Świerczewski: Nie rozumiem czemu nastroje wokół kadry są tak słabe

BG
Były reprezentant Polski Piotr Świerczewski jest zdziwiony krytyką, która spadła na selekcjonera Jerzego Brzęczka. - Awansowaliśmy do Mistrzostw Europy, a w Lidze Narodów cały czas dalej jesteśmy w grze. Nie rozumiem więc czemu nastroje wokół kadry są tak słabe - mówi były piłkarz.

W minionym tygodniu Lech Poznań i Piast Gliwice awansowały do trzeciej fazy eliminacji Ligi Europy, gdzie czekała już Legia Warszawa. Jest Pan zaskoczony tak dobrą postawą naszych zespołów w pucharach?

Wszyscy jesteśmy zaskoczeni jak polskie drużyny odpadają z pucharów, a teraz gdy wspinają się po kolejnych szczeblach eliminacji, też jesteśmy zdziwieni, że awansują. To zabawny paradoks. Ja myślę, że nasz poziom gry w piłkę nożną jest wyższy niż na Białorusi, Litwie czy Łotwie i po prostu to widać. Skoro najlepsi zawodnicy w ligach tamtych państw wyjeżdżają do Ekstraklasy to znaczy, że ich poziom jest niższy. Choć zawsze było zdziwienie, bo przegrywaliśmy z teoretycznie słabszymi, ale na szczęście teraz jest tak jak powinno być.

Czyli jeszcze nie ma powodów do radości z tych dotychczasowych osiągnięć?

Dziś możemy się cieszyć, że nie ma tej corocznej kompromitacji. Każde zwycięstwo daje radość i to się należy tym zespołom, ale przez wzgląd na zaplecze finansowe i całą otoczkę wokół piłki w poszczególnych krajach, to awanse były dla nas raczej obowiązkiem.

A który z zespołów zrobił na Panu największe wrażenie?

Najbardziej wierze w Piasta Gliwice, którego w najbliższej rundzie czeka najtrudniejszy mecz z FC Kopenhaga. Ale zrobili fajne transfery – młodych chłopaków, a także doświadczonych – dlatego myślę, że ta drużyna może walczyć o mistrzostwo Polski i awansować do fazy grupowej Ligi Europy. Na pewno tego im życzę.

Dobre transfery zrobiła też Legia Warszawa, a mimo to w jednym z ostatnich wywiadów porównał ją Pan do osoby Marcina Najmana, co raczej nie było komplementem.

To porównanie było użyte w kontekście występu zespołu w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Ale tak – z dużej chmury, mały deszcz. Znów dostajemy w dupę z zespołem z zespołem z Cypru, co nie powinno mieć miejsce. Niby transfery, niby wielki powrót zawodników, a wszystko na nic. Oczywiście trzymam kciuki za każdą polską drużynę w Europie po równo, bo chciałbym je oglądać na dużych arenach, ale jeśli nie potrafimy wygrać z drużyną pokroju Omonii Nikozja, to ciężko mieć wysokie oczekiwania. Kibice liczyli na zdecydowanie więcej ze strony mistrza Polski.

Legia zawiodła na tym polu, natomiast Piast i Lech jak na razie bardzo słabo łączą grę w Europie i na własnym podwórku, przez co zaliczyły falstart w Ekstraklasie.

Owszem, choć nie można oceniać tego tak łatwo. Lech ma młodą drużynę, która chce grać w piłkę. To mi się podoba, że trener nie boi się narzucić im swojego stylu, który jest ryzykowny, ale ładny dla oka i przynoszący efekty w dłuższej perspektywie. To wszystko wymaga czasu, ale widzę, że Lech i Piast fajnie grają w piłkę, co niedługo przełoży się na ich dorobek punktowy.

Fajna gra to nie wszystko, a czy tego czasu nie będzie im trzeba za dużo, by już teraz bić się o mistrzostwo z doświadczoną i wzmocnioną transferami Legią?

I Piast i Lech będą w stanie włączyć się do tej batalii. Dziś w tabeli prowadzi Górnik Zabrze i szczerze mówiąc nie spodziewałem się takiego startu tej drużyny. To miłe, że oni tak zaskoczyli, ale pamiętajmy, że by ostatecznie wygrać mistrzostwo, trzeba utrzymać formę przez 30 meczów. Dobry start nie oznacza dobrej formy na finiszu. Pięknem piłki nożnej jest to, że nie zawsze faworyt wygrywa. Mi osobiście wydaje się, że najciekawszy w tym sezonie będzie Piast Gliwice, choć jest za wcześnie by rokować końcowe wyniki.

Porozmawiajmy może teraz o reprezentacji Polski, którą prowadzi Pana były kolega z boiska. Czemu dziś Jerzy Brzęczek jest tak głośno krytykowany?

Szczerze, to nie rozumiem tego w ogóle. Jurek nie tylko był moim kolegą w reprezentacji, ale i dziś utrzymujemy kontakt. Ja wiem, że fatalnie zagraliśmy z Holandią, ale Jurek też to wie – to był fatalny mecz. Z Bośnią i Hercegowiną było już dużo lepiej, nie perfekcyjnie, ale co najważniejsze wygraliśmy tamto spotkanie. Ja wiem, że polscy znawcy wiedzą lepiej niż trener, tylko jak przygotować drużynę do gry w takich a nie innych warunkach? Nie grał nasz najlepszy piłkarz – Robert Lewandowski, niektóre ligi się nie zaczęły co wpłynęło na naszych graczy i ich przygotowanie do sezonu. Kolejny plus Jurka, to że bez problemu awansowaliśmy do Mistrzostw Europy, a w Lidze Narodów cały czas dalej jesteśmy w grze. Nie rozumiem więc czemu nastroje wokół kadry są tak słabe.

Sporo osób zarzucało selekcjonerowi, że powołał na zgrupowanie młodych graczy, którzy nie otrzymali nawet minuty gry, a mogli zagrać w ważnym meczu młodzieżówki.

To kompletna bzdura i jeśli ktoś ma takie zdanie, to nie zna się na piłce nożnej. Ci chłopcy nie siedzieli tydzień w hotelu, tylko trenowali z najlepszymi w kraju. Trener miał możliwość porównania jak w treningu wygląda młody chłopak, a jak doświadczony reprezentant Polski. Jeśli zdecydował się na występ konkretnego kosztem kogoś innego, to znaczy, że o tym zdecydowały aspekty taktyczne lub przygotowanie do meczu. Nie zapominajmy też o tym, że najważniejszą reprezentacją nie jest ta młodzieżowa, tylko ta pierwsza dorosła. Dlatego ten argument nie jest dla mnie w ogóle powodem do dyskusji.

Może więc błędy w powołaniach? Ostatnio zarzucano trenerowi, że nie powołał dodatkowego napastnika kosztem jednego z bramkarzy, czym zabrał sobie dodatkowe możliwości w ataku. Na najbliższym zgrupowaniu też pojawi się czterech bramkarzy.

Trener też chce widzieć na treningach jak prezentują się bramkarze. Dziś mamy zawodników światowego formatu na tej pozycji, ale Wojciech Szczęsny i Łukasz Fabiański wieczni nie będą. Czy powoływać czterech? Oczywiście, że tak! Trener ma do tego prawo i jeśli chce ich sprawdzić, to to robi. Może nie bronili w meczu, ale trenowali z drużyną i przez tydzień byli pod szczegółową obserwacją. Mi ciężko wypowiadać się na temat pozycji bramkarza, bo jest ona specyficzna, ale nie podważałbym decyzji Jurka w tej sprawie.

Innym zarzutem w stronę trenera był brak odpowiedniego wpływu na piłkarzy. Jerzy Brzęczek był pomocnikiem, a i Mateusz Klich i Piotr Zieliński nie dają w biało-czerwonych koszulkach tego, co prezentują w barwach klubowych.

Są mecze, gdzie Ci piłkarze grają dobrze, są też i słabsze. W perspektywie wielu spotkań myślę, że Piotr Zieliński ma więcej słabych występów w kadrze niż w klubie, a nie gra w złej lidze i to w jednym z lepszych zespołów. Nie wiem, dlaczego się tak dzieje, ale widocznie nie ma lepszego zawodnika. Ja wymagam od niego więcej, ale puki nie ma bardziej pasującego gracza, to on zostaje podstawowym pomocnikiem. Przecież żaden trener nie podcinałby gałęzi, na której siedzi.

Co więc w tej kadrze może napawać dziś optymizmem?

Podoba mi się, że szansę dostają młodzi piłkarze. Nikt nie jest wieczny, więc fajnie, że na kadrę przyjeżdżają młodzi i są sprawdzani. Dobrym przykładem jest Kamil Jóźwiak, który zagrał bardzo fajnie w ostatnich meczach. Teraz powstanie zdrowa konkurencja dla skrzydłowych, którzy powoli się już starzeli. Widzę perspektywy przed naszą reprezentacją i dziwie się wszystkim malkontentom. Oni ciągle widzą źle, a wcale tak źle nie jest w stosunku do tego co graliśmy np. 10 lat temu. Wtedy było tak świetnie i mieliśmy tak dobrą taktykę? Oczywiście zdarzały się lepsze mecze, ale też i blamaże. Nie jesteśmy kadrą Francji, która nagle zaczęła grać gorzej. Wciąż jest jednak sporo do poprawienia, co do czego nie mam wątpliwości.

A czy ta krytyka kadry napędzi ją dziś do poprawy, czy może tylko pogorszyć sprawę?

Krytyka jest bardzo dobra, ale musi być uzasadniona. Porównajmy Piotra Zielińskiego na tle jego gry w Napoli, ale skupmy się na konkretach. A ktoś mówi, że „po prostu grał słabo” – tak może grę piłkarza ocenić moja mama. Potrzebujemy więcej merytorycznej dyskusji, a nie głupiego hejtu.

Takim porównaniem mogą być na przykład wyniki? Ostatnie Euro zakończyliśmy w ćwierćfinale – ten wynik jest do powtórzenia przez obecną kadrę?

Pewnie, że jest to do powtórzenia – może zagramy nawet lepiej. A czy ja wiem, czy graliśmy tak znakomicie? Ze Szwajcarią wygraliśmy po rzutach karnych, potem wygraliśmy z Portugalią, która osobiście też mnie niczym nie zaskoczyła, a zwyciężyła Mistrzostwo Europy. Przecież oni ledwo wyszli wtedy z grupy. To jest piękno piłki, dlatego powinniśmy wierzyć w tą kadrę.

Mniej piękna polskiej piłce z pewnością dają ostatnie wydarzenia i wizyta CBA w PZPN’ie. Czy skomentuje Pan tą sprawę?

Słyszałem o tym, ale nie jestem kompetentną osobą, by tłumaczyć co się dzieje. Do każdego domu CBA nie wchodzi, więc pewnie jakieś podstawy w tej sprawie są, ale ciężko mu się na ten temat wypowiadać. Uważam, że na piłkarzy to nie wpływa i przejdzie to obok nich. Oni mają grać w piłkę, a federacja niech radzi sobie ze swoimi problemami. Bo co jak co, ale dziwnie to wygląda.

Piłkarze wracają do gry, a Pan czym się dziś zajmuje? Raczej treningi przed następną walką, czy może praca jako trener?

Rozwijam się jako trener i próbuje się w różnych sportach, by być gotowy na każde wyzwanie i kolejne show telewizyjne (śmiech). Dziś nie ma konkretnych planów jeśli chodzi o sporty walki, a jeśli trenuje, to tylko dla siebie. Wiem, że nie będę mistrzem i robię to dla dobrego samopoczucia i podtrzymania formy. Nigdy nie będę prawdziwym fighterem, tak jak dziś nie będę już piłkarzem. Dlatego koncentruje się na pomocy młodym chłopakom jako trener. Ostatnio byłem trochę za granicą i podpatrywałem ligę Francuską i uważam, że może będę dobrym trenerem.

Kiedy możemy spodziewać się więc na ławce nowego klubu?

Tego Panu nie powiem, bo niestety sam siebie nie zatrudnię (śmiech).

Przez restrykcje stracili środki do życia. Branża fitness umiera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie