reklama

Szaleństwo na punkcie jajowatej piłki. Startuje Puchar Świata w rugby

Robert Małolepszy
Cztery lata temu podczas rugbowego mundialu oglądalność sięgnęła 4,2 mld widzów. Turniej wygenerował ponad miliard funtów dochodu dla gospodarki brytyjskiej
Cztery lata temu podczas rugbowego mundialu oglądalność sięgnęła 4,2 mld widzów. Turniej wygenerował ponad miliard funtów dochodu dla gospodarki brytyjskiej LINDSEY PARNABY/AFP/East News
101 milionów Japończyków zadeklarowało, że interesuje się rozpoczętym w piątek w ich kraju Pucharem Świata w rugby. Ale nie tylko z tego powodu to impreza, który na najbliższe sześć tygodni będzie przykuwać uwagę sportowego świata. Wszystkie 48 meczów turnieju ma obejrzeć ponad 4 miliardy widzów. W Polsce będzie można je śledzić na sportowych antenach Polsatu.

Od lat trwają spory czy rugbowy Puchar Świata jest trzecią, po piłkarskim mundialu i igrzyskach olimpijskich, sportową imprezą na kuli ziemskiej, ale nikt nie podważa liczb, które muszą robić wrażenie. Nikt też nie podważa poziomu sportowego.

- Puchar Świata to absolutne delicje, jeśli chodzi o tę dyscyplinę sportu. Każdy mecz to walka przez 80 minut. Niesamowite tempo. Nie ma chwili, w której coś by się nie działo. A wszystko podane w najlepszej telewizyjnej jakości, przy wypełnionych po brzegi trybunach. Zachęcam do obejrzenia choć jednego meczu. Kto raz złapie bakcyla, ten już zostaje przy rugby – mówi wieloletni kapitan, a potem menedżer reprezentacji Polski Maciej Brażuk.

Cztery lata temu podczas rugbowego mundialu oglądalność sięgnęła 4,2 mld widzów. Turniej wygenerował ponad miliard funtów dochodu dla gospodarki brytyjskiej. Najwyższa w historii sportu była też średnia cena biletów (wyższa niż na piłkarskim mundialu i na igrzyskach) na mecz (ponad 100 funtów). Średnia widownia na stadionie to ponad 51 tysięcy kibiców. Na trybunach zasiadło 2,6 mln widzów z ponad 100 krajów. Wypełnienie obiektów wyniosło 96 procent.
 
Turniej w Japonii ma być jeszcze lepszy. Chętnych na bilety było 5,5 miliona osób. Turniej - pierwszy rozgrywany w Azji – ma dotrzeć do 800 milionów gospodarstw domowych (PŚ w Anglii do 683 mln) w 217 krajach i terytoriach. Prezydent światowej federacji Bill Beaumont chwali się, że specjalnie wdrożony przez federację program popularyzacji rugby w Azji sprawił, że piłkę do rugby dotknęło po raz pierwszy co najmniej 1,7 mln dzieci, z tego milion w samej Japonii. 

W turnieju bierze udział 20 drużyn. Tytułu bronią Nowozelandczycy, którzy mają szansę na trzeci triumf z rzędu. Wśród ich głównych rywali wymienia sią RPA, Australię i Anglię. Szanse na tytuł daje się jeszcze Walii, Irlandii i jak zwykle Francji, która nigdy złota nie zdobyła, ale grała w finale już cztery razy.

W piątek odbyło się uroczyste rozpoczęcie turnieju oraz mecz otwarcia, w którym Japończycy pokonali Rosję 30:10, ale to sborna, co było sporą sensacją, długo prowadziła 7:5.

Na razie nie ma wyników oglądalności tego spotkania. Ale gdy cztery lata temu w pierwszym meczu turnieju w Anglii Japonia pokonała sensacyjnie RPA 34:32, przed telewizorami w Kraju Kwitnącej Wiśni siedziało 800 tysięcy** kibiców. Gdy samurajowie wybiegli na boisku po raz drugi – kibiców było już 24 miliony**!

- Mecz otwarcia stał na zaskakująco wysokim poziomie. Zwłaszcza skazywana na pożarcie Rosja pokazała się z bardzo dobrej strony – ocenia Andrzej Kopyt, były zawodnik i trener reprezentacji, postać pomnikowa w polskim rugby, który będzie jedynym z komentatorów turnieju w Polsacie Sport.

– To tylko rozbudza apetyty na dalszą część turnieju. Oczywiście w grupach są faworyci. W A - Irlandia i Szkocja, B – Nowa Zelandia i RPA, D – Australia i Walia. W grupie C jest trzech kandydatów do wejścia do ćwierćfinałów – Francja, Anglia i Argentyna. Mecze między wszystkimi tymi drużynami zapowiadają się wspaniale. Ale jeszcze raz wrócę do meczu otwarcia – Japonia i Rosja pokazały, że ekipy drugiego szeregu też grają świetne, widowiskowe rugby. A grać mają o co. Do kolejnego turnieju Pucharu Świata, który w 2023 roku odbędzie się we Francji, bezpośredni awans zapewnia sobie 12 drużyn z Japonii. Warto więc walczyć nawet o trzecie miejsce w każdej z grup – wyjaśnia Kopyt.

Wszystkie 48 meczów turnieju pokaże na żywo na swoich antenach Polsat Sport. Japońscy gospodarze szykuję wiele nowinek technicznych, jeśli chodzi o realizację. Cześć meczów będzie pokazywana w technologii UHD 8K.

Każde spotkanie to od 23 do 28 kamer. Półfinały i finały zostaną zrealizowane za pomocą 34 kamer. Podczas 34 z 48 spotkań będzie stosowana rzeczywistość rozszerzona. Powstała oczywiście aplikacja mobilna. Konto turnieju na Twitterze już teraz śledzi blisko milion kibiców, a profil na FB ponad 4,5 mln osób.

W sobotę pierwsze, wielkie hity turnieju. Nowa Zelandia zmierzy się z RPA, a Francja zagra z Argentyną.

Plan transmisji meczów na pierwszy tydzień

Sobota. 21.09
6.45 Polsat Sport: Australia – Fidżi
9.15 Polsat Sport: Francja – Argentyna
11.45 Polsat Sport: Nowa Zelandia – RPA
 
Niedziela. 22.09
7.15 Polsat Sport News: Włochy – Namibia
9.45 Polsat Sport Fight: Irlandia – Szkocja
12.30 Polsat Sport Fight: Anglia – Tonga
 
Poniedziałek. 23.09
12.15 Polsat Sport: Walia – Gruzja
 
Wtorek. 24.09
12.15 Polsat Sport: Rosja – Samoa
 
Środa. 25.09
7.15 Polsat Sport: Fidżi – Urugwaj
 
Czwartek. 26.09
9.45 Polsat Sport: Włochy – Kanada
12.45 Polsat Sport: Anglia – USA
 
Sobota. 28.09
6.45 Polsat Sport News: Argentyna Tonga
9.15 Polsat Sport News: Japonia – Irlandia
11.45 Polsat Sport News: RPA – Namibia.

Wideo

Materiał oryginalny: Szaleństwo na punkcie jajowatej piłki. Startuje Puchar Świata w rugby - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie