Świat w cieniu wojny atomowej. Izrael już przygotował Korpus Głębi...

Redakcja
Zachód grozi Iranowi nowymi sankcjami, a ten zapowiada odwet. Świat stara się przekonać Teheran do porzucenia atomowych ambicji, a Izrael nie wyklucza ataku - pisze Sheera Frenkel.

Izraelska armia potwierdziła utworzenie nowej jednostki wojskowej, nazwanej oficjalnie Korpusem Głębi, o której mówi się w mediach jako o sztabie irańskim - co wywołuje lęk odnośnie nieuchronności konfliktu zbrojnego między tymi krajami.

Członkowie nowej jednostki zostali wyznaczeni przez ministra obrony Ehuda Baraka. Celem jednostki jest utworzenie specjalnych sił dowodzenia irańskiego, planowanie i prowadzenie operacji poza Izraelem oraz koordynacja działań jednostek Mossad, Korpusu Elitarnego oraz sił powietrznych.

Czytaj także: Nasz świat już długo nie potrwa.... Oto scenariusze nadchodzącej apokalipsy

Nową jednostką będzie dowodził generał Shai Avital, były szef Sayeret Matkal, grupy sił specjalnych. - Celem nowego dowództwa jest nadzór nad tajnymi operacjami, które nie są obecnie w gestii dowództwa sił centralnych, północnych lub południowych - powiedział przedstawiciel izraelskich sił obrony.

Utworzenie tej jednostki sygnalizuje, że Izrael obawia się tego, iż konflikt z Iranem może się przedłużać i rozszerzać oraz obejmować walki prowadzone poza granicami Izraela. Eksperci uważają, że jednostka może z początku koncentrować się na zapobieganiu konfliktom armii z ugrupowaniami Hezbollah i Hamas oraz ogniskowaniu się na irańskich instalacjach nuklearnych. Przez ostatnie trzy lata Izrael był podejrzewany o przeprowadzenie działań mających na celu zatrzymanie irańskiego programu zbrojeń jądrowych poprzez zamordowanie wiodących naukowców i działania sabotażowe wobec instalacji.

Przedstawiciele Izraela ani nie potwierdzili, ani nie zaprzeczyli, że byli zamieszani w takie działania, lecz stwierdzili, że były one korzystne dla Izraela oraz dla reszty świata, który nie życzy sobie, aby Iran miał broń jądrową.

Świat boi się takiego scenariusza najbardziej. Iran może zbudować bombę atomową w czasie krótszym niż rok, mówi sekretarz obrony USA Leon Panetta, rozbudzając na nowo spekulacje na temat możliwego uderzenia Amerykanów na instalacje nuklearne Teheranu.

Pomimo wysiłków Zachodu, by storpedować irański program atomowy, Teheran doszedł do punktu, w którym będzie mógł zmontować głowicę atomową w ciągu miesięcy, czyli szybciej, niż wcześniej sądzono. - Prawdopodobnie będą w stanie to zrobić za rok. Może trochę wcześniej - powiedział Panetta.

Czytaj także: "Zamykając Ormuz, Iran zaszkodziłby sam sobie: Odciąłby własny eksport do Chin"

Sekretarz obrony ostrzegł, że Waszyngton jest gotów podjąć wszelkie konieczne kroki, by temu zapobiec, w tym działania militarne. - To dla nas rzecz, która nie podlega negocjacji… Jeśli będziemy musieli to zrobić, zrobimy to - powiedział Panetta w wywiadzie dla amerykańskiej stacji telewizyjnej CBS.

Panetta dodał, że chociaż Iran wkrótce będzie w stanie zbudować bombę atomową, to jeszcze nie wiadomo, czy tamtejszy reżim ostatecznie zdecyduje się na ten krok.

- Jeśli uzyskamy informacje, że Iran kontynuuje budowę broni atomowej, to podejmiemy wszystkie konieczne kroki, by go powstrzymać - powiedział Panetta.
To twarde stanowisko stanowi nagłą zmianę tonu Panetty, który wypowiadał się ostrożniej w kwestii Iranu, odkąd w lipcu został sekretarzem obrony USA.

Chociaż opcja militarna nigdy nie była wykluczona, Panetta kilka razy przestrzegał przed konsekwencjami operacji militarnych i podkreślał, że takie działania to ostateczność.

Czytaj także: Nasz świat już długo nie potrwa.... Oto scenariusze nadchodzącej apokalipsy

W listopadzie Panetta starał się ukrócić spekulacje o możliwym nalocie na Iran, gdy Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) poinformowała, że ma wiarygodne dowody na dążenie Teheranu do budowy broni atomowej.

Według MAEA Iran zrobił działania charakterystyczne dla budowy bomby jądrowej.

Panetta zaapelował o ostrożność i ostrzegł, że uderzenie na Iran może wywołać zaciekły konflikt na Bliskim Wschodzie i irańskie ataki odwetowe na siły amerykańskie, z bardzo poważnymi reperkusjami gospodarczymi na całym świecie.

Najnowsze szacunki Waszyngtonu dotyczące irańskiej gotowości do budowy bomby atomowej są zaskoczeniem. Wcześniej zakładano, że Teheran potrzebuje dwóch lub trzech lat na uzyskanie wzbogaconego uranu potrzebnego do budowy bomby atomowej. Źródła wywiadowcze sugerowały, że przyjęta przez Zachód polityka powstrzymywania i sabotażu skutecznie hamuje postępy Iranu na drodze do broni jądrowej.

Panetta nie przytoczył żadnych nowych informacji wywiadowczych na wsparcie swej tezy, wyraził jedynie obawę, że Iran ma ukryty zakład wzbogacania uranu poza dwoma znanymi ośrodkami w Natanz i Fordow.

W ostatnich tygodniach sekretarz obrony USA ostrzegał, że operacja militarna może jedynie opóźnić irański program atomowy o rok lub dwa lata w najlepszym wypadku. Podobnego zdania był Robert Gates, jego poprzednik na stanowisku szefa Departamentu Obrony.

Wypowiedź Panetty pojawiła się w momencie nowego pogorszenia relacji między Teheranem a Waszyngtonem po niedawnym przechwyceniu amerykańskiego drona szpiegowskiego przez Iran.
Tajny samolot bezzałogowy RQ-170 Sentinel spadł w północno-wschodnim Iranie, a potem był pokazywany w ogólnokrajowej irańskiej telewizji.

Czytaj także: "Zamykając Ormuz, Iran zaszkodziłby sam sobie: Odciąłby własny eksport do Chin"

Incydent ten postawił w kłopotliwym położeniu administrację Obamy, której prośba o zwrot samolotu wywołała drwiny Teheranu.

Waszyngton musi też powstrzymywać jastrzębie w Izraelu, gdzie premier Beniamin Netanjahu szukał wsparcia całego gabinetu dla prewencyjnego ataku na instalacje nuklearne w Iranie, z poparciem Amerykanów lub bez.
To spowodowało, że Panetta ostrzegł przed jednostronną operacją militarną. Izraelski rząd wycofał się z tych planów, ale jastrzębie w Izraelu zapewne znowu nabiorą śmiałości na skutek zmiany tonu Waszyngtonu.

Czytaj także: Nasz świat już długo nie potrwa.... Oto scenariusze nadchodzącej apokalipsy

Wypowiedź Panetty nie wywołała natychmiastowej reakcji Teheranu, ale ajatollah Ali Chamenei, najwyższy przywódca duchowy Iranu, ostrzegł, że Iran odpowie żelazną pięścią na każdy atak. Iran nadal zaprzecza, by starał się zbudować bombę atomową.

To dowód, że doszło do eskalacji tajnych działań zbrojnych przeciwko irańskiemu programowi militarnemu i nuklearnemu.

Czytaj także: "Zamykając Ormuz, Iran zaszkodziłby sam sobie: Odciąłby własny eksport do Chin"

Może dziwić zdarzenie z połowy listopada, kiedy to w wybuchu w bazie wojskowej na zachód od Teheranu zginęło 30 członków Gwardii Rewolucyjnej, w tym generał Hassan Moghaddam, architekt irańskiego programu i bliski współpracownik ajatollaha Chamenei.

Cały tekst przeczytasz w weekendowym wydaniu "Polski" lub na stronie prasa24.pl.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Liściu

Wystarczą dwie bomby atomowe by przekręcić kręgosłup państwu żydowskiemu. Większość ludności znajduje się w dwóch największych miastach-Jerozolimie i Tel-Awiwie.

s
spokojny

W Programie Pierwszym Polskiego Radia (słuchałem na żywo) omówiono szczegółowo bitwę pod Mokrą (znaną częściowo jako bitwa pod Częstochową) gdzie właśnie nasza brygada kawalerii starła się z dywizją pancerną wroga w pierwszych dniach września. Nota bene jestem wnukiem grudziądzkiego ułana, uczestnika tamtych dni.

I nie chodzi tu o to, że jacyś szaleńcy walili szabelkami po grubych pancerzach czołgów ale o to, że faktycznie „Wołyńska Brygada Kawalerii pod dowództwem płk. Juliana Filipowicza, walczyła przeciwko 4 Dywizji Pancernej gen. Reinhardta”. A brygada składała się z kilku pułków konnych i innych poddodziałów konnych bądź niezmotoryzowanych (m.in. szwadron kolarzy – tak się nazywał oficjalnie, bo na rowerach), także pododdział artylerii też był konny czyli głównie konnica no i piechota. Po stronie niemieckiej w skład dywizji wchodziły pułki pancerne a zamiast rowerzystów mieli batalionn motocyklowy więc jak mogło wyglądać starcie takich formacji łatwo sobie wyobrazić.

Natomiast były alternatywy dla samobójczej polityki Becka, które wcześniej pokazywał Piłsudski.
Kilka faktów historycznych:
- maj 1934, inicjatywa Francji dażąca do zbliżenia z Rosją (min. Barthou)
dot. paktu z udziałem m.in. Francji, Polski i ZSRR (także Anglii). Polska
odrzuca propozycje. Wiadomo, że oficjalnym motywem
tej decyzji (uważam, że błędnej) była tzw.
polityka równowagi wobec III Rzeszy ale
tuż przed wojną nasz min. Beck wyraźnie
wskazał, że boi się współpracy z ZSRR i nie zgadza się
na współdziałanie z wojskami rosyjskimi w razie potrzeby
na terytorium RP (także Rumunii).

Dodam, że krok ów był niekonsekwentny w
kontekście ocieplenia relacji Polska-ZSRR
w związku z podpisaniem tzw. konwencji londyńskiej
oraz ponownym uznaniu granic Polski przez ZSRR
układem z 05.05.1934.

ZSRR był izolowany na arenie międzynarodowej i dążył do uwiarygodnienia się szukając kontaktów z każdym z kim mógł – odrzucony jako partner do walki z faszyzmem sam się z nim doraźnie sprzymierzył. Rzesza nie uderzyła w 33-cim tylko parę lat później i dopiero wtedy kiedy sprzymierzyła się z ZSRR!

Dlaczego we wrześniu39 nie próbowaliśmy tworzyć sojuszu z sąsiadami takimi jak Czechosłowacja, Litwa czy Rumunia?. No i co można zrobić gdy człowiek zostaje napadnięty na ulicy przez dwóch po zęby uzbrojonych bandytów? Samobójczo walczyć? Trzeba było zatem w tym dylemacie zdecydować się wcześniej na jednego wroga. Taka była koncepcja Piłsudskiego, który z dwojga złego wolałby zgodzić się na koncepcję „Morze Czarne to też morze” i pójść na bolszewika niż decydować się na z góry przegraną wojnę na dwa fronty, tyle że Dziadka zabrakło po 1935 roku...

A co do atomu to precedensu w kontekście równowagi strachu nie było. Hiroshima i Nagasaki były w czasie kiedy tylko jedno państwo miało taką broń.

I
III WW

Jakie pułapki i pozorne cele przygotował Teheran dla agresorów? That is a question.

W
Widukind

Z tym honorem i szarżą to nie jest tak jak piszesz . Albowiem żadnej takiej szarży we wrześniu 1939 roku po prostu nie było. Natomiast co do honoru i pokoju to ani Beck ani rząd nie były w żaden sposób zatrzymać napadu Hitlera a potem i Stalina na Polskę. I nie o pokój tu chodziło ale o pretekst do napaści . Co zaś do bomby A to przypominam że potężne USA , w obliczu przewidywanych strat podczas ew. inwazji Japonii bomby użyły. A więc jest precedens. Izrael prowadzi zimne kalkulacje i na pewno nie ogląda się na tzw. opinię międzynarodową . Jeśli uznają że trzeba uderzyć to po prostu uderzą bo to dla nich być albo nie być. A ja nie mam żadnych złudzeń że reżim irański nagle porzuci sztandarowe hasło likwidacji Izraela. A arabscy sąsiedzi Izraela czekają na oznaki osłabienia Izraela. Tak więc Żydzi muszą zaatakować , obojętnie czy po flagą Izraela czy USA bo jak nie to znowu skończą w komorach. I oni o tym doskonale wiedzą. Swoją drogą , Arabowie i Żydzi są Semitami po praojcu Semie , synu Noego. A więc bracia krwi . Ale skąd ta nienawiść ? Nie wiem. Pozdrawiam.

I
Irka

Byłam w lipcu w Iranie. Musialam nosić chustę i szerokie spodnie, aby nie widać było moich kształtów kobiecych, bo to obraża - jak mi mówiono - Allacha. Mężczyźni też nie mogą nosić krótkich spodni z tego powodu. Za posiadanie alkoholu grozi 10 lat więzienia. Także dotyczy to turystow. Za seks z nieślubną Iranką lub facetem - kara śmierci. Nie wolno słuchac żadnej muzyki, tylko ludową perską, bo muzyka także obraża Allacha. Nie ma tam koncertów ani działających teatrów. Smutny kraj. A taki piękny. Szkoda.

J
Jacek

Muzułmanie nie potrzebują broni atomowej, żeby opanować Zachodnią Cywilizację, w Niemczech na jednego Niemca rodzi się ośmioro muzułmanów. Wg prawa francuskiego poligynia nie jest rozpoznawana, więc każda żona "ponad stan" jest rozpoznawana jako "matka samotnie wychowująca dzieci" i taki muzułmanek pracuje, aby mieć jak najwięcej dzieci = kasy.
I co? Mieliby zniszczyć tę krainę mlekiem i miodem płynącą?

Tylko nie rozumiem dlaczego mieszanie się w konflikt izraelsko-irański miałoby przynieść Zachodowi?
A jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o PIENIĄDZE.

Hitler wypowiedział wojnę, bo III Rzesza była bankrutem, a w wojnie państwo nie funkcjonuje normalnie, więc nie musi oddawać zadłużenia. UE JEST zadłużone, USA również, Chiny posiadają dużą część obligacji USA, Hiszpanii i kto wie czyje jeszcze. A ponadto, Chiny wraz z Rosja stoją murem za Iranem.
Zatem komu będzie na rękę wypowiedzenie wojny? Spółce chińsko-irańsko-rosyjskiej (wtedy nie np. Chiny nie odzyskają długu) czy UE i USA (które nie będą musiało długu oddawać?

s
spokojny

No jednak zostanę przy porównaniach szachowych. Bombę się ma ale jej nie używa. Iran też to wie tyle, że z bombą, bez żadnej wojny, bardziej nastraszą Izrael. A cóż by z kolei dała kolejna wojna wynikająca z ataku na Iran? Taka wojna też byłaby nie do wygrania, tak jak nie do wygrania jest wojna w Iraku czy Afganistanie. Izrael też nie wygrał wojny z Palestyną ani z Libanem tylko musi żyć w ciągłym strachu i dla mnie to nie byłoby życie czyli gdybym był żydem i mieszkał w Izraelu to bym dążył do rozwiązań typu „pokój za ziemię” i podziału Jerozolimy.

Bo jako Polak z kolei uważam, że w naszej polskiej historii pohukiwania typu „honor jest ważniejszy niż pokój” albo szarże z szablami na czołgi też nam nic nie dały a tacy np. Czesi w tym czasie sobie spokojnie piwko pociągali i taka rozsądna postawa o wiele bardziej mi się podoba, na szczęście mamy to teraz w USE (United States of Europe) i nie toczymy w Europie ze sobą wojen o jakieś kreski na mapach zwane granicami czy o o jakieś kawałki materiału zwane flagami gdzie mają wisieć. Każdy może mieszkać i pracować gdzie chde, gadać językiem jakim mu się podoba i komu to przeszkadza?
Gdyby w USA dwieście lat temu powstało 50 narodowych państw jak w Europie to też by tam były wojny a tak mieli spokój od początku i na tym skorzystali.

W
Widukind

Obyś miał rację. Moim skromnym zdaniem to Izrael nie ma wyjścia i nie może dopuścić do produkcji bomby atomowej przez reżim irański. I musi coś zrobić. Najłatwiejszy byłby szybki atak powietrzny na wybrane cele . Patrząc z żydowskiego punktu widzenia muszą uderzyć bo jak nie to uderzą na nich i będzie po Izraelu. Pozdrawiam.

W
Widukind

Obyś miał rację. Moim skromnym zdaniem to Izrael nie ma wyjścia i nie może dopuścić do produkcji bomby atomowej przez reżim irański. I musi coś zrobić. Najłatwiejszy byłby szybki atak powietrzny na wybrane cele . Patrząc z żydowskiego punktu widzenia muszą uderzyć bo jak nie to uderzą na nich i będzie po Izraelu. Pozdrawiam.

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Świat w cieniu wojny atomowej. Izrael już przygotował Korpus Głębi...

M
Matwiej Szuła

Cała gra polega na tym,,Jak długo Świat będzie szantażowany przez syjonistów z Izraela poczuciem winy za Holokaust?" Od 1979 jest obwieszczanie Światu że Iran dąży do broni atomowej.Więc albo Irańczycy przy swoich pieniądzach,stosunkach ( Rosja,Chiny,Pakistan Korea północna) to sojusznicy którzy majom atom.Albo Irańczycy-Persowie to Naród nieudaczników,niezaradny? Albo to cwaniacy pierwszej wody którzy majom głowice jądrowe i grajom światu na nosie.Nie powinno się zapominać że Izrael nigdy nie przyznał się do broni atomowej ,i to samo robi Iran.Lub są najbardziej pokojowym Krajem.Kto słucha ten słyszy,kto myśli ten rozumie.,,Złapał Kozak Tatarzyna ,a ten za łeb trzyma" tak wygląda sytuacja.

s
spokojny

To są polityczne szachy a w szachach profesjonaliści do końca nie grają, tylko osiągają określoną pozycję, ustalają wynik i idą do następnej partii – równowaga strachu działa od dziesięcioleci.

Dodaj ogłoszenie