Szkoły zamknięte do Wielkanocy przez koronawirusa. Premier Morawiecki podjął decyzję. Lekcje tylko w domach

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik

Wideo

Zobacz galerię (7 zdjęć)
Koronawirus w Polsce spowodował zamknięcie szkół do Wielkanocy. To decyzja premiera. Przerwa w szkołach będzie trwała do 14 kwietnia. Szkoły pozostaną zamknięte znacznie dłużej z powodu koronawirusa, bo szczyt zachorowań powinien przypaść na przełom marca i kwietnia. Premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję ostateczną. Żłobki, przedszkola, szkoły i uniwersytety są zamknięte do świąt wielkanocnych. Co z egzminem ósmoklasisty i maturami? Zawieszenie działalności placówek oświatowych może się przedłużyć w związku ze zbliżającym się szczytem epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 w Polsce.

Koronawirus. Przerwa w szkołach do Wielkanocy

Szkoły są zamknięte do Wielkanocy. Taką decyzję podjał premier Mateusz Moraiecki, który obwieścił stan epidemii w całej Polsce.

Podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu lekcji do Świąt Wielkiejnocy. To trudna decyzja, ale ważna i potrzebna, żeby nie doszło do bardzo szerokiego rozprzestrzeniania się koronawirusa - przekazał na konferencji prasowej szef rządu.

Zgodnie z kalendarzem roku szkolnego 2019-2020 przerwa w nauce z okazji Świąt Wielkanocnych ma potrwać od 9 do 14 kwietnia.

Zamknięcie szkół do Wielkanocy to decyzja zrozumiała i spodziewana.

Już wcześniej mówił o tym Minister Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski na antenie TVP1, gdy odpowiadał na pytania dotyczące szkolnictwa w kontekście pandemii koronawirusa SARS-CoV-2.

Przypomnijmy, że wciąż zamknięte pozostają żłobki, przedszkola, szkoły oraz uniwersytety na terenie całej Polski. Zajęcia dydaktyczne zostały zawieszone na okres od 12 do 25 marca. I właśnie zostały zawieszone na dłużej. To w związku z przewidywaniami, że w naszym kraju szczyt epidemiczny nastąpi za około dwa lub trzy tygodnie.

Zobacz koniecznie

Bardzo prawdopodobne, jeśli tak będzie, że kolejnym momentem, do którego przedłużymy okres zamknięcia szkół będą Święta Wielkanocne - Dariusz Piontkowski

Zobacz koniecznie

W takim wypadku przerwa potrwa nie do 25 marca, ale do 14 kwietnia.

Szef resortu edukacji dodał, że ten scenariusz nie jest jeszcze pewny. Obecna dwutygodniowa przerwa to efekt ustaleń z Ministerstwem Zdrowia i Głównym Inspektoratem Sanitarnym.

- Nadal będziemy realizować wytyczne ministra zdrowia. Prawdopodobnie okres dwutygodniowej przerwy w nauce, którą dotąd ustaliliśmy, zostanie wydłużony - dodał minister Piontkowski.

Nie przegap

Szkoły i uniwersytety przygotowują się do pracy zdalnej. Nauczyciele mają być w gotowości

Szkoły oraz uniwersytety przygotowują się do nauki zdalnej. Wprowadzane są rozwiązania, które pozwolą nauczycielom oraz wykładowcom komunikować się z uczniami oraz studentami.

Zobacz koniecznie

- Przygotowujemy nauczycieli, uczniów i rodziców, bo oni wszyscy będą musieli współpracować, na inny sposób nauczania. Zamiast tego tradycyjnego, twarzą w twarz, chcemy, aby stopniowo przechodzono na zdalne nauczanie. Metody mogą być bardzo różne, trzeba wykorzystać nowoczesne formy komunikacji, którymi częściowo, na co dzień już się posługujemy, takie jak poczta elektroniczna, dziennik elektroniczny, którym można przekazać informacje, ale także różnego rodzaju komunikatory, które pozwalają tworzyć grupy, aby uczniowie mogli wspólnie uczestniczyć w zajęciach - wyjaśniał Piontkowski.

Koronawirus: matura i egzamin ósmoklasisty

Uczniowie, rodzice oraz nauczyciele wciąż zastanawiają się, co z maturą oraz egzaminem ósmoklasistów. Czy one również zostaną przełożone w czasie ze względu na pandemię koronawirusa SARS-CoV-2 oraz prowadzoną właśnie kwarantannę?

Egzaminy ósmoklasisty miały odbywać się od 21 do 23 kwietnia. Matury z kolei powinny rozpocząć się 7 i zakończyć 22 maja.

Podczas jednej z konferencji prasowych minister Piontkowski poinformował, że ani matura, ani egzamin ósmoklasisty nie zostaną odwołane. W tej chwili Ministerstwo Edukacji Narodowej nie widzi potrzeby wprowadzenia zmian w kalendarzu szkolnym. Oznacza to, że przedłużony nie powinien zostać również rok szkolny.
ZAKAŻENIE WIRUSAMI I BAKTERIAMI - CO MOŻE POMÓC W PROFILAKTYCE? >> Sprawdź w naszym sklepie <<

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Dziennika Zachodniego i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Materiał oryginalny: Szkoły zamknięte do Wielkanocy przez koronawirusa. Premier Morawiecki podjął decyzję. Lekcje tylko w domach - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 160

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

c
chlorochina sprzedam

Chlorochina koronawirus leki sprzedam COVID SARS

Sprzedaje lek eksperymentalny na koronawirus SARS-Cov-2 wywołującego chorobę COVID-19.

Tabletki Nitaquin 250mg chloroquine phosphate po 5zł, bezpośrednio z Tajlandii po 4zł.

Tabletki są odliczane z opakowania szpitalnego 1000 tabletek do torebek strunowych.

Od 200 tabletek wyślę naklejkę z opakowania.

Wazny 03.2024, seria 030320

Producent Utopian Co, Ltd, Tajlandia.

Poczta 10zł i przelew PKO lub Paypal daje prawa konsumenckie, jak karta kredytowa.

Lub osobiście 30km na wschód od Warszawy.

Sprzedaję również lek przeciwgrypowy Oseltamiwir Tamiflu 75mg po 15zł, Producent The Government Pharmaceutical Organisation, Tajlandia. Data ważnosci 11.2024.

Wysyłka rejestrowana tylko z Tajlandii 20zł. Ze względu na bepieczeństwo pakuje tylko po 10 tabletek.

W ostatnich dniach zaczęto używac w polskich szpitalach azytromycyny, razem z chlorochiną. Mam ją 250mg po 7.5zł tabletka, a bezpośrednio z Tajlandii 6zł. Listki po 6 tabletek. Data ważności 10.2022. Producent M

c
chlorochina sprzedam

Chlorochina koronawirus leki sprzedam COVID SARS

Jan Krongboon

massagewarsaw gmail com

W przypadku braku szybkiej odpowiedzi, moze nawet odciecia od internetu, prosze sms

0066994403698

Mam też antybiotyki:

Doxycycline 100mg 2zl

Streptomycin 5g 40zl

Ceftriakson Biotrakson 1g 25zl

Rifampicin 600mg 2zl

Amoxycyline 1000mg 4zl

Cyprofloksacin 500mg 2zl

Azithromycin 250mg 7.5zl 

Trimesan Sulfametoksazol 400mg 1.5zl

Moksyfloksacyna 400mg 12zl

Klarytromycyna 500mg 6zl

Oraz inne leki

Ivermectin 6mg 25zl

Praziquantel 600mg 3.5zl

Albendazole Zentel 400mg 6zl

Metronidazole 400mg 1zl

Tinidazole 500mg 1zl

Mebendazole Vermox 100mg 1zl

Niclosamid Yomesan 500mg 3zl

Disulfiram 500mg 2zl

Vitamin C injection 500mg 3zl

Itraconazole 100mg 3.5zl

Ketokonazole 200mg 2zl

Fluconazole 200mg 3.5zl

Gryzeofulvin 500mg 3zl

Nystatin 100k and 500k 2zl

Amphotericin B 10g 80zl

G
Gość

No tak jak w szkole to można było naśmiecić w klasie, wyć na lekcji, rozmawiać, nabrudzić na ławce, [wulgaryzm] itd.... A jak rodzic przypilnuje to larum że tyle nauki i telefony do rzecznika. W szkole można było się wydurniać bo co mi zrobi nauczyciel, żadnej kary! dzidzia rodziców wezwie i co, rodzic z pazurami na nauczyciela i dalej będę się wydurniał/a. A wy rodzice może w końcu przetrzecie oczy i zobaczycie w końcu jak trzeba się napracować, a nie że pół roku to wolne i nauczyciel to nic nie robi. A może byście tak sami bez pomocy i wskazówek nauczycieli zadali dzieciom co mają się nauczyć, co ma odrobić co przeczytać, co rozwiązać, na której stronie??? Nauczyciel to nic nie robi. Ciekaw jestem ile wy rodzice macie teraz stresu i życzę wam tych nerwów i stresu jak najwięcej. A teraz wczujcie się w nauczyciela który ma takich stresów i nerwów i chamskiego bezczelnego pyskowania ma około 10 razy tego co wy, bo tak wychowaliście swoje bachory. Pamiętacie rubta co chceta, bezstresowe wychowanie itd... to teraz macie. Biedne dzieci (oczywiście są takie co naprawdę się uczą) ale ich z roku na rok jest coraz mniej, wreszcie niektóre przez 2 minuty muszą naprawdę się pouczyć? Żenada, żenada jak trudno dla wieli bardzo wielu samemu coś mózgiem ruszyć jak to myślenie bardzo wielu boli, oj boli. 30 lat uczę w szkole i wiem że jest coraz gorzej z nauką uczniów. Lenistwo lenistwo. Jak się palcem nie pokaże, to nie znajdzie nawet jak ma 5 cm przed nosem, tylko komórka i prawy kciuk to cały świat, zero myślenia, a rodzic szczęśliwy że dziecko o nic pyta bo ma 456 znajomych, ale kto to jest 125 znajomy?

SKOMENTUJ

ZGŁOŚ NADUŻYCIE

G

Gość9 godzin temu

G
Gość
18 marca, 12:49, Magda_2:

Jeżeli np. bankowiec czy pracownik Taurona pracuje w domu, to jest wyposażony przez firmę w laptop itp. Nauczyciel nie został wyposażony w żadne urządzenia tego typu. To po pierwsze. A po drugie: w ciągu roku szkolnego nauczyciele są szkoleni przez trenerów, różnych specjalistów itp. z różnych dziedzin (często z odpowiedzialności dyscyplinarnej). Za takie szkolenie szkoła płaci od 1500 zł wzwyż. Po co? A żeby np. dyrektor mógł wykazać się, że "wspomaga" nauczycieli w ich rozwoju. Ale w ciągu roku nie odbywają się żadne szkolenia z zakresu nauczania zdalnego. Zdarza się, że dyrekcja ma słabe pojęcie o stosowaniu nowoczesnych technologii w nauczaniu. Teraz nauczyciele będą musieli pisać długie sprawozdania z nauczania zdalnego, zamiast poświęcić się wdrożeniu w te metody i skutecznie uczyć w tej nadzwyczajnej sytuacji. Liczy się papierologia w polskiej szkole, zamiast rzetelna ocena działań nauczycieli. Po ok. 23 lat pracy w szkole nie widzę żadnych zdecydowanie pozytywnych zmian w nastawieniu kuratorium, dyrekcji itp. do procesu nauczania. Tylko rozliczanie: dyrektora przez kuratorium, nauczycieli przez dyrektora. Kontrola, społecznego zaufania brak. To nie prowadzi do niczego. Niestety. PS. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że pośród nas nauczycieli niektórzy traktują ten czas jako okres relaksu. Ale są to nieliczni. I każdy dyrektor wie, kto to jest. Po co więc te niekończące się raporty, sprawozdania. To zabija energię prawdziwych, zaangażowanych nauczycieli. Urzędnicy, przejrzycie proszę wreszcie na oczy!

20 marca, 22:32, Gość:

Dokładnie tak.

Jestem nauczycielem. Rzetelnym w swojej pracy i juz mi się nie chce nikogo przekonywać, że warto szanować tę pracę, więc powiem dla odmiany, mam się super, mam ekstra wakacje, kasę i w dupie całą resztę, no i co mi zrobisz? Powsciekajcie się jeszcze trochę i obrzygujcie nas dalej, nas nauczycieli, żal Wam i zazdrosc? Niech Was skręca.

Idę dłubać w nosie.

Nauczyciel.

22 marca, 09:35, Mama:

No i taki poziom intelektualny reprezentuja nasi nauczyciele, az strach jakie wartoosci przekaza naszym dzieciom...

Dokładnie

T
Tev

Pinokio wykonuje tyko polecenia kaczego łajna

T
Tev

Krzywo mordy nie ma nic do gadania

M
Mama
18 marca, 12:49, Magda_2:

Jeżeli np. bankowiec czy pracownik Taurona pracuje w domu, to jest wyposażony przez firmę w laptop itp. Nauczyciel nie został wyposażony w żadne urządzenia tego typu. To po pierwsze. A po drugie: w ciągu roku szkolnego nauczyciele są szkoleni przez trenerów, różnych specjalistów itp. z różnych dziedzin (często z odpowiedzialności dyscyplinarnej). Za takie szkolenie szkoła płaci od 1500 zł wzwyż. Po co? A żeby np. dyrektor mógł wykazać się, że "wspomaga" nauczycieli w ich rozwoju. Ale w ciągu roku nie odbywają się żadne szkolenia z zakresu nauczania zdalnego. Zdarza się, że dyrekcja ma słabe pojęcie o stosowaniu nowoczesnych technologii w nauczaniu. Teraz nauczyciele będą musieli pisać długie sprawozdania z nauczania zdalnego, zamiast poświęcić się wdrożeniu w te metody i skutecznie uczyć w tej nadzwyczajnej sytuacji. Liczy się papierologia w polskiej szkole, zamiast rzetelna ocena działań nauczycieli. Po ok. 23 lat pracy w szkole nie widzę żadnych zdecydowanie pozytywnych zmian w nastawieniu kuratorium, dyrekcji itp. do procesu nauczania. Tylko rozliczanie: dyrektora przez kuratorium, nauczycieli przez dyrektora. Kontrola, społecznego zaufania brak. To nie prowadzi do niczego. Niestety. PS. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że pośród nas nauczycieli niektórzy traktują ten czas jako okres relaksu. Ale są to nieliczni. I każdy dyrektor wie, kto to jest. Po co więc te niekończące się raporty, sprawozdania. To zabija energię prawdziwych, zaangażowanych nauczycieli. Urzędnicy, przejrzycie proszę wreszcie na oczy!

20 marca, 22:32, Gość:

Dokładnie tak.

Jestem nauczycielem. Rzetelnym w swojej pracy i juz mi się nie chce nikogo przekonywać, że warto szanować tę pracę, więc powiem dla odmiany, mam się super, mam ekstra wakacje, kasę i w dupie całą resztę, no i co mi zrobisz? Powsciekajcie się jeszcze trochę i obrzygujcie nas dalej, nas nauczycieli, żal Wam i zazdrosc? Niech Was skręca.

Idę dłubać w nosie.

Nauczyciel.

No i taki poziom intelektualny reprezentuja nasi nauczyciele, az strach jakie wartoosci przekaza naszym dzieciom...

G
Gość

Najlepsze hity i premiery kinowe dostępne w każdym domu. Wygodny sposób, aby oglądać tysiące filmów i seriali. Znajdują się też produkcje przedpremierowe, co oznacza, że możesz legalnie oglądać filmy, które aktualnie dostępne są jeszcze w kinach! Wszystkie możliwe filmy oraz seriale z dożywotnim dostępem za jedyne 19,99zł .!

http://bit.ly/hity-filmowe

K
K

Czy ksiądz który uczy w szkole jest nauczycielem?? Bo pobiera pieniądze za nauczanie.czy nie obowiązuje go obowiązek zdalnego nauczania jak nauczycieli?? Nie świadczy pracy a pobiera pieniądze. Inny nauczyciel ma pracować

l
linki

http://ntpd.eu/7lK5n

E
Ela
20 marca, 14:31, m:

Do Ela

Chyba o pracownikach medycznych nikt akurat się tu źle nie wypowiada. I wiem co czujesz wychodząc z domu, bo mój mąż jest ratownikiem medycznym i też jest w grupie ryzyka. Ja tylko piszę, że co by się nie działo, nauczyciele obrywają. Tak, jakby to wszystko było naszą winą i naszym wymysłem. Ja jestem za tym, żeby teraz dać spokój i dzieciom i rodzicom z nauką i przesunąć zakończenie roku szkolnego terminy egzaminów. Jest sytuacja wyjątkowa i tyle. Raz wakacje mogą być krótsze, teraz dzieciaki odpoczywają od szkoły. Po co tworzyć fikcję na siłę i skłócać społeczeństwo. P. S. Biurokracja w tym kraju, to nie tylko w szpitalu

Nic nie napisałam, że ktokolwiek źle o nas myśli. Tylko, że osoby które podjęły pracę w budżetówce (czyli zajmują stanowiska służby obywatelskiej) w aktualnej sytuacji myślą głównie o sobie: "jak to mi źle", "będę musiał się dostosować", "będę musiał więcej się nauczyć". Taki aktualnie mamy stan rzeczy. Ministerstwa szybko muszą dostosowywać się do zamykania różnych jednostek i ograniczenia swobód obywatelskich. Ważniejsze jest zdrowie ludzi, niż nauczanie. Tutaj się z Panią zgodzę - spokojnie mogli zamknąć szkoły i zabrać wakacje. Sama jestem w szoku, iż tego nie zrobili. Nie każdy rodzić jest w stanie nauczyć licealistę biologii, chemii, czy języka polskiego. Natomiast z tego co widziałam (mam 10-letnią córkę) z przesyłanych lekcji to większość materiałów nie jest opracowanych przez nauczycieli tylko ściągniętych ze stron internetowych. Oczywiście nie chciałabym, aby nauczyciele którzy przejęli się obecną sytuacją epidemiologiczną na świecie i NAPRAWDĘ chcą odciążyć rodziców, nadal w fajny sposób nauczać dzieci poczuli się dotknięci moimi komentarzami. One nie są skierowane w tego typu nauczycieli. Jeśli ktoś ma luksus siedzenia w domu to niech się cieszy i nie patrzy na pieniądze, bo śmierć jest równa wobec wszystkich. Im szybciej ludzie zaczną odpowiedzialnie podchodzić do tych kwestii tym lepiej. Także w internecie.

E
Ela
19 marca, 21:20, Nauczyciel:

Myślę, że wszyscy doceniamy trudną pracę służby zdrowia. Ale jak sądzę z własnego wyboru pracujesz Elo jako pielęgniarka i z pełną świadomością zagrożeń. Wszak jesteśmy w stanie wojny- wojny z koroną wirusem. Szkół nie pozamykali nauczyciele więc trudno zrozumieć hejt na nas nauczycieli.

Oczywiście świadomie zostałam pielęgniarką, jak i Pani nauczycielką. Dlatego tym bardziej nie rozumiem SKAMLENIA na fb, twitter-ach, różnych witrynach nauczycieli w szkołach (nauczyciele akademiccy doskonale sobie poradzili), że teraz mają tak źle, bo muszą zdalnie czegoś nauczać. Macie luksus bycia w domu, jako nauczyciele powinniście wyjść z inicjatywą rozwiązywania problemów, a nie czekać na podane na tacy rozwiązania z ministerstwa. W szpitalach też musimy sobie radzić. Natomiast nigdzie nie napisałam, że praca ochrony zdrowia jest niedoceniona przez społeczeństwo. Wręcz przeciwnie, ale osobiście czytając wpisy rozżalonych nauczycieli czuję nóż w plecach. Ja mogę wyjść inie wrócić do 10-letniej córeczki i męża na 14 dni. Ani pracownicy sklepów, stacji benzynowych, policjanci, strażnicy graniczni, strażacy etc. nie płaczą, że muszą pracować - biorą się w garść. Jak Pani napisała jest stan wojny z koronawirusem, więc choć na chwilę niech nauczyciele przejmą inicjatywę i pokażą, że poradzą sobie z aktualną sytuacją. My pomimo zmęczenia (przy niedoborach w naszych szeregach) pracujemy i będziemy pracować. Każdy pacjent w miarę sił pracowników oddziałów zostaną otoczeni opieką.

b
bsrtTechnikTeleinf

A co z kształceniem zawodowym praktycznym dla osób które mają egzamin w tym roku? Wiele rzeczy zrobię przy pomocy własnego prywatnego sprzętu, ale na przykład centralki telefonicznej nie skonfiguruje.

G
Gość
20 marca, ‎13‎:‎47, Gość:

Co z płatnościami za zamknięte żłobki, przedszkola?

20 marca, 17:27, Gość:

bardzo dobre pytanie

to sie moze zmieni ze robotnik moze zrozumie i cos z tym zrobi jak musial tyrac podczas gdy urzednicy, biura a nawet resortowi siedzieli cieplutko w domu kasa byla a robotnik za nedzne grosze tyral i ginol!!!! nie placic , do rad miast i jakby nierobo urzednikom itp chcialo sie przekret zrobic lichwy itd to bojkotowac i odsunac od koryta!!1

G
Gość

to sie moze zmieni ze robotnik moze zrozumie i cos z tym zrobi jak musial tyrac podczas gdy urzednicy, biura,nauczyciele tzw a nawet resortowi siedzieli cieplutko na l4 w domu kasa byla a robotnik za nedzne grosze tyral i ginol!!!!

Dodaj ogłoszenie