Szkolna rewolucja: lekcje gotowania i budowy okrętów

Magdalena Kula
Zajęcia z gotowania, ale także modelarstwa i majsterkowania wprowadzi MEN
Zajęcia z gotowania, ale także modelarstwa i majsterkowania wprowadzi MEN Maciej Jeziorek/POLSKA
Od 2009 roku do wyboru zajęcia z techniki i sztuki. Gimnazjum ma być wprawką do życiowych decyzji.

Dwie godziny w tygodniu gry aktorskiej, modelarstwa, majsterkowania, gotowania albo śpiewu - taki wybór będzie miał każdy gimnazjalista.

Zajęcia uzupełniające mają odbywać się w dwóch blokach - artystycznym i praktyczno-technicznym. To wszystko zapisano w nowych podstawach programów nauczania dla gimnazjów, które przedstawiamy w naszym cyklu. Szkoły zaczną je realizować w 2009 roku.

- Zreformowana szkoła ma uczyć młodzież dokonywania wyborów i ponoszenia ich konsekwencji - tłumaczy Michał Federowicz, doradca ministra edukacji. Wybór zajęć praktycznych w gimnazjum ma być wprawką do poważniejszych decyzji - już w liceum. Wtedy uczniowie sami zdecydują, z jakich przedmiotów będą realizować rozszerzony program nauczania. To zaważy na ich szansie dostania się na wymarzone studia.

- Zajęcia artystyczne i techniczne będą organizowane przez trzy lata nauki w gimnazjum. Uczeń będzie mógł co roku zapisać się na inne - wyjaśnia wiceminister oświaty Zbigniew Marciniak.

Uczniowie mają się na tych zajęciach nauczyć m.in. obcowania ze sztuką (muzyką, malarstwem, teatrem), ale też rozpoznawania, a nawet obsługi różnych technicznych urządzeń, podstaw konstrukcji, bezpiecznego posługiwania się narzędziami oraz planowania pracy.
Kto zapłaci za te lekcje? - Tak jak pozostałe szkolne zajęcia będą objęte subwencją z budżetu państwa - mówi Michał Federowicz.

A poprowadzą je szkolni nauczyciele różnych przedmiotów. Jeśli zechcą, mogą sami napisać program zajęć. Nauczyciele plastyki mogą zorganizować malarski plener i warsztaty rysunku, nauczyciele muzyki - szkolny chór albo zespół wokalny.

MEN na swojej stronie internetowej umieścił program przykładowych zajęć wokalnych i modelarstwa.
Na zajęciach wokalnych - zgodnie z programem - uczeń powinien nauczyć się śpiewu na głosy, współpracy z zespołem muzyków, podstaw kompozycji, dyrygentury. Powinien brać udział w życiu kulturalnym swojej miejscowości. I umieć ocenić wartość szerokiego muzycznego repertuaru.

Na zajęciach z modelarstwa gimnazjalista dowie się, że niewielkie plastikowe czy tekturowe modele urządzeń mają gigantyczne znaczenie przy konstruowaniu tych prawdziwych. Pozna, jakie znaczenie ma skala i dobór odpowiedniego materiału. Nauczy się podstaw konstrukcji, pomiaru, rysunku technicznego (także z wykorzystaniem komputera).

Dowie się też, jak wykonać dokumentację techniczną samolotu, szybowca, okrętu. W szkolnej pracowni wkrótce po uruchomieniu zajęć z modelarstwa powstanie kolekcja papierowych lub drewnianych modeli - uczniowie dowiedzą się, jak je konserwować, katalogować, naprawiać.

- Liczymy, że zajęcia praktyczne w gimnazjum będą promować edukację w szkołach zawodowych. Nauka w nich nie może być traktowana jak coś za karę - zaznacza minister oświaty Katarzyna Hall.

Po reformie lat 90. szkolnictwo zawodowe w Polsce podupadło. Ponad 80 proc. uczniów wybiera szkoły kończące się maturą, a połowa ma apetyt na dyplom wyższych studiów i tytuł magistra.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pharmk34

Very nice site!

