulicy Niepodległości albo od miejscowości Łaz.

Materiał oryginalny: Tajemniczy i zagadkowy cmentarz ukryty w żarskim lesie - Gazeta Lubuska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie