Świat patrzy, jak Syria topi rewoltę we krwi. ONZ nie potępi al-Asada

Anna J. Dudek
Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych nie przyjęła rezolucji potępiającej akty przemocy syryjskiego reżimu prezydenta Baszara al-Asada.

Przedłożony przez kraje Unii Europejskiej projekt rezolucji zawetowały Chiny i Rosja. Z piętnastu krajów, które mają swoje reprezentacje w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, dziewięć głosowało za przyjęciem rezolucji. Cztery wstrzymały się od głosu: Brazylia, RPA, Indie i Liban. Tym samym projekt rezolucji, który wezwałby prezydenta al-Asada do zaprzestania stosowania przemocy wobec zwolenników opozycji, został odrzucony. Taki wynik głosowania doprowadził do ostrego sporu między członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ.

- Stany Zjednoczone są wściekłe z powodu odrzucenia projektu rezolucji - skomentowała weto Chin i Rosji Susan Rice, ambasador przy ONZ.

CZYTAJ TEŻ: Starcia w syryjskim Rastanie. Ponad 50 zabitych po obu stronach

Podobnego zdania był przedstawiciel Francji Gerard Araud. - Weto nas nie zatrzyma. Prezydent Syrii Baszar al-Asad stracił już wszelką legitymację do sprawowania władzy - mówił o ponad 10-letnich rządach al-Asada i sposobie, w jaki syryjska bezpieka tłumi powstanie. Rosja z kolei utrzymuje, że dokument powstał w atmosferze konfrontacji. - Jedyną drogą jest dialog, a nie sankcje - mówił ambasador Rosji Witalij Czurkin. - Społeczność międzynarodowa powinna się skupić na pomocy dla Syrii, ale też nie powinna się mieszać w jej wewnętrzne sprawy - wtórował mu przedstawiciel Chin.
Syryjski ambasador Baszar Ja'afari uznał z kolei, że "agresywny język niektórych ambasadorów przeciw mojemu krajowi (...) ujawnia uprzedzenia, jakie pewne zachodnie stolice żywią wobec politycznego przywództwa mojego kraju".

Weto Rosji, dla której Syria jest ważnym sojusznikiem w świecie arabskim, oraz Chin, które - podobnie jak Rosja - są jednym z głównych dostawców broni dla armii syryjskiej oraz odbiorcą syryjskiej ropy naftowej, spotkało się z ostrą reakcją przedstawicieli organizacji humanitarnych.

Philippe Bolopion, przedstawiciel organizacji Human Rights Watch, uznał, że taki wynik głosowania to hańba pozwalająca reżimowi al-Asada na dalsze bezprawne działania.

CZYTAJ TEŻ: Syrysjcy żołnierze byli zmuszani, aby strzelać do ludzi

Antyrządowe protesty w Syrii rozpoczęły się w styczniu, zainspirowane podobnymi wydarzeniami w Tunezji i Egipcie, gdzie w wyniku masowych protestów doszło do zmiany władzy. W marcu rozpoczęły się krwawe represje wobec zwolenników opozycji, w których - według szacunków obrońców praw człowieka - zginęło około trzech tysięcy ludzi. Tysiące trafiły do aresztu, a wiele osób uznaje się za zaginione.

Pod koniec sierpnia Amnesty International opublikowała raport, z którego wynika, że od marca w Syrii zmarło 88 osób przebywających w aresztach, w tym 10 dzieci. W związku z tym AI wezwała Radę Bezpieczeństwa ONZ, aby przekazać sprawę stosowanych w syryjskich aresztach tortur Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu w Hadze, uznając, że śmierć przebywających w aresztach ludzi można zaliczyć do zbrodni przeciw ludzkości. Symbolem bezwzględności syryjskiego reżimu stał się los Hamzy Alego al-Khateeba, 13-letniego chłopca, który został zakatowany przez syryjskich żołnierzy. Jego zmasakrowane ciało - poparzone, okrutnie okaleczone, z obciętymi genitaliami i złamanym karkiem - zostało znalezione 24 maja. Śmierć nastolatka sprawiła, że protesty w kraju przybrały na sile.

Anna J. Dudek

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nawrócony

ROSJO JESTEŚ MORDERCZYNIĄ,masz grzech KAINOWY,jesteś PRZEKLĘTA na wieki,proś o przebaczenie BOGA TRÓJJEDYNEGO

s
smolar

jest faktem . Chiny wzmocnione gospodarczo i Rosja odwieczny podstępny agresor światowy twardo egzekwują swoje interesy także w Syrii. W gruncie rzeczy Syria niczym nie różni się od Libii tylko Libia postawiła ostatecznie na współpracę z zachodem i przegrała z interesami surowcowymi Francji.

Dodaj ogłoszenie