P
Pharmb913

Hello! dcccebf interesting dcccebf site!

S
Susanna

Nie zgodzę się z Awe, co do dzisiejszej młodzieży. Ma ona zainteresowania, ideały posiada kulturę i moralność. Tyle że teraz w mediach mówi się TYLKO o złych przypadkach, czego kiedyś nie było. Nie mówi się np. o Ali i Zosi, ktore przeprowadzily pania G. przez ulice. Nie. Tak wiec teraz osoby starsze, badz te mlodsze od starszych (tak jak np. Awe, wywnioskowalam ze ma ok. 45 lat) maja bardzo pesymistyczne nastawienie wzgledem mlodziezy. A przeciez ona ksztalci sie, bardzo poprawila sie znajomosc jezykow (co jest zasluga poniekad internetu, wedlug niektorych 'diabelskiego, uzalezniajacego' nasienia), informatyki, mlodziez zyje zdrowiej, uwaza na pokarm itd. (wiem z wlasnego doswiadczenia). Poza tym mlodziez teraz, choc tak zle opisywana, jest bardzo uprzejma. Ludzie z mojego grona przyjaciol zawsze mowia starszym 'dzien dobry', zawsze pomagaja pania Jozia przeniesc zakupy pod mieszkanie itd. Ale wg. mnie dziadkowie, badz rodzice wyrabiaja sobie poglad na temat dziisiejszej mlodziezy, patrzac na wlasne potomstwo. Przy czym nie maja styku z ich rowiesnikami i mysla ze wnuczkowie sa okropni, leniwi i w ogole. Hm... nie pamieta bydle jak cieleciem bylo, mowi stare przyslowie...

A na temat - fajnie. Wreszcie cos ciekawego.

a
awe

Naprawdę myślicie, że ktoś odkrył Amerykę? Ja też chodziłam do podstawówki jakieś 30 lat temu...
I to była podstawówka...z ZPT(gotowanie, robienie karmników dla ptaków, robótki ręczne, wyrób biżuterii, naprawianie ławek po "zdewastowanym"szkolnym meczu, itp), z zajęciami z muzyki, kółkami gry na instrumentach, chórem szkolnym, kółkiem plastycznym, sks-em(zajęcia sportowe),klubem PTTK rowerowo-turystycznym,kółkiem polonistycznym(teatralnym), warsztatami tkackimi, itp...i dało się ... Bo to wszystko prowadzili ludzie z pasją, którzy żyli dla młodzieży i potrafili tymi pasjami zarażać...chciało im się i nie płakali, że mają ciągle za mało... nie wymyślali pierdół podziałów na gimnazja i inne głupoty - tylko uczyli!!! Uczyli całe lata z tych samych podręczników(do innej literatury tylko zachęcali- i doceniali na 6 korzystanie) .WYMAGALI , BYLI SUROWI, ale dzięki temu zyskali nasz szacunek i autorytet- a my wyszliśmy na ludzi... i nie narzekamy- za to współczujemy współczesnej młodzieży braku zainteresowań, ideałów, kultury i moralności...ich bezpłciowości...
Owszem na kurs tańca, czy do klubu fotograficznego i modelarskiego chodziło się do Domu Kultury, ale coś się działo... a dziś to wszystko umiera- nie ma komu i dla kogo...
Więc po co wymyślać cuda (np z maturą)a potem znów wracać do korzeni...-i wymyślać jakieś "bloki przyrodniczo..." i inne cuda wianki- a potem znów wracać do tego co stare , dobre i sprawdzone... ?

t
tomek

Żadna nowość - takie rzeczy robi się na Zachodzie od dawna:
patrz film na YouTube " balsa brug ccs" z zaprzyjaźnionej szkoły w Holandii.
Ciekawe tylko czy będę na to pieniądze, patrząc na wysokość subwencji oświatowej przekazywanej gminom śmiem wątpić. Proponowałbym zmienić programy nauczania i wprowadzić te 'nowości' do normalnych lekcji, dzięki temu lekcje będą urozmaicone.

Dodaj ogłoszenie