Straż Graniczna będzie polowała na nielegalne gosposie

Paweł Mikos
Nadchodzą ciężkie czasy dla firm i osób nielegalnie zatrudniających Ukraińców i Białorusinów. Straż Graniczna bez pozwolenia PIP będzie szukała pracujących na czarno.

Jeszcze w tym roku Straż Graniczna będzie mogła kontrolować pracodawców w poszukiwaniu cudzoziemców pracujących bez pozwolenia. Jeśli takich znajdzie, zatrudniający będzie się musiał liczyć z karą nawet do 30 tys. zł.

W 2007 r. wykryto blisko 3,5 tys. przypadków nielegalnego zatrudnienia. Nie wiadomo, ile nie