Świńska grypa w przedszkolu nr 214 w Łodzi. Dziecko z wirusem AH1N1

Agnieszka JędrzejczakMaciej KałachZaktualizowano 
Szczepionki przeciwko grypie dają odporność na ten rodzaj wirusa. Świńska grypa została zaliczona do grypy sezonowej. 123RF
Ponad 27 tysięcy osób zachorowało od stycznia na grypę w woj. łódzkim. W ostatnim tygodniu wzrosła liczba chorych z wirusem grypy AH1N1, czyli tzw. świńskiej grypy. Zachorowało m.in. dziecko w łódzkim przedszkolu. Jedna osoba z powodu grypy zmarła.

Jedna z zaniepokojonych matek napisała do naszej redakcji, że w przedszkolu jej dziecka panuje epidemia tzw. świńskiej grypy, a władze placówki „bagatelizują problem i zbyt późno poinformowały rodziców o rozprzestrzeniającej się chorobie”.

– W piątek w przedszkolu było jedynie 107 dzieci z 237, a w poniedziałek już tylko 77. Nikt tego nie bada, nie pobierane są próbki w celu weryfikacji, jaki rodzaj wirusa zaatakował dzieci, wszyscy mają takie same objawy. Rodzice zostali jedynie poproszeni o poinstruowanie pociech, aby często myły ręce i nie brały zabawek do buzi. Odnoszę wrażenie, że w przedszkolu wystąpiła epidemia grypy typu AH1N1, natomiast wszyscy starają się to zbagatelizować – czytamy w liście od zaniepokojonej mamy.

Placówka, o której mowa to Przedszkole Miejskie nr 214 przy ul. Batalionów Chłopskich w Łodzi. Ustaliliśmy, że faktycznie u jednego dziecka wykryto wirus grypy AH1N1. Miasto, które zarządza placówką, twierdzi, że więcej takich przypadków wirusa nie wykryto.

– O dziecku chorym na grypę wywołaną wirusem AH1N1 dyrektor przedszkola dowiedziała się 4 lutego od rodzica tego dziecka. Niezwłocznie poinformowała o tym fakcie sanepid, wydział edukacji oraz rodziców dzieci uczęszczających do przedszkola. Dalsze postępowanie było zgodne z zaleceniami sanepidu. Nie stwierdzono epidemii, tylko jedno zachorowanie, a w takich wypadkach należy zachować szczególne środki ostrożności – informuje Monika Pawlak, rzecznika wiceprezydenta Tomasza Treli, odpowiadającego za miejską oświatę.

Dodaje, że „tego samego dnia w placówce przeprowadzono dezynfekcję pomieszczeń, wietrzenie sal, wyparzono wszystkie naczynia. Na tablicy informacyjnej została wywieszona informacja o tym, jak należy się zachować w okresie wzmożonej ostrożności, na co zwracać szczególną uwagę”.

Świńska grypa w Łódzkiem

AH1N1 to mutacja wirusa tzw. świńskiej grypy, której epidemia przypadała na 2009 rok. Z danych wojewódzkiego sanepidu w Łodzi wynika, że od początku roku wirus AH1N1 wykryto u ośmiorga osób, z czego tylko w ostatnim tygodniu stycznia na tzw. świńską grypę zachorowało sześć osób, m.in. kobieta z Ukrainy.

Specjaliści jednak uspokajają, że stosowane obecnie szczepionki przeciwko grypie dają odporność na ten rodzaj wirusa, zaś sama tzw. świńska grypa została zaliczona przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) do typów grypy sezonowej i tak też traktowana jest przez lekarzy.

– Cały czas mamy alert grypowy, ale dla lekarzy to normalna sytuacja, powtarzająca się co roku w tym czasie. Każdego dnia przyjmujemy pacjentów m.in. z grypą, którzy przy okazji mają też ciężkie zapalenia płuc lub zaostrzenia przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP). Ich stan jest na tyle poważny, że wymagają dodatkowej terapii w warunkach szpitalnych, żeby utrzymać ich przy życiu – mówi dr Piotr Krawczyk, kierownik zakaźnej izby przyjęć w „Biegańskim”.

Jeden z pacjentów z wirusem grypy zmarł w szpitalu. Nie miał wirusa AH1N1, tylko typ A. Miał jednak zaawansowaną posocznicę, a grypa pogorszyła stan jego zdrowia.

Wideo

Materiał oryginalny: Świńska grypa w przedszkolu nr 214 w Łodzi. Dziecko z wirusem AH1N1 - Dziennik Łódzki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 28

K
Klara

Wydaje mi sie, ze troche to efekt tego, co sie teraz dzieje ze szczepionkami, niby kazdy ma swoj rozum, a jednak cierpia dzieciaki. Dobrze ze w przedszkolu Albercik moj syn ma naprawde fajna opieke i dba sie o to, zeby dzieciaki utrzymywaly odpowiednia higiene, bo niedlugo balabym sie posylac dzieciaka do przedszkola.

zgłoś
K
Klara

Wydaje mi sie, ze troche to efekt tego, co sie teraz dzieje ze szczepionkami, niby kazdy ma swoj rozum, a jednak cierpia dzieciaki. Dobrze ze w przedszkolu Albercik moj syn ma naprawde fajna opieke i dba sie o to, zeby dzieciaki utrzymywaly odpowiednia higiene, bo niedlugo balabym sie posylac dzieciaka do przedszkola.

zgłoś
J
Ja

Grypę trzeba wyleżeć porządnie w łóżku i to najlepiej do dwóch tygodni a nie najeść się chemii z apteki typu gripex i lecieć do roboty. Stąd się rodzą powikłania.
Jeszcze jest inny problem - wirus atakuje organizm i niszczy śluzówkę przez którą dużo łatwiej dostają się do organizmu bakterie. Tak więc organizm walczy na dwa fronty. Jak bakterie atakują to potrzebny jest antybiotyk - wtedy organizm może skupić się bardziej na walce z wirusem. Ale pokutuje że grypa to wirus i nie leczy się antybiotykiem. No oczywiście że nie bo leczy się infekcje bakteryjne o które niezmiernie łatwo w grypie. A czy waszym zdaniem lekarze potrafią dobrze osłuchać co się dzieje w płucach? Potrafią na wizycie zajrzeć do zatok ? Bardzo łatwo przychodzi diagnoza, że infekcji nie ma bo ropa nie leje się wiadrami ?

zgłoś
J
Ja

A niby skąd wiedzą wiele miesięcy wstecz jaką szczepionkę wyprodukować skoro jest wiele mutacji wirusa grypy i on ciągle mutuje?

zgłoś
E
EMU

Niby co Sanepid może, że ktoś dziecka nie zaszczepił. Wiadomo, że lepiej w takim przypadku kazać myć ręce i nie brać brudnych zabawek do ust. Na podstawie takich zaleceń Sanepidu nie można wyciągać wniosków, że szczepionka jest nie skuteczna, bo to śmieszne. Szczepienie przeciw grypie ratuje życie. Mnie nie obchodzi jeden artykuł co ktoś napisze, mnie obchodzi wiedza większej grupy mądrych ludzi. Nikt nie każe ci dziecka szczepić to jest twoja dobra wola.

zgłoś
X
XYZ

Po jakie licho wszystko zamykać i schodzić do schronu, wystarczy się zaszczepić i korzystać normalnie z życia i nie siać paniki. Rozumiem w średniowieczu , ale teraz mamy możliwość korzystać z dobrodziejstw medycyny. Jak ktoś nie chce się szczepić, bo brakuje mu wiedzy to niech siedzi od września do końca marca w domu. Gwarantuję, że wirusem się nie zarazi.

zgłoś
I
Iwa

Widać, że jaki rozum takie zdanie. Wirus grypy jest niezwykle groźny dla ludzi starszych i dzieci. Co nie znaczy, że młodzi po grypie nie mają powikłań. Często grypa atakuje słuch u dzieci , a u dorosłych po grypie występuje anosmia czyli utrata węchu co w USA uznawane jest za kalectwo. Jedynym skutecznym lekiem jest szczepionka i tyle w temacie grypy. Każdy ma rozum i sam musi zadecydować czy chce być okaleczonym przez grypę czy zdrowym.

zgłoś
A
Ania

Nie wiem czy grypę leczy się tydzień , bo ja powikłania po grypie leczę 4 lata i końca nie widać tylko dlatego że w 2015 grypa dopadła mnie we wrześniu i nie zdążyłam się zaszczepić. Powikłania po grypie są niezależnie czy leżysz czy chodzisz oczywiście nie u wszystkich. Naturalne leki w przypadku wirusa grypy pomagają tyle co umarłemu kadzidło. Grypa to potężny wirus, który potrafi zabić.

zgłoś
T
Tonks

To przedszkole ma to badać? Rodzice są od tego, przecież przedszkole nie ma z tym nic wspólnego. Poza tym w wielu łódzkich przedszkolach ten wirus wykryto tylko nikt z tym do gazety nie biega.

zgłoś
T
Tonks

Z tego co wiem to nie tylko w 214 jest ten wirus a w wielu łódzkich przedszkolach, tylko w innych żadne przewrażliwione matki nie robią z tego powodu sensacji.

zgłoś
B
Buba

Ja też się z tym zgadzam. Moje dziecko też tam uszczęszcza, ale niektórzy po prostu histeryzują, bo grypa świńska się nazywa. Absencja wynikała nie z liczby zachorowań, a z obawy przed zarażeniem, gdzie jak miał się ktoś zarazić to już pewnie się zaraził.

zgłoś
E
Emi

Absolutnie się z Tobą zgadzam. Moje dziecko też chodzi do tego przedszkola i jestem jednym z tych rodziców, które zatrzymało dziecko w obawie o zarażenie. A przedszkole - uważam, że zachowało się całkiem prawidłowo.

zgłoś
G
Gość

Ten typ jest w tegorocznej szczepionce – ja zaszczepiłem dzieci i rodzinę. Pani pediatra w przychodni powiedziała, że przeciwko grypie tylko kilka dzieci na rejonie się zaszczepiło...
A teraz panikujcie!

zgłoś
G
Gość

Ten typ jest w tegorocznej szczepionce – ja zaszczepiłem dzieci i rodzinę. Pani pediatra w przychodni powiedziała, że przeciwko grypie tylko kilka dzieci na rejonie się zaszczepiło...
A teraz panikujcie!

zgłoś
H
Hmmm

W przypadku epidemii zamyka się przedszkola.
Czy to już epidemia? Na pewno nie, ale jeśli można nie posyłać tam dzieci to lepiej.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3