Szukali zbójników, znaleźli góralki

Rafał Kamieński
Nie jest łatwo znaleźć dziś prawdziwego zbójnika. Przekonali się o tym specjaliści z agencji castingowej Outside. Wczoraj w Nowym Sączu szukali osób, które mogłyby wystąpić w filmie "Prawdziwa historia Janosika i Uhocika" w reżyserii Agnieszki Holland.

Zdjęcia do polsko-czesko- -słowackiej produkcji przerwano w kwietniu 2003 r., ale gdy zebrano fundusze, ekipa wróciła do pracy. I o ile filmowcy bez trudu znaleźli w Nowym Sączu mnóstwo góralek z krwi i kości, to z towarzyszami Janosika może być kłopot. Podczas castingu mieli być preferowani mężczyźni z długimi włosami, ale filmowcy nie mieli wielkiego wyboru. W ciągu sześciu godzin pojawiło się zaledwie 10 panów chętnych do spróbowania swoich sił przed kamerą. Zostali sfotografowani, nagrani i spisani w notesach. Żaden nie przypominał jednak Pyzdry czy Kwicoła.

Za to wśród kilkudziesięciu kobiet, które stawiły się na castingu, nie brakowało pań z góralskimi warkoczami. Maria Pawłowska (21 lat) z Krościenka po brawurowym odśpiewaniu "Idzie dysc, idzie dysc, idzie sikawica" rolę w filmie ma zapewnioną. - Chcę spróbować swoich sił na ekranie. Góralki nie muszę udawać, bo nią jestem. Mam nadzieję, że będę mogła zagrać w "Janosiku". A potem, kto wie - mówiła.

Dziś poszukiwacze twarzy do filmów pojawią się w Bochni i Nowym Wiśniczu. 6 lipca ruszą na Podhale do Szczawnicy, Jaworek i Niedzicy, a na koniec zawitają do Zakopanego. Film ma być gotowy jesienią 2009 r.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie