Szukanie szansy w Tour de Pologne

Tomasz Jaroński
Tomasz Jaroński
Tomasz Jaroński Fot. Polskapresse
Sezon transferowy w kolarstwie jest krótki jak sen złoty. Przynajmniej teoretycznie. Zawodnicy mogą od 1 sierpnia oficjalnie negocjować z innymi drużynami, ale wychodzenie przed szereg z informacją, że ktoś zamierza zmienić pracodawcę, nie zawsze wychodzi na dobre. Czasami więc lepiej siedzieć cicho, choć w szufladzie są już wszystkie papierki.

W kolarstwie szosowym obowiązują inne zasady transferów niż np. w piłce nożnej. Kolarz podpisuje kontrakt na rok lub dwa, rzadko na dłużej, i po tym okresie jest wolny i może szukać nowego patrona. Nie ma więc kwot odstępnego i, jak w sportach zespołowych, handlowania ludźmi, no ale nawet najlepsi cykliści mogą tylko śnić o pensjach nawet podrzędnych kopaczy.

Najlepszą okazją do dogadania się z nowymi szefami są wyścigi rozgrywane w danym kraju. Nie od dziś wiadomo, że Włosi dopieszczają transferowe szczegóły podczas Giro d'Italia. Wyścig wprawdzie majowy, ale już wówczas zapadają decyzje, które światło dzienne zobaczą dopiero jesienią. W ostatnich latach podobną rolę odgrywał Tour de Pologne. Nic dziwnego, przecież do Polski zjeżdżają najsilniejsze drużyny na świecie i przy wieczornej kawie menedżerom naszych kolarzy łatwiej porozumieć się z szefami ekip Pro Tour. Zwłaszcza że "przedmiot" transakcji można natychmiast obejrzeć i… sprawdzić w boju. W ten sposób swoje miejsce w szyku znaleźli Marcin Sapa, Michał Gołaś, Tomasz Marczyński, Marek Rutkiewicz czy Adrian Kurek.

W ostatnim Tour de Pologne wystartowała rekordowa liczba polskich kolarzy, dobrze ponad 20. Rok 2012 będzie w tym względzie nieco skromniejszy, bowiem oprócz reprezentacji Polski nie zobaczymy w wyścigu żadnej polskiej grupy. Ekipa CCC Polsat, rejestrując się w III dywizji, w następnym sezonie nie będzie miała prawa startu w wyścigu World Tour, a w tej najwyższej kategorii w kalendarzu UCI figuruje nasz narodowy tour. Oczywiście naszych najlepszych ścigantów ujrzymy w ekipach Pro Team. Ciekaw więc jestem, jak zostanie zestawiona reprezentacja Polski. W polskim peletonie w sezonie 2012 walczyć będą trzy zawodowe ekipy: BDC Marcpol, Bank BGŻ i CCC Polkowice.

W każdej z nich jest kilku doświadczonych zawodników, ale też sporo młodzieży i myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby oparcie reprezentacji na dwóch, trzech doświadczonych kolarzach i dodanie do nich utalentowanego narybku. Niech się uczą i szukają szansy. Dzięki Tour de Pologne mają ku temu doskonałą okazję. Czasu do wyścigu jest jeszcze dużo, ale dobrze byłoby już wcześniej ustalić zasady kwalifikacji do TdP, tak aby później nie było nieporozumień.

Tomasz Jaroński

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie