Święto Chin 2019. Defilada wojskowa i strzały do demonstrantów w Hongkongu [ZDJĘCIA] [WIDEO]

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (11 zdjęć)
Chiny świętują 70. rocznicę powstania komunistycznego państwa. Była ogromna defilada wojskowa, demonstracja potęgi gospodarczej, protesty w Hongkongu i strzały ostra amunicją oraz obawy wielu przed rosnąca potęgą Kraju Środka.

- Nie ma siły, która mogłaby wstrząsnąć statusem tego wielkiego narodu. Żadna siła nie może powstrzymać narodu chińskiego i jego marszu do przodu – mówił prezydent Chin Xi Jinping, otwierając uroczystości 70. rocznicy utworzenia Chińskiej Republiki Ludowej.

Zgodnie z tradycją miał na sobie szary garnitur w stylu przewodniczącego Mao Zedonga i obserwował paradę z tego samego miejsca, w którym Mao ogłosił ustanowienie komunistycznych 1 października 1949 roku.

Cieniem jednak na tych uroczystościach położyły się kolejne demonstracje w Hongkongu, gdzie policja postrzeliła ostrą amunicją jednego z protestujących. Informację podała gazeta dziennik „South China Morning Post”, powołując się na anonimowe źródła. Ranny w klatkę piersiową mężczyzna był przytomny, gdy zabierano go do szpitala. Wedle jednej z lokalnych stacji telewizyjnych do zdarzenia doszło w Tsuen Wan na tzw. Nowych Terytoriach Hongkongu.

Jeśli te informacje potwierdzą się, byłby to pierwszy przypadek postrzelenia manifestanta ostrą amunicją, od momentu, gdy w czerwcu rozpoczęły się w Hongkongu antyrządowe protesty. Wtorkowe demonstracje związane z 70. rocznicą proklamowania komunistycznej Chińskiej Republiki Ludowej.

W tym czasie w Pekinie zaczynała się defilada wojskowa. Początek dał przelot helikopterów z flagami partii komunistycznej, państwa i wojska. Kolejność nie była przypadkowa, to znak, jakie są priorytety przywództwa kraju.

Chiny. Defilada wojskowa w Pekinie

Źródło:
RUPTLY

Był to prawdziwy pokaz siły Chin, które w ostatnich dekadach przeszły długą drogę. W defiladzie wojskowej uczestniczyło 15 tysięcy żołnierzy i marynarzy, 200 samolotów, pół tysiąca czołgów, nowe hipersoniczne drony i najnowsze rakiety balistyczne.

Wśród tych ostatnich były pociski Dongfeng 41(DF-41), zdolne ponoć do przenoszenia nawet kilkunastu osobno wycelowanych ładunków jądrowych.

- Chińskie wojsko powinno stanowczo bronić suwerenności, bezpieczeństwa kraju oraz chronić pokój na świecie- dodawał Xi Jinpinga. - Żądna siła nie może wstrząsnąć statusem tego wielkiego narodu.

Na czas uroczystości Pekin był miastem zablokowanym z licznymi zakazami, od używania latawców i wypuszczania gołębi pocztowych po drony, a tych, którzy mieszkali na trasie parady, proszono o opuszczenie domów przed samym świętem.
Najbardziej szczerym i otwartym działaczom partyjnym oraz krytykom zakazano rozmów z zagranicznymi mediami. Wielu z tych, którzy popierali protesty w Hongkongu, musieli obiecać, że nie pojadą tam zaraz po święcie.
Chiny świętowały 70 lat rządów partii komunistycznej i zyskanie przez kraj rangi światowego supermocarstwa. Parada pokazała ogromne możliwości technologiczne, które czynią z Chin lidera i pod tym względem.

Po zakończeniu parady wojskowej na alei Chang’an ruszył ogromny pochód cywilny. Uczniowie, studenci i robotnicy nieśli rekwizyty przypominające sukcesy i polityczne myśli z dawnych czasów. Oddawano hołd założycielowi komunistycznych Chin Mao Zedongowi i ...rowerom, z których znane były Chiny, nim stały się ekonomicznym gigantem.

Xi, który stał się najbardziej wpływowym przywódcą od czasów Mao długo chwalił wzrost gospodarczy Chin i rolę partii w jej wspieraniu.

Obecne święto przypadło jednak na czas, w którym Pekin stoi przed najpoważniejszymi wyzwaniami od 40. święta narodowego w 1989 r., kiedy doszło do masakry protestujących na placu Tiananmen w Pekinie i pogrążyło Chiny w międzynarodowej izolacji.

Dziś wojna handlowa ze Stanami Zjednoczonymi zagraża gospodarce Ameryki, jak i Chin, narasta niepokój z powodu agresywnej polityki zagranicznej Kraju Środka. Dochodzą do tego niepokoje w Hongkongu i rosnące poparcia dla antychińskich polityków na Tajwanie.

Xi w swoim wystąpieniu obiecał „utrzymać długoterminowy dobrobyt i stabilność” Hongkongu, mówił też, że rząd jest za polityką, która daje miastu ograniczoną autonomię „jeden kraj, dwa systemy”.

Ale miesiące protestów w Hongkongu i wtorkowe starcia z policją pokazały siłę sprzeciwu wobec jego wizji Chin, dobrobytu gospodarczego bez swobód politycznych. Protesty w Hongkongu rzuciły cień na starannie opracowaną przez Pekin politykę jedności narodowej i władzy.

Działacz z Hongkongu Joshua Wong wezwał na Twitterze do międzynarodowego wsparcia protestujących w tym mieście. -Żadnych uroczystości, tylko demonstracja- mówił, ostrzegając, że Chiny używają Hongkongu, by „machać pazurami w wolnym świecie, aby nasilić ucisk”.

Wyrazem jego słów były dziesiątki tysięcy ludzi, które wyszły na ulice centrum Hongkongu. Byli ubrani na czarno, rozrzucili papierowe pieniądze - tradycyjny obrzęd śmierci. -Ich świętowanie jest jak pogrzeb dla naszego miasta- mówił jeden z demonstrantów.

W Hongkongu oficjalne uroczystości były ograniczone, poranna ceremonia podniesienia flagi była zamknięta dla publiczności. Protestowała mała grupa z hasłami: Nie ma uroczystości narodowych, tylko żałoba narodowa. Koniec reguły jednej partii.

Szefowa administracji Hongkongu Carrie Lam była we wtorek w Pekinie. Jako jedna z niewielu kobiet obserwowała paradę z trybuny dla VIP-ów.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie