Szkoci szykują się na Legię. Zadzwonili nawet do piłkarza Piasta

Mateusz Skrzyński
Mateusz Skrzyński
Zaktualizowano 
Przemyslaw Swiderski
Już w czwartek w meczu 4. rundy eliminacji Ligi Europy Legia Warszawa zagra z Glasgow Rangers. Szkockie media robią wszystko, by dowiedzieć się jak najwięcej na temat wicemistrzów Polski. Tamtejsi dziennikarze zadzwonili nawet do zawodnika Piasta Gliwice, Toma Hateleya.

Piłkarze z Wysp na polskich boiskach to prawdziwa rzadkość. Hateley czuje się w Ekstraklasie jak ryba w wodzie, będąc fundumentalną postacią Piasta Gliwice w ich mistrzowskim sezonie.

Wiedzę i doświadczenie 29-latka postanowili wykorzystać szkoccy dziennikarze, tym bardziej, że jego ojciec Mark jest jedną z legend klubu z Ibrox. Grał tam przez pięć lat - w latach 1990-1995.

Nie odkrył Ameryki

Hateley przyznał, że to Rangersi mają większe szanse na awans do fazy grupowej Ligi Europy. - Przypuszczam, że Rangersi będą zbyt silni dla Legii. W Polsce również dominuje takie przeświadczenie. Niektórzy w Szkocji pamiętają, jakie lanie Legia spuściła Celticowi kilka lat temu, a później została zdyskwalifikowana, ale teraz wiele jej brakuje do poziomu z tamtego okresu - zaznaczył pomocnik Piasta w rozmowie z "Evening Times".

Mistrz Polski wskazał również mocne strony stołecznej drużyny. - Najlepszy w Legii jest zdecydowanie środek pola. Mają tam naprawdę sensownego gracza Waleriana Gwilię, który jest typowym europejskim środkowym pomocnikiem. Jest mały, ale dobrze utrzymuje się przy piłce, dysponuje niezłą techniką i potrafi celnie zagrać w każdy rejon boiska. Poza nim jest dwóch Portugalczyków - Cafu i Andre Martins. To solidni gracze, ale druga linia Rangersów też jest silna i wydaje mi się, że to ona będzie górą - ocenił Hateley.

Czwartkowy mecz w Warszawie rozpocznie się o godzinie 20.

polecane: FLESZ: Decydujące mecze kadry w eliminacjach Euro 2020

Wideo

Materiał oryginalny: Szkoci szykują się na Legię. Zadzwonili nawet do piłkarza Piasta - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie