Świadek widział, jak jeńcy w Malborku grzebali ciała

Barbara Szczepuła
W Malborku odkopano ponad 2 tysiące ciał Anna Arent/POLSKA
"Polska" dotarła do świadka grzebania zmarłych po serii artykułów o odkryciu masowego grobu nieopodal malborskiego zamku.

Trupy leżały wszędzie. Na ulicach, w piwnicach, w krzakach w parku, koło torów, w fosie, na zamku, gdzie było ich szczególnie wiele - wspomina Tadeusz Bronowski. To jedyny świadek grzebania zmarłych w zbiorowych mogiłach w Malborku.

Relacja naszego świadka może być dowodem na to, że w zbiorowych mogiłach w Malborku nie pochowano tylko ofiar zbrodni NKWD, jak przypuszczano dotychczas. W grobach znaleźli się także niemieccy żołnierze oraz cywilni mieszkańcy Malborka. Wszyscy byli chowani razem. Potwierdzałoby to tezę, że do wspólnych mogił trafiały ofiary walk, rozstrzeliwań NKWD, a także chorób i epidemii.

W 1945 r. Tadeusz Bronowski, wówczas pochodzący z Kresów Wschodnich dziesięcioletni chłopiec, przyjechał do miasta nad Nogatem z dziadkiem, mamą i rodzeństwem już 12 maja. Akurat wtedy, gdy wojska sowieckie uprzątały miasto z zalegających na ulicach zwłok. Ściślej - robili to niemieccy jeńcy pod nadzorem czerwonoarmistów. Miasto sprawiało upiorne wrażenie, było całkowicie zniszczone i opustoszałe. Niemców (oprócz jeńców) już nie było, a Polacy jeszcze się tu nie osiedlili. Tadeusz Bronowski z bratem i mamą krążył wśród ruin w poszukiwaniu jedzenia, bo głód był straszny.

Właśnie wtedy zobaczył, jak z ulic i budynków uprzątano zwłoki. Na platformie ciężarówki siedziało kilku jeńców niemieckich pilnowanych przez krasnoarmiejca z bagnetem na karabinie. Gdy ciężarówka zatrzymywała się, jeńcy uprzątali leżące na ulicy zwłoki. Zbierali je widłami, które miały specjalnie zakrzywione zęby, żeby te rozpadające się ciała dały się załadować na ciężarówkę. Potem zrzucali je do dołów wykopanych w różnych punktach miasta.

Trupów były całe góry. W mundurach niemieckich, w mundurach sowieckich, w cywilnych ubraniach. Mężczyźni, kobiety i dzieci. Wielkie muchy właziły im do otwartych ust. Trupy leżały wszędzie. Na ulicach, w piwnicach, w krzakach w parku, koło torów, w fosie, na zamku. Na zamku było ich szczególnie wiele. Dziesięcioletni wówczas Tadzio Bronowski zapamiętał wielki dół na dziedzińcu Średniego Zamku, nieopodal refektarza, do którego jeńcy spychali zwłoki.

Na ulicy Solnej doły były ogromne, a smród szczególnie dotkliwy. Trupi jad zatruwał powietrze w całym mieście. Także na placu przy Grunwaldzkiej, gdzie dziś wznosi się pomnik żołnierzy radzieckich, Tadzio widział dwa wielgachne doły wypełnione ludzkimi ciałami. Na Starym Mieście z kolei nieboszczycy już wyschli, zasuszyli się jak mumie, ciała ich były leciutkie i jeńcy jedną ręką wrzucali je na platformę ciężarówki.

Tadeusz Bronowski nie bał się nieboszczyków. Zabitych ludzi widział już w Równem. W czasie wojny martwi nie są groźni, bać się trzeba żywych. Więc bez lęku przyglądał się, jak jeńcy niemieccy zakopują ludzkie zwłoki, dopóki nie przegonił go któryś z żołnierzy sowieckich. Rosjanie lubili dzieci, chłopcy mogli bezkarnie kręcić się im pod nogami, czasem tylko, gdy uznali, że przesadzają, mówili: "Nu, uchadi, malczik" i robili groźne miny.

Zbiorowa mogiła była także koło lotniska, gdzie stało kilka spalonych sowieckich czołgów. Był grób w okolicach późniejszego kina Włókniarz. Sowiecki major, który kupował u dziadka Ignacego bimber, powiedział kiedyś: "Za wcześnie przyjechaliście. My jeszczo nie podgatowili goroda dla was".

Niemieccy jeńcy tymczasem przywiązywali liny do stojących samotnie ścian zburzonych domów, które groziły zawaleniem. Pokrzykując: "Hej - rup, hej - rup", szarpali za sznur i mur walił się z hukiem.

Powoli miasto zaludniało się. Przybył transport Polaków z Wołynia, ściągali ludzie z Gdańska, z całego Pomorza, ale także z Warszawy. Żywych było już więcej niż trupów.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kaszebe

Zbirowe mogiły były powszechne.Zostawmy zmarłych w spokoju,robienie sobie z nich politycznej zadymy jest ohydne.

Dodaj ogłoszenie