Szef CBA przesłuchany przez sejmową komisję ds. nacisków

Redakcja
Sejmowa komisja śledcza do spraw nacisków władz na śledztwa dotyczące polityków i mediów przesłuchała szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Mariusza Kamińskiego. Minister odpowiadał na pytania związane z korupcją w Centralnym Ośrodku Sportu. W tej sprawie wśród zatrzymanych znalazł się minister sportu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, Tomasz Lipiec.

Według relacji Mariusza Kamińskiego, minister Tomasz Lipiec próbował dowiedzieć się od szefa CBA czy śledztwo w sprawie korupcji dotknie także jego osoby. Do 10 minutowej rozmowy między oboma urzędnikami doszło dzień po zatrzymaniu dyrektorów COS-u - Krzysztofa S. i Tadeusza M. i Mariusza Kamińskiego.

Zdaniem Kamińskiego, Tomasz Lipiec umówił się z nim na spotkanie po konferencji szefa CBA, podczas której poinformował o zatrzymaniu dyrektorów Centralnego Ośrodku Sportu. Według Mariusza Kamińskiego, Lipiec był wyraźnie zaskoczony, że sprawą korupcji w Centralnym Ośrodku Sportu zajmuje się CBA. Mariusz Kamiński zapewnił posłów komisji śledczej, że w trakcie rozmowy nie zdradził informacji o działaniach służb specjalnych wobec ministra sportu.

Szef CBA powiedział, że między podległą mu instytucją, a prokuratorami prowadzącymi sprawę istniała różnica zdań co do liczby osób zatrzymanych, taktyki zatrzymań i ich kolejności. Podkreślił, że to śledczy mieli decydujące zdanie w tej mierze. Mariusz Kamiński zaznaczył, że nie zdarzyło się, aby prokuratorzy chcieli odstąpić od realizacji wątku Tomasza Lipca.

Mariusz Kamiński poinformował posłów, że już w kwietniu tego roku zapoznał się z zeznaniami Tadeusza M., jednego z zatrzymanych w sprawie korupcji w COS, który mówił o rzekomym nielegalnym finansowaniu Prawa i Sprawiedliwości. Szef CBA uznał, że te zeznania mogą być konfabulacją. Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego podkreślił, że nie można utożsamiać wątku o którym wspomniał Tadeusz M. z byłą partią rządzącą. Dodał, że wymieniani w zeznaniach politycy byli związani z różnymi ugrupowaniami.

Mariusz Kamiński podkreślił, że przed zatrzymaniem osób zamieszanych w korupcję w Centralnym Ośrodku Sportu, nie było informacji o niezgodnych z prawem działaniach Tomasza Lipca. Dodał, że pierwsze informacje o nim pojawiły się w zeznaniach zatrzymanych.

Mariusz Kamiński podkreślił, że działania przeciwko byłemu ministrowi opierały się na znacznie szerszym materiale dowodowym, niż zeznania dwóch zatrzymanych osób. Szef CBA powiedział też, że jedyną osobą, którą poinformował o podejrzeniach wobec Tomasza Lipca był premier Jarosław Kaczyński. Na tej podstawie ówczesny szef rządu podjął decyzję o odwołaniu Lipca z funkcji ministra sportu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie