18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Tajemnicze poznańskie muzeum, które... nigdy nie zostanie otwarte

Zbyszek Snusz
Zbyszek Snusz
W przyziemiu gmachu przy ul. Święcickiego znajduje się m.in. muzeum, które... nigdy nie zostanie otwarte. Miejsce niedostępne do zwiedzania dla zwykłych poznaniaków. Przejdź dalej i sprawdź, co kryje się w jego wnętrzach --->Zbyszek Snusz
"Śmierć cieszy się, że może przyjść z pomocą życiu" - taki napis widnieje nad wejściem do poznańskiego prosektorium. Zobaczcie, jakie jeszcze tajemnice skrywa Katedra i Zakład Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Poznański Zakład Medycyny Sądowej utworzono w październiku 1921 roku. Od 1930 roku placówka mieści w budynku Collegium Anatomicum (dawny Pałac Sztuki, który został zbudowany na Powszechną Wystawę Krajową w 1929 roku) przy ul. Heliodora Święcickiego 6.

Na co dzień zakład prowadzi m.in. działalność dydaktyczną. Uczą się tutaj studenci szóstego roku medycyny na kierunku lekarskim, stomatolodzy, ratownicy medyczni, ale też aplikanci prokuratorscy.

- Poza tym prowadzimy najzwyklejszą działalność usługową - wyjaśnia dr n. med. Czesław Żaba, kierownik Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej. - Współpracujemy z organami ścigania i wymiarem sprawiedliwości w zakresie orzecznictwa sądowo-lekarskiego. Na zlecenie policji zajmujemy się ofiarami pobić, gwałtów czy wypadków, a na zlecenie prokuratury przeprowadzamy sekcje zwłok

Poza prosektorium w przyziemiu gmachu przy ul. Święcickiego znajduje się też m.in. muzeum preparatów związanych z tanatologią. Miejsce niedostępne do zwiedzania dla zwykłych poznaniaków.

- To niezwykła placówka - przyznaje Czesław Żaba. - Większość eksponatów pochodzi z okresu międzywojennego. Sporo jest unikatowych, bo dzisiaj nie mogłyby już powstać. Zmieniły się przepisy prawne. Poza tym ciężko sobie wyobrazić, żeby rodzina zmarłej osoby wyraziła zgodę na odcięcie ręki czy narządów płciowych.

Obecna kolekcja jest mniejsza niż ta przedwojenna. Wtedy eksponatów samych narządów było ponad pół tysiąca. Oprócz tego funkcjonował dział o broni i strzelnica, w której wykonywano próbne strzały.

Mimo to i dzisiaj można tutaj zobaczyć niezwykłe rzeczy. Jak na przykład zmumifikowane zwłoki, których wiek szacuje się na około 240 lat. - Są całkowicie wysuszone i ważą tylko 7 kg - tłumaczy kierownik katedry.

Zobacz więcej:

Tajemnica zmumifikowanych zwłok z Poznania [ZDJĘCIA]

Poza tym jest też sporo eksponatów przydatnych w edukacji. W muzeum można zobaczyć, jak wyglądają zmiany gnilne i uszkodzenia mechaniczne u topielca przebywającego długo w wodzie, jak wygląda zadławienie kęsem, przegryziony język wisielca czy kilkumiesięczne płody.

Sprawdź, jakie eksponaty znajdują się w muzeum:

Tajemnicze poznańskie muzeum, które... nigdy nie zostanie otwarte

Sprawdź też:

Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały. Klimat się zmienił.

Wideo

Materiał oryginalny: Tajemnicze poznańskie muzeum, które... nigdy nie zostanie otwarte - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Male sprostowanie - studenci 5 roku lekarskiego maja tam zajęcia, nie 6. :)

G
Gość

Część eksponatów jest dostępna w budynku przy Marcelinskiej na terenie szpitala. Budynek na rogu Przybyszewskiego/ Marcelinskiej. Na 1 piętrze są eksponaty w tym płody w różnych stadiach

O
Ona

Miejsce, w którym "szary" człowiek nie może przebywać, aż tu nagle "dzięki" obrazowemu artykułowi mogą w Internecie zobaczyć je nawet dzieci...może warto było okroić nieco zdjęcia...płód w słoiku, zmarły za szkłem...nie wiem czy potrzebne było mi to zobaczyć...a mam 40 lat...

G
Gość

Czyli oglądający wyróżniają się pewną niezwykłością skoro mogą oglądać eksponaty.

G
Gość

Prawdziwe tłumaczeniu sentencji nad wejściem do prosektorium brzmi: "Tu śmierć służy żywym i prawdzie"

Dodaj ogłoszenie