Sukces ABW w samą porę?

Witold Głowacki
Witold Głowacki
Witold Głowacki Bartek Syta/Polskapresse
Pewnie nic w tym nie byłoby kontrowersyjnego, gdyby to media wysławiały właśnie wielki sukces Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego polegający na udaremnieniu zamachu bombowego wymierzonego w najwyższe władze państwa.

Zanim jednak media zyskały do tego jakąkolwiek okazję, zrobił to ktoś inny - prokurator Artur Wrona z krakowskiej Prokuratury Apelacyjnej. I to w stylu, który sprawia, że zamiast po prostu chwalić służby za powstrzymanie niebezpiecznego terrorysty, w tej sprawie zdecydowanie rozsądniej jest na razie stawiać pytania i szukać na nie odpowiedzi. Na jedno z nich zresztą już zdążył odpowiedzieć Robert Zieliński z "Dziennika Gazety Prawnej", który podał, że czwórka zwerbowanych przez niedoszłego zamachowca Brunona K. mogła być funkcjonariuszami ABW.

Być może takich ciekawostek w tej sprawie będzie więcej. Jak dotąd natomiast uderza to, że prokurator Artur Wrona przedstawiając na konferencji wyniki ustaleń dotyczących podejrzanego o planowanie zamachu wygłosił zupełnie bezprecedensowy pean na cześć ABW - a także prokuratury. Usłyszeliśmy m.in. o przełożonych, którzy o północy mimo zmęczenia nie mają problemu ze znalezieniem funkcjonariuszy, którzy zgodziliby się (sic!) na przeprowadzenie kolejnych czynności operacyjnych. O odpowiedzialności śledczych i agentów, którzy nie dopuścili do przecieku przez całe dwa tygodnie - i o tym, że to zupełny ewenement. A potem przyszedł jeszcze czas na apele: o to, by nie ograniczać uprawnień ABW, o to, by docenić jej zaangażowanie w kwestie bezpieczeństwa państwa.

Wszystko to w oczywistym nawet dla laika kontekście. Od dłuższego bowiem czasu minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki a także sam premier mówili o krystalizujących się planach reformy ABW. Z grubsza: o przeniesieniu części jej zadań operacyjnych do CBŚ, o tym, że ABW miałaby stać się raczej służbą informacyjną, analityczną opartą raczej na logice "białego wywiadu" niż na filozofii tajnej policji państwowej.

W tej sytuacji rzecz jasna ujawnienie wielkiego sukcesu agencji w sprawie takiej wagi staje się poważnym argumentem na utrzymanie jej dotychczasowego charakteru. Ale jeśli nawet - to chyba, by osiągnąć ten efekt, wystarczyłoby przedstawienie samych wyników pracy najpierw funkcjonariuszy ABW, potem śledczych. Po co zaś niezależny prokurator tak żarliwie broni ABW i jej obecnych zasad funkcjonowania?

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
ted
To dobrze, że Pan pamięta. Mógłbym przytaczać inne przykłady ale po co dolewać oliwy do ognia skoro i tak temperaturę wrzenia nasi politycy osiągnęli już dawno temu. Pozdrawiam
c
cezar
Od wczorajszego poranka można już, nie narażając się na wyzwanie od świra, mówić, że ktoś chciał zamordować prezydenta RP i polityczną elitę państwa.

Wystarczyła jedna konferencja prokuratury i ABW, by rozsądni ludzie mogli brać pod uwagę wersję zamachu. To straszne słowo „zamach" jest już legalne. Nie czekając pół roku na laboratoryjne ekspertyzy, prokuratura i służby już wiedzą, że arsenał zgromadzony przez Brunona K. to nie kosmetyki, nie namioty, a najprawdziwsze materiały wybuchowe!
A
Amber nierządu PO.
W kraju kryzys ,bezrobocie,
w sklepach trzeba płacić krocie.
Władza dusi podatkami,
sama słynie aferami.

Wolność słowa zabierają,
internautów zamykają.
Tyrać do późnej starości,
karze Donek bez litości.

Ciała ofiar pomieszane,
śledztwo w cyrk jest zamieniane.
Sądy oraz dziennikarze ,
robią to co władza karze.

Naród bardzo się zezłościł,
chce rachować władzy kości.
Naród ma dość rządów mafii,
Donek skończy jak Kadafii???

Trzeba władzę nam ratować!
Tylko jak to przygotować???
TVN już nie poradzi ,
i przybladła postać Madzi.

Jak ratować słabą władzę?
Ja Bondaryk wam poradzę!
Terrorystę znaleźć trzeba!
Będzie „zamach” zamiast chleba.

TVN już dziś wskazuje ,
kto zamachy nam szykuje.
Z „terrorysty” rysopisu,
widać ,że to jest ktoś z PiS-u

Naród silnie wystraszony,
słucha władzy groźne tony.
I oddaje się bez złości ,
w PO-wską niewolę „miłości”...

Mimo złodziejstw ,afer tylu,
władza się ratuje „tonami trotylu”.

I chodź to wszystko nie trzyma się kupy,
władza nas kołuje i robić to będzie dopóty,
dopóki Polaków rozum nie w głowie,
lecz w okolicach.....doopy.
M
Marek S.
Brawo redaktorze. Doskonale wpisał się pan w trend realizowany przez środowiska skrajnie prawicowe i narodowościowe rozmydlania całej sprawy i obracania jej przeciwko ABW i pośrednio przeciwko rządowi. Na podstawie pana wywodów mogę sądzić że albo pan jest otumanionym propagandą skrajnych środowisk politycznych dziennikarzem, albo ma w tym interes, bynajmniej nie związany z rzetelną nformacją.
Może redaktorze niech pan weźmie na wstrzymanie i poczeka na rzetelne i sprawdzone informacje a nie dostarcza ślepych naboi środowiskom antyrządowym.
Na marginesie polecam panu książkę "Wiek propagandy" Anthonego Pratkanisa i Eliota Aronsona aby nie ulegał pan tak szybko propagandzie niezależnie z której strony sceny politycznej ona pana atakuje.
s
sceptyk
Ja pamiętam. Skalę zniszczeń też.
Ukłony.
t
ted
Szanowny Panie Sceptyku nie wiem co ma Pan na myśli "materiał wybuchowy" - każdemu szaremu obywatelowi kojarzy się to z dynamitem, prochem czy innym plastikiem, który jest detonowany różnymi metodami. Takim materiałem wybuchowym może być również zwykły nawóz (np saletra amonowa) - daje tak ogromną siłę wybuchu, że Panu w głowie się nie mieści, jakiego ta eksplozja może dokonać spustoszenia. Jeżeli chodzi o robotę na polityczne zamówienie, czuję podtekst wypowiedzi i dużo wokół tego smrodu ... . Myślę, że nie raz taki wątek w mediach będzie się pojawiał .Pozdrawiam
s
sceptyk
Czegóż to służby na polityczne zlecenie nie zrobią!
A te cztery tony materiałów wybuchowych to pewnie Tupolewem przewozili.
Dodaj ogłoszenie