Świat oszalał. Jeden z kolegów Stefana W. planuje wydać książkę, drugi chętnie opowie, ale za pieniądze

qZaktualizowano 
Karolina Misztal
Mężczyzna, który pomagał Stefanowi W. dokonać jednego z napadów, planuje wydać książkę. Inny ze znajomych mordercy Pawła Adamowicza chce rozmawiać z mediami, ale tylko za pieniądze – podał portal Onet.

Stefan W. podczas finału WOŚP, tuż przed światełkiem do nieba zaatakował nożem Pawła Adamowicza. Dzień później prezydent Gdańska zmarł, a w sobotę w Bazylice Mariackiej odbył się jego pogrzeb.

Kim jest Stefan W.? Mężczyzna jest dobrze znany organom ścigania. W 2014 roku został skazany za serię napadów na oddziały SKOK i placówkę Credit Agricole. Sąd wymierzył mu karę 5,5 lat więzienia. Stefan W. dokonywał napadów na gdańskie banki w okresie maj-czerwiec 2013 roku. Okradł je na łączną kwotę 15 tysięcy złotych. W trakcie procesu przyznał się do winy, ale nie wyraził skruchy i odmówił składania wyjaśnień.

Jak czytamy w Onecie mężczyzna, który pomógł dokonać jednego z napadów, planuje wydać książkę i nie chce rozmawiać z mediami. Inny z kolegów jest chętny, by porozmawiać, ale za pieniądze - argumentuje, że musi spłacić długi.

W ubiegłą niedzielę wieczorem na scenę, na której odbywał się finał WOŚP w Gdańsku wtargnął 27-letni Stefan W. i kilkukrotnie ugodził nożem prezydenta Adamowicza. Jeszcze w nocy samorządowiec przeszedł pięciogodzinną operację. Po jej zakończeniu lekarze z gdańskiego Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego informowali, że urazy, jakich doznał samorządowiec „były bardzo ciężkie”, wyjaśniali, że doznał on poważnej rany serca, rany przepony i ran narządów wewnątrz jamy brzusznej". W poniedziałek krótko przed godz. 15 Centrum poinformowało, że prezydent Adamowicz zmarł.
Źródło: Onet

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Materiał oryginalny: Świat oszalał. Jeden z kolegów Stefana W. planuje wydać książkę, drugi chętnie opowie, ale za pieniądze - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie