Syn gwiazdora disco polo po raz kolejny przed sądem. Daniel M. to już stały bywalec sal rozpraw

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
To co najmniej szósty proces karny Daniela M. Wojciech Wojtkielewicz/ archiwum
Tym razem celebryta będzie się tłumaczył z wielokrotnej jazdy samochodem wbrew sądowym zakazom. 2 marca rusza proces.

Naruszenie nietykalności cielesnej oraz groźby karalne pod adresem policjantów, jazda pod wpływem środków odurzających i na podwójnym gazie, do tego posiadanie narkotyków. To tylko kilka przykładów wyczynów młodego M., jakie znalazły swój finał w sądzie. Skonfliktowany z prawem syn lidera słynnego zespołu Akcent, usłyszał już kilka wyroków skazujących, a z każdym kolejnym razem Temida ma dla niego coraz mniej wyrozumiałości.

Czytaj też: Największe wpadki Daniela M. Syn Zenka Martyniuka znów ma problemy. Tym razem awanturował się w sklepie z odzieżą Grail Point [ZDJĘCIA]

Zaczęło się od warunkowego umorzenia postępowania i nakazu wpłaty 3 tys. zł na cele charytatywne. Potem były grzywny i zakazy prowadzenia pojazdów. Ostatnio - chodziło o posiadanie marihuany - skończyło się na wyroku 5 miesięcy prac społecznych na białostockim cmentarzu. Także o karę ograniczenia wolności Daniel M. starał się w sprawie o łamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Przyznał się prokuratorowi do winy i chciał się dobrowolnie poddać karze w wymiarze dwóch lat prac społecznych (w wymiarze 30 godzin miesięcznie, a także 3 lata zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych). Mężczyzna zadeklarował też wpłatę 2 tys. zł na cel charytatywny, a dokładnie na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej). Śledczy się zgodzili, ale sąd nie. Wniosek o skazanie mężczyzny bez przeprowadzenia rozprawy oddalił. Dlatego 2 marca ruszy przez Sądem Rejonowym w Białymstoku normalny proces w tej sprawie.

Zobacz także: Syn króla disco polo w areszcie. Nie stosował się do kwarantanny i wyroku sądu

Syn gwiazdora disco polo stracił prawo jazdy 2,5 roku temu. Uprawnienia miał odzyskać latem 2021 r., ale od zapadnięcia niekorzystnego wyroku - jak doliczyli się śledczy - co najmniej pięć razy wsiadł za kółko. Stało się tak również w szczycie pandemii - kiedy powinien być na przymusowej kwarantannie domowej po powrocie z zagranicy. Na tym Daniel M. został przyłapany na początku kwietnia 2020. Po zatrzymaniu prawie miesiąc spędził w tymczasowym areszcie.

Znamy nową listę obostrzeń

Wideo

Materiał oryginalny: Syn gwiazdora disco polo po raz kolejny przed sądem. Daniel M. to już stały bywalec sal rozpraw - Gazeta Współczesna

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Primoż Peterka

ja się pytam kogo to obchodzi , bananowiec jakiś ?

G
Gość

Chłopaki spod celi ucieszą się ,będzie świeże mięsko

G
Gość

Tata może być dumny, że ma syna kretyna i niedługo będzie cwelem.

G
Gość

Kiedy tego debila w końcu zamkną ?????

P
Praca czyni wolnym

Który z rodziców nie chciałby,żeby jego następca był najładniejszy i najmądrzejszy ?

Natura czasem idzie na przekór oczekującym - choć na to mają mały wpływ . Jak mówi dawne przysłowie " Ze złego -anioła nie zrobisz".

s
sondor

Ma tyle za uszami i jeszcze chodzi po ziemi, zamiast odsiadywać to co powinien sąd zasądzić, no ciekawa sytuacja - prawda!!!

Dodaj ogłoszenie