Studenci zapłacą więcej za kwaterę

Piotr Brzózka
Najgorętszy okres jednak dopiero przed nami
Najgorętszy okres jednak dopiero przed nami Grzegorz Jakubowski/POLSKA
Udostępnij:
Wysokość opłaty za wynajem dyktuje właściciel. Cenę zakupu kawalerki możemy wynegocjować.

Tysiące studentów ze zgrozą wspominają jesień ubiegłego roku. Ceny wynajmu kwater szalały, a ich właściciele urządzali castingi na lokatora: kto da więcej, ten dostanie pokój.

O litość dla żaków w dramatycznych słowach apelowali m.in. rektorzy krakowskich uczelni. Jak będzie w tym roku? Co się bardziej opłaca: wynająć czy kupić własne M?

Niestety, znów jest dużo drożej niż przed rokiem. Już na początku wakacji właściciele chcą o 10-20 procent więcej niż 12 miesięcy temu. Z wyliczeń portalu Szybko.pl. wynika, że w ciągu ostatniego roku najbardziej wzrosły koszty wynajmu w Warszawie (średnio z 550 do 630 zł za pojedynczy pokój, stancję), Krakowie (z 465 do 570 zł) i Wrocławiu (z 465 do 550 zł).

10-20 o tyle procent wzrosły ceny wynajmu mieszkań w większych miastach

Podobnie jest w przypadku wynajmu całych mieszkań. Za kawalerkę zapłacimy dziś w stolicy ponad 1400 zł, o 250 zł więcej niż przed rokiem. Wymieniona trójka to miasta, w których rynek wynajmu rozwija się najbardziej dynamicznie, nie tylko ze względu na dużą liczbę studentów, ale i ożywienie biznesowe.
W Łodzi za stancję zapłacić dziś trzeba przeciętnie 450 zł, a jednopokojowe mieszkanie - ponad 900 zł miesięcznie.

Najgorętszy okres jednak dopiero przed nami. - Na przełomie lipca i sierpnia, kiedy większość studentów zacznie szukać kwater, będzie jeszcze o 10 procent drożej niż dziś. Tak wysokie ceny utrzymają się przynajmniej do trzeciej dekady września - prognozuje Michał Wilczyński, analityk Szybko.pl. - Ponownie też mogą pojawić się castingi, na szczęście tylko w Krakowie, Warszawie, może we Wrocławiu. W innych ośrodkach akademickich, takich jak Łódź, Toruń czy Lublin, zjawisko to jest niemal nieznane.

Jak bumerang powraca więc pytanie: wynajmować, a może naciągnąć rodziców na kredyt i kupić własne?
35-metrowa kawalerka na rynku wtórnym w Warszawie kosztuje dziś przeciętnie ponad 330 tysięcy złotych. W Łodzi - około 150 tys. zł.

Za wynajem podobnych mieszkań zapłacimy w sumie w czasie pięcioletnich studiów w stolicy ponad 75 tys. zł, a w Łodzi - 50 tys. zł. To dużo mniej niż w przypadku kupna, pamiętać jednak należy, że są to pieniądze stracone bezpowrotnie.

Miesięczna rata zaciągniętego na 30 lat kredytu we frankach jest w Warszawie wyższa o 200 złotych, niż koszt wynajmu. Ale już w Łodzi - o 200 zł niższa.

Niestety, sytuacja na rynku nieruchomości w 2008 r. jest tak zagmatwana, że eksperci nie mają dla studentów uniwersalnej rady. - Jeszcze półtora roku temu odpowiedź była prosta: kupić, a nie wynajmować. Nawet jeśli ktoś nie wiązał planów z miastem, w którym studiuje, mógł liczyć, że po pięciu latach zarobi na sprzedaży mieszkania krocie - mówi Michał Wilczyński z Szybko.pl.

- Dziś jednak ceny nieruchomości są bardzo wysokie i właśnie zaczęły spadać. Kupno mieszkania można więc polecić tylko tym, którzy po studiach planują pozostanie w danym mieście na dłużej - radzi Wilczynski.

W podobnym tonie wypowiada się Michał Macierzyński, ekspert Bankier.pl. - Po podwyżkach stóp procentowych raty kredytu w wielu miejscowościach stały się znacząco wyższe od kosztów wynajmu. Do tego należy dodać koszty urządzenia się, około 300 złotych miesięcznego czynszu i opłat eksploatacyjnych. Jest poważne ryzyko dalszego wzrostu oprocentowania kredytów oraz spadku wartości nieruchomości. Problemem jest też malejąca zdolność kredytowa - wylicza Macierzyński.

Przy zakupie mieszkania warto pamiętać, że rynek nieruchomości przeżywa zastój. Przeciętne mieszkanie czeka na nabywcę 3 miesiące. Warto więc stanowczo negocjować - może się okazać, że sprzedający opuści cenę o 10 czy nawet 20 proc. W przypadku wynajmu jest na odwrót - tu wciąż rynek znajduje się na fali wznoszącej, a warunki dyktują właściciele.

UE- Zobacz, gdzie ceny poszły najbardziej w górę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie