Szpakowski: Jest niedosyt. Była szansa osiągnąć coś historycznego

Adam Kamiński
PRZEMYSLAW WRONECKI / GAZETA WROCLAWSKA
Przed meczem Hiszpania - Chorwacja przeprowadziliśmy wywiad z legendą polskiego komentatorstwa sportowego, Dariuszem Szpakowskim. Rozmawialiśmy o sytuacji w kadrze, mistrzostwach Europy, a także o Gdańsku.

Za nami pierwsze 20 meczów tego turnieju, jakby Pan ocenił Euro z punktu widzenia piłkarskiego?
Euro 2012 prezentuje bardzo wysoki poziom, nie było jeszcze meczu bez bramek. Każdy mecz jest emocjonujący. Z punktu widzenia sportowego jest naprawdę bardzo interesująco. Odmiennie np. od Euro 2008, żadna drużyna nie może pozwolić sobie na wystawienie rezerwowego składu w ostatnim meczu fazy grupowej, wszyscy muszą walczyć do końca, nic nie jest pewne.

Czy z tych dotychczasowych meczów ma Pan taki, który szczególnie zapadł w pamięć? Czymś się wyróżnił?

Wiadomo, inaczej komentuje się mecze Polaków. Miałem nadzieję, ze takim meczem będzie spotkanie z Czechami, ale niestety nie udało się…

A Pana zdaniem dlaczego się nie udało?

Można dopatrywać się wielu przyczyn, być może nie byliśmy w stanie, zagrać dwóch równorzędnych połów jak pierwszą z Grecją i drugą z Rosją, byliśmy nieprzyzwyczajeni do gry pod presją, być może Franciszek Smuda nie zaskoczył Czechów ustawieniem, może źle dopasował taktykę, a może zawiodła kondycja. Powodów może być wiele, ale teraz to doszukiwanie się drugiego dna.

Jest niedosyt?
Oczywiście. Była szansa, by osiągnąć coś historycznego. Przed meczem z Czechami marzyłem o tym, by pańskie pokolenie miało taki mecz, do którego można by wracać. Moje pokolenie pamięta te awanse, między innymi z 1988 roku. Ten sobotni mecz to nie jest mecz, który porywał i który oglądalibyśmy z zapartym tchem nawet za kilka lat. Czegoś zabrakło. Ale nie możemy zaprzepaścić tego co się stało, jest olbrzymia chęć w ludziach, by futbol w Polsce się rozwijał, musimy postawić na szkolenie, zbudować akademie. Mamy zdolną młodzież, trzeba to wszystko od podstaw odbudować.


CZYTAJ DALEJ

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic
Jako młody chłopak wychowywałem się na relacjach telewizyjnych sław komentatorskich. Z przyjemnością słuchało się jak komentował Jan Ciszewski piłkę nożną lub żużel, albo pan Rzeszot hokeja na lodzie. Ni dość, że byli dobrymi komentatorami, to jeszcze znali się na dyscyplinach, które komentowali. Dariusz Szpakowski słabo zna się na piłce, robi mnóstwo błędów i pomyłek. Dlatego komentowane przez niego mecze oglądam zazwyczaj z wyłączoną fonią i jeśli to możliwe włączonym radiem, gdzie jest transmisja. Jak ktoś z moich przedmówców już zauważył, ten chłop przynosi też pecha naszej reprezentacji. Zaczął komentować jej mecze po śmierci Jan Ciszewskiego i od tamtej pory Polska gra totalne dno i piach. Wyjątkiem od reguły były igrzyska w Barcelonie, ale z tego co pamiętam tam mecze Polaków komentował Andrzej Zydorowicz.
K
Kazek
Ten facet przynosi pecha! Kto pcha go do relacjonowania meczów? Nie da się tego słuchać co on wygaduje. lecz ja mam sposób na niego. Wyłączam fonię w telewizorze i włączam radio.
G
Gość
A jaki to awans i gdzie, Polska zaliczyła w 1988 roku?
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Szpakowski: Jest niedosyt. Była szansa osiągnąć coś historycznego
j
jur73
Wypowiedź nie pierwsza w karierze p. Szpakowskiego z kategorii - W 1899 roku komisarz amerykańskiego Urzędu Patentowego Charles H. Duell ogłosił: Wszystko, co mogło zostać wynalezione, już zostało wynalezione-.Sentencje do tomu Idiotyzmy wybrano w głosowaniu w sieci. Zebrał je Alfredo Accatino, dziennikarz, scenarzysta telewizyjny, specjalista w dziedzinie komunikacji i współautor wielu ceremonii, m.in. inauguracji igrzysk olimpijskich w Turynie. W swojej książce dowodzi on, że historia jest pełna najbardziej absurdalnych opinii i publicznych wypowiedzi, obalonych potem przez fakty.
k
kiks
ten facet to beznadzieja
Dodaj ogłoszenie