Szykuje się kompromis emerytalny PO-PSL. Mimo krytyki opozycji

Redakcja
Dariusz Rosati, szef Komisji Finansów, krytykuje propozycje PSL
Dariusz Rosati, szef Komisji Finansów, krytykuje propozycje PSL Bartłomiej Ryży/Polskapresse
Wszystko wskazuje na to, że koalicja PO-PSL jest coraz bliższa kompromisu w sprawie emerytur. PSL deklaruje gotowość do ugody wokół emerytur częściowych, ale nie rezygnuje z koncepcji dopłat dla matek jako rekompensaty za czas poświęcony na wychowywanie dzieci. PO jest sceptyczna, ale chce poznać wyliczenia dotyczące skutków takich dopłat dla budżetu.

- W zeszłym tygodniu pan premier mówił o możliwości wcześniejszego przejścia na emeryturę, użył sformułowania "emerytura częściowa". Gdyby te rozwiązania były uzupełnione o możliwość podwyższenia kapitału emerytalnego dla kobiet, które urodziły dzieci, to wtedy możliwe jest przyjęcie takiego kompromisu - zadeklarował w poniedziałek wicepremier, szef PSL Waldemar Pawlak. W tym tygodniu mają się zakończyć konsultacje społeczne nad rządową propozycją dotyczącą stopniowego zrównania i podnoszenia wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67. roku życia. Donald Tusk mówił w ubiegłym tygodniu o rozwiązaniu, w myśl którego osoby, które utracą pracę i nie będą mogły jej znaleźć, a wypracowały w swoim życiu kapitał wystarczający do wypłacenia np. emerytury minimalnej, powinny móc wcześniej przechodzić na emeryturę.

Czytaj też: "Emerytura częściowa" dla bezrobotnych osób w podeszłym wieku? Premier: Rozważamy ten wariant

- Bardzo poważnie ten wariant rozważamy - poinformował szef rządu. Tusk zapewnił, że nie przewiduje powrotu do emerytur pomostowych. Jak tłumaczył, świadczenie wypłacane jako emerytura częściowa nie mogłoby wynosić więcej niż emerytura minimalna i nie można byłoby go łączyć z pracą.

Czytaj też: Rząd łamie się z emeryturami. Czy kobiety będą miały wybór: 64 albo 67 lat?

Z kolei według PSL przyjęcie rozwiązania, że tylko zgromadzony kapitał pozwalałby na uzyskanie częściowej emerytury, oznaczałoby bardzo barbarzyńskie potraktowanie kobiet, które rodziły dzieci i zajmowały się ich wychowaniem. - To by oznaczało potraktowanie ich w sposób technokratyczny, wyłącznie finansowy. Jeżeli stworzymy warunki do tego, żeby kobiety, które mają więcej obowiązków i są to obowiązki związane z wychowywaniem dzieci, miały możliwość pozyskania dobrej, godziwej emerytury, to znajdziemy porozumienie - zapowiedział w poniedziałek Pawlak. Z nieoficjalnych informacji ze źródeł koalicyjnych wynika, że na wcześniejszą emeryturę mogłyby przechodzić osoby między 60. a 67. rokiem życia.

Czytaj też: Tusk: Jeśli zostawimy wiek emerytalny bez zmian, to emerytury nie wystarczą nawet na podłe przeżycie

Możliwy jest też wariant, w ramach którego rozwiązanie to objęłoby kobiety po 60., a mężczyzn po 65. roku życia. Premier, zapowiadając możliwość wprowadzenia takich rozwiązań, nie mówił o wieku, zastrzegając jedynie, że dotyczyłyby one osób, które nie mogą znaleźć pracy. Z kolei ludowcy - jak powiedział ich rzecznik Krzysztof Kosiński - chcą, by matkom, które urodziły np. trójkę dzieci, państwo dopłacało około 20-30 tys. zł do kapitału emerytalnego. W konsekwencji miałyby one zrekompensowany okres, gdy podczas urlopu macierzyńskiego odprowadzano za nie niższe składki.

Propozycję dopłacania do kapitału emerytalnego matek kwot, o jakich mówi PSL, skrytykował szef sejmowej Komisji Finansów Publicznych Dariusz Rosati (PO). - To oznacza, że odchodzimy od podstawowej zasady reformy emerytalnej przeprowadzonej w 1999 roku, a mianowicie, że system emerytalny jest finansowo neutralny dla budżetu. Jeśli komuś dołożymy procent albo kwotę, to ktoś będzie musiał za to zapłacić, w tym wypadku budżet państwa - zaznaczył Rosati.

Czytaj też: Pawlak: Nie wierzę w emerytury. Tusk: Może to przejęzyczenie

Prezydent Bronisław Komorowski popiera reformę emerytalną. Podczas poniedziałkowego spotkania z młodzieżą w Lublinie zaznaczył, że jest ona koniecznością. Przekonywał, że jeśli reformy nie będzie, to na młodych spadnie ciężar utrzymania coraz większej liczby emerytów.

Joanna Miziołek

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
robol polski
tylko to dla nich wazne, a my Polacy mamy pracoiwac do smierci, bo o to w tej tzw. reformie chodzi, precz z pslem i po dosc juz nakradli i zepsuli najwyzszy czas ich wywalic na zbity leb z rzadu i z Polski
p
pablo55
67 i do gazu. ale do 67 i tak nie dożyjecie, frajerzy matołkowi.
K
Karramba
Tak to jest, gdy o losach ludzi w tym kraju decyduje partia, która ma najmniejsze poparcie i zawsze najgorsze pomysły. Zawsze te pieprzone podziały i bezgraniczne hołdowanie populizmowi.
D
Donald
Udowodnili to już wielokrotnie nasi dzielni dziennikarze z Polsatu, TVP oraz TVN, nie mówiąc już o naszych dziennikarzach z TOK fm oraz Polskiego Radia.

To samo dotyczy afery hazardowej, stoczniowej, smoleńskiej, szpitalnej, autostradowej, stadionowej, receptowej, szkolnej, emeryturowej, TV cyfrowej oraz afery inwigilacji internetowej (ACTA).

Zawsze nasi dziennikarze dzielnie stoją na straży prawdy oraz na straży ustroju.

Winę za całe zło w naszej ukochanej ojczyźnie ponosi PiS, który -- chcąc założyć IV Rzeczpospolitą -- dąży do zburzenia dotychczasowego porządku ustanowionego przez gen. Kiszczaka oraz innych ludzi honoru.

PS To nieprawda, że w Polsce są loże masońskie, mafie lub inne tajne stowarzyszenia!

Udowodnili to już wielokrotnie nasi dzielni dziennikarze z Polsatu, TVP oraz TVN, nie mówiąc już o naszych dziennikarzach z TOK fm oraz Polskiego Radia.
H
Hades
W tej tak zwanej reformie nie chodzi o pracę do 67 lat, tylko o wypłacanie emerytur od 67 roku życia. Jak stracisz pracę w wieku 63 lat, to nie będziesz czekać na emeryture 2 lata tylko 5 lat, i przez te 5 lat będziesz żyć z zasiłków! Tak naprawdę nie jest to reforma, ale kolejny skok na kasę.

Minister finansów Jacek Rostowski w TOK FM: "Żeby emerytura była godziwa, no to niestety przejście na emeryturę musi być na tyle późne, żeby oczekiwana przeciętna długość życia nie była bardzo długa."

Innymi słowy, rząd Tuska, wydłużając wiek emerytalny mężczyzn o 2 lata i kobiet o 7 lat, chce doprowadzić to tego, aby po przejściu na emeryturę czas jej pobierania był możliwie jak najkrótszy.

Rzeczywiście podniesienie wieku emerytalnego mężczyzn do 67 lat przy oczekiwanej przeciętnej długości ich życia wynoszącej w Polsce niewiele ponad 71 lat doprowadzi do tego, że przeciętny Polak będzie cieszył się emeryturą zaledwie przez 4 lata.

W przypadku kobiet, gdzie przeciętna oczekiwana długość ich życia w Polsce wynosi niewiele ponad 79 lat, okres pobierania przez Polki emerytury będzie trochę dłuższy i wyniesie niewiele ponad 12 lat.

Jeżeli zestawimy te krótkie okresy pobierania świadczeń emerytalnych z długością czasu pracy wynoszącego po tych zmianach 40 lat i więcej, to płacenie przez ponad 40 lat składki emerytalnej, ma pozwolić tylko na od 4 do 12 lat pobierania emerytur.

Po 4 latach nic nierobienia poza podnoszeniem podatków i gigantycznym zadłużaniem kraju ( już ponad 815 mld zł.) Premier i rząd postanowili po raz kolejny uszczęśliwić Polaków. Tym razem oferując nam późniejsze przechodzenie na emeryturę w wieku 67 lat.

Dbając o nasze dobro mogli przecież pójść dalej i zaproponować 97 lat, wtedy problemu wypłacalności ZUS –u w ogóle by nie było. Można przecież wydłużyć jeszcze szkołę podstawową o 3 lata i liceum o 4 lata, wprowadzić podatek od pogrzebu. Już raz ta ekipa zapewniała nas o swej genialnej reformie emerytalnej tzw. II filara.

To Premier J.Buzek, Min.M.Boni i D.Tusk byli gwarantami obietnic, że OFE zapewnią polskim seniorom wakacje pod palmami, a po 12 latach funkcjonowania tego genialnego ponoć emerytalnego systemu kapitałowego tzw. II filara, zanosi się raczej na II filar ale pod Mostem Poniatowskiego. Emerytki z OFE średnio na łebka dostają od 57 – 100 zł. i łamią głowę jak żyć i z tego wyżyć.

Wierutnym kłamstwem są zapowiedzi rządu, że z powodu przedłużenia wieku emerytalnego dostaniemy znacznie wyższe emerytury i lepsze warunki życia na starość. Jeśli nie będzie wyższych wynagrodzeń i wysokiego wzrostu gospodarczego to nie będzie też godziwych emerytur. Zamiar wydłużenia czasu pracy wynika z niechęci rządu do przyznania się, że systemy emerytalne w dotychczasowej formie zbankrutowały.

Żadnych realnych pieniędzy w wysokości 2,1 bln zł. oszczędności emerytów w ZUS–ie nie ma. W tej sytuacji należy się zastanowić czy w ogóle nie zlikwidować ZUS –u i nie oddać pracownikom składek, by sami oszczędzali na starość, co z pewnością dawałoby im większe oszczędności.

Obecne pseudo-reformy emerytalne wpisują się w stare PRL-owskie hasło: “Emerycie, popieraj rząd czynem i umieraj przed terminem”.

Ta reforma tylko tak się nazywa przez grzeczność, bo tak naprawdę chodzi tylko o zredukowanie zobowiązań państwa wobec emerytów. Jak się wszystkim przedłuży wiek emerytalny chociaż o dwa lata i przy okazji za jednym zamachem zrówna kobiety z mężczyznami, to w przypadku kobiet będzie to aż całych siedem lat oszczędności. W przypadku mężczyzn – wprawdzie tylko dwa – ale przecież i przez dwa lata też niejedno można jeszcze wykombinować.

Do tego dochodzi przecież jeszcze Narodowy Program Eutanazji, ukryty zarówno w ustawie o refundacji leków, jak i przedsięwzięciach organizacyjnych państwowej służby zdrowia – dodatkowo wsparty przez Narodowy Program Depopulacji – Narodowy, bo dotyczący mniej wartościowego narodu tubylczego. Świadczy o tym na przykład umieszczenie środków antykoncepcyjnych na liście medykamentów refundowanych i to na wysokim poziomie refundacji.

Od razu widać, że chodzi nie tylko o poprawę rentowności mniej wartościowego społeczeństwa tubylczego – bo jak schorowani starcy poumierają z braku leków, to dla budżetu korzyść podwójna: nie tylko nie trzeba będzie ich leczyć, ale również nie trzeba będzie wypłacać im emerytur..

Warto przypominać ekonomiczne prawdy podstawowe, że emerytura to świadczenie pieniężne wypłacane przez państwo byłemu pracownikowi z pieniędzy, jakie zgromadził przez lata przymusowego oddawania państwu części swoich zarobków; dziś jest to 19,5 procent. Świadczenie to, płacone po przekroczeniu wieku emerytalnego aż do końca życia, ma służyć potrzebom byłego pracownika i oczywiście powinno być dziedziczone. Te pieniądze mu się należą, bo on je sam wypracował, bo był zmuszony oddawać państwu miesięczną składkę pomniejszającą miesięcznie jego zarobki netto.

To, że przez lata pieniądze te tracą na wartości, nie jest winą pracownika, tylko państwa i jego źle zarządzanych instytucji. To, że nie ma pieniędzy na emerytury, że są one głodowe, to wina ludzi odpowiedzialnych za państwo, tych, którzy zdecydowali się na okradanie obywateli. Szczególnie winni są ministrowie finansów zatykający funduszami ZUS tzw. dziury budżetowe.

Jest tylko jeden jedyny skuteczny sposób naprawy systemu emerytalnego i zatrzymania niekorzystnych tendencji demograficznych. Rozwój. Gospodarka. Wolność gospodarowania. Wolność słowa. Patriotyczne elity. I nowe miejsca pracy dla każdego Polaka. Tylko państwo, które stawia na rozwój i pracę: przemysł (własny), banki (polskie), budownictwo mieszkaniowe (rodziny), rolnictwo, handel, rzemiosło, daje szansę swoim obywatelom na godziwe życie. Tak jak to robią od wielu lat Niemcy. Ale czy ten rząd, poza propagandą, jest w stanie cokolwiek tworzyć i budować?
!!!!!!!!!!!!!!
skończę 65 lat i zamiast wyopracowanych 2 czy 3 tysięcy będą mi przez dwa lata płacić 800 złotych. Czysta oszczędność, tym bardziej,że jest sPOra nadzieja,że w ciągu tych dwóch lat zdechnę z głodu i braku opieki lekarskiej,bo na prywatną opiekę nie wystarczy
h
henry
jak nie mój rząd i nie mój prezydent "urządzi" frajerstwo które na nich zagłosowało.
Za głupotę trzeba będzie PO prostu zapłacić.
b
belfer
TRYBUNAL KONSTYTUCYJNY, KRUS musi byc zmieniony!!!
C
Członek PO z gdańska
Zaden kompromis te niby sprzeczności między PO-PSL to zwykły PR. Po prostu musieli się zgodzić bo jak nie to Tusku rozwali KRUS, tak im pogroził. A jak rozwalą KRUS to PSL na wsi nie ma czego szukac.
b
belfer
Zamiast wypisywac brednie zacznij nauke od podstaw ekonomii.
b
baj
najpierw trzeba zrobić porządek z KRUS żeby w KRUS byli ubezpieczeni tylko rolnicy którzy produkują a nie przysłowiowi taksówkarze z marszałkowskiej , ze służbami mundurowymi żeby ludzie którzy siedzą w sztabach i biurach nie przechodzili wcześniej na emerytury , zapewnić opiekę zdrowotną żeby człowiek 45 letni nadawał się jeszcze do pracy a nie na wysypisko odpadów komunalnych i wtedy można pomału wydłużać wiek emerytalny najpierw dla ludzi siedzącym za biurkiem i dla pseudo inteligencji te warstwy społeczne nie są wypracowane i mogą pracować nawet do 85lat
k
karnista
zatrudnił niejaki tusek.Tak to wygląda,Polska jest rządzona przez kacyków komunistycznych i ich dzieci,jak przed 89r.
Dodaj ogłoszenie