reklama

Szlakiem polskich kosmetyków: Przez Dubaj na Bliski Wschód i do Afryki

Maciej Badowski AIP
Paweł Relikowski
Region MENA (Bliski Wschód i Afryka Północna) to duży i ciągle rosnący rynek kosmetyków. Z danych Euromonitor wynika, że w 2014 roku sprzedaż detaliczna kosmetyków i produktów pielęgnacyjnych osiągnęła tam wartość 25,5 mld dolarów. Targi Beautyworld Middle East w Dubaju cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem polskich producentów kosmetyków, swój udział zapowiedziało 24 wystawców.

Prognozowany wzrost dla tego rynku wynosi ponad 4 proc. rocznie. Szacuje się, że w 2018 roku przekroczy pułap 30 mld dolarów. Wielu polskich eksporterów kosmetyków właśnie rynki bliskowschodnie uważa dziś za najbardziej rozwojowe i wiąże z nimi spore oczekiwania.

CZYTAJ TAKŻE

Rośnie rozpoznawalność polskich marek za granicą

Udział sprzedaży bezpośredniej w handlu to 1 proc.

- Bliski Wschód to jeden z najbardziej perspektywicznych regionów świata. Rynek kosmetyczny rośnie w szybkim tempie. W krajach takich jak Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Katar znacząco zwiększa się siła nabywcza konsumentów. Cieszy nas, że wysoka jakość kosmetyków do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii marki AA oraz dopasowana do tych rynków oferta zyskują uznanie coraz szerszego grona odbiorców w regionie– mówi Marek Chotkowski, dyrektor eksportu firmy Oceanic.

Bliskowschodnie strategie polskich eksporterów przekładają się na dane makroekonomiczne. Pomimo tego, że eksport polskich kosmetyków spadł wprawdzie nieznacznie w przypadku samych Emiratów z 20,4 w 2013 do 19,7 mln USD w 2014, to jednak prawdopodobnie z ograniczenia konieczności reeksportu, czyli sprzedaży za pośrednictwem partnera w Emiratach. O tym, że polscy producenci znaleźli importerów bezpośrednio w innych krajach regionu, wskazywałyby znaczące wzrosty eksportu na inne duże rynki MENA: do Egiptu z 13 do 15,5 mln USD, do Maroka z 11,9 do 12,8 mln USD, do Arabii Saudyjskiej z 7,7 do 9,2 mln USD, do Algierii z 4,4 do 5,3 mln USD.

Na popularyzację tego kierunku eksportowego wśród polskich producentów wpływ miał z całą pewnością fakt, że był on objęty działaniami Programu promocji branży kosmetycznej, realizowanego przez SPC House of Media na zlecenie Ministerstwa Gospodarki.

Organizowane targi w Dubaju przyciągają odbiorców biznesowych z całego regionu MENA. Blisko 70 proc. przyjeżdża z państw, których siła nabywcza jest największa, tj. z Arabii Saudyjskiej, Iranu oraz ZEA. To bardzo chłonne i otwarte na szeroką gamę produktów rynki. Z tego powodu polscy wystawcy uczestniczą w tym wydarzeniu, niezależnie od tego, czy specjalizują się w kosmetykach pielęgnacyjnych, kolorowych, specjalistycznych, czy tez produkują opakowania. Wśród wystawców z Polski są zarówno tacy, którzy do Dubaju jeżdżą już od wielu lat, jak i tacy, dla których tegoroczna edycja będzie debiutem. Targi Beautyworld są doskonałą okazją, aby umocnić swoją pozycję w regionie i przedstawić ofertę skierowaną bezpośrednio do bliskowschodnich klientów.

- Delia Cosmetics zaprezentuje się na targach w Dubaju już piąty raz. Z roku na rok odnotowujemy duże wzrosty sprzedaży: w tym roku planujemy podwoić sprzedaż w regionie. Kluczem do sukcesu naszych produktów była ich odpowiednia adaptacja: dostosowana szata graficzna, opisy i materiały reklamowe w języku arabskim. Kluczowe jest także doświadczenie w zakresie rejestracji produktów na poszczególnych rynkach – mówi Marcin Karkocha, dyrektor eksportu w Delia Cosmetics. Także producenci opakowań są świadomi, że ich produkt musi być dostosowany do potrzeb lokalnych odbiorców.

- Bierzemy pod uwagę charakterystyczny dla tego regionu styl i kierunek dekoracji. Kraje arabskie cechuje przepych, wierność wzornictwu arabskiemu i kaligrafii. To także kraje otwarte na innowacje. Flakon perfum czy butelka wody ma swoim zdobieniem nawiązywać do dzieła sztuki, dlatego powszechne są bogate dekoracje, takie jak złote metalizacje, złote i platynowe nadruki. Potrafimy takie rozwiązania zaproponować – dodaje Iwona Jadanowska, koordynator marketingu w firmie Dekorglass. Dubaj jest także doskonałym miejscem dla firm, które swoją ofertę chcą zaprezentować na tym rynku po raz pierwszy. To właśnie tam można nawiązać kluczowe kontakty biznesowe.

- Będziemy uczestniczyć w targach Beautyworld po raz pierwszy. Uważamy, że to doskonała okazja, by przedstawić swiatu nasza markę Over Cosmetics i specjalistyczne linie kosmetyczne– mówi Ryszard Kryus, dyrektor działu eksportu Over Cosmetics. Dubaj to jednak drzwi nie tylko na rynki Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, ale także Afryki Subsaharyjskiej, stanowiącej bardzo obiecujący region. Rynek kosmetyków, wart dzisiaj niecałe 9 mld dolarów, rośnie w tempie ok. 10 proc. rocznie i w 2017 roku ma osiągnąć poziom 11,3 mld dolarów. To stosunkowo nowe obszary dla polskich firm, ale niektóre już dziś są tam obecne.

- Ekspansję w krajach afrykańskich rozpoczęliśmy kilka lat temu, notując zadowalające wzrosty sprzedaży. Największą popularnością cieszą się tam produkty do koloryzacji włosów, kosmetyki kolorowe oraz dedykowane dla tych rynków linie kosmetyki białej. W roku 2015 planujemy dynamiczny rozwój w krajach afrykańskich - zakładamy wzrost sprzedaży na ponad 50 proc.- tłumaczy Katarzyna Olędzka, kierownik marketingu Verona Products Professional.

Targi Beautyworld Middle East potrwają od 26 do 28 maja.

Źródło: www.polishcosmetics.pl

Rząd robi poduszkę na ewentualne spowolnienie gospodarcze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

f
fattahi

Iran jako największy kraj na Bliskim Wschodzie z 80 000 000 ludzi ma dobry rynek sprzedaży kosmetyków, a polskie firmy powinny sprzedawać więcej w Iranie.

Dodaj ogłoszenie