Tajemnicza śmierć Jana Pawła I

    Tajemnicza śmierć Jana Pawła I

    Bernard Lecomte

    Polska

    Polska

    Jan Paweł I był jednym z najbardziej tajemniczych hierarchów w całych dziejach papiestwa. Watykan do dziś boi się ustalić, jakie były prawdziwe przyczyny jego nagłej śmierci. W nowej książce francuski dziennikarz i watykanista odsłania przed nami fascynujące centrum katolickiego świata.
    Papież nie żyje! - No przecież wiadomo, umarł już miesiąc temu! - Nie, dziś w nocy zmarł nowy papież, Jan Paweł I! Przez całe przedpołudnie 29 września 1978 roku takie rozmowy toczono we wszystkich stronach świata. Minionej nocy Jan Paweł I, "uśmiechnięty papież", w środku lata wybrany na następcę Pawła VI, oddał duszę Bogu.

    Od chwili podania informacji o tej niespodziewanej śmierci na całym świecie pojawiają się dwa typy reakcji. Pierwszym jest osłupienie i zakłopotanie nieprzeliczonych ludzi wierzących: kardynałów, biskupów, księży, zwykłych wiernych - w większym lub mniejszym stopniu są przekonani, że to Bóg jest Panem naszych losów i że miesiąc wcześniej w okrytej tajemnicą Kaplicy Sykstyńskiej to Duch Święty kierował głosami wyborców podczas konklawe!
    Co się stało? Czy książęta Kościoła zgrzeszyli zbytnią pewnością siebie? Czy Bóg chciał przekazać jakąś wiadomość Kościołowi pogrążonemu w tych pytaniach? Jak wyjaśnić ten niewiarygodny błąd w obsadzie roli?

    Jednak równie prędko rozchodzi się powiew skandalu, który zapoczątkowały insynuacje włoskiej prasy i rozpowszechniły media na całym świecie: jakie mroczne tajemnice skrywa ta nagła śmierć? Dlaczego jej ogłoszeniu towarzyszy tyle niepewnych i sprzecznych informacji?

    Dlaczego na przykład, skoro zgon papieża nastąpił nagle, nie przeprowadzono autopsji ciała zmarłego? Czy nie po to, by nie ujawnić śladów otrucia? Jeśli śmierć wywołana była "zawałem mięśnia sercowego", jak twierdzą czynniki oficjalne, to jak wyjaśnić błogi uśmiech zmarłego papieża, który nadal trzymał mocno zaciśnięte w dłoniach tajemnicze kartki? Poza tym, co takiego czytał papież, kiedy umierał? Radio Watykańskie ogłosiło tego samego dnia o godzinie 14.30, że czytał "O naśladowaniu Chrystusa", ale 2 października wycofało się z tej informacji: skąd to zaprzeczenie? Co zawierały te słynne, odręcznie zapisane kartki? Jakieś demaskatorskie przemówienie? Może listę mianowanych i zwalnianych dostojników kościelnych? Jakieś kompromitujące oskarżenia wymierzone w jezuitów, w Opus Dei, w wolnomularzy, w integrystów?

    To prawda: istnieje wiele niespójności i sprzeczności w oficjalnych komunikatach oraz komentarzach, które wydawano nawet wewnątrz Watykanu. Czyż datowana na 29 września o godzinie 7.43 rano depesza włoskiej agencji Ansa nie stwierdza, że odpowiedzialni za balsamowanie zwłok w domu papieskim Arnaldo i Ernesto Signoracci zostali wyrwani z łóżek o świcie, jeszcze przed znalezieniem ciała zmarłego? Poza tym, kto naprawdę znalazł ciało? Sekretarz John Magee, jak głosi wersja oficjalna, czy siostra Vincenza, dbająca o dom papieski? I o której dokładnie godzinie się to stało?

    Każdy szczegół stwarzający choćby niewielkie trudności rodzi kolejne pytania: gdzie się podziały papieskie okulary i pantofle, których nikt, jak się wydaje, nie odnalazł? I dlaczego Hans Roggen, członek Gwardii Szwajcarskiej, stwierdził, że tego ranka o 6.45 widział, jak cieszący się złą sławą arcybiskup Marcinkus kręci się rozwścieczony w pobliżu Pałacu Apostolskiego? Wszystkie te ponure - ale uprawnione - pytania rodzą wkrótce nieżyczliwe plotki, nacechowane ideologicznie fantasmagorie i podyktowane chęcią zysku działania. 3 października bliskie arcybiskupowi Lefebvre'owi i bardzo wrogo nastawione do kardynała Villota integrystyczne stowarzyszenie Civilta Christiana w jakimś biuletynie wysuwa twierdzenie, że papież mógł zostać zamordowany przez "liberałów" i "wolnomularzy" z kurii! Niedługo potem książka Jeana Jacques'a Thierry'ego zatytułowana "La Vraie mort de Jean-Paul Ier" ("Prawdziwa śmierć Jana Pawła I") oskarża kardynała kamerlinga Villota o zatuszowanie zbrodni. Następnie w księgarniach pojawia się opowiadanie Maksa Morgana Wittsa i Gordona Thomasa pod tytułem "Pontiff"; potem "Han asesinado el papa!" ("Zabili papieża?") autorstwa hiszpańskich dziennikarzy Jesúsa Ramóna Peny i Maria Zottoli, która będzie nawet wydawana w odcinkach w jednej z meksykańskich gazet; powieść "La Soutane rouge" ("Czerwona sutanna") Rogera Peyrefitte'a; a przede wszystkim "In God's Name" Davida Yallopa.

    Cały wywiad przeczytasz w weekendowym wydaniu dziennika "Polska" lub na stronie prasa24.pl

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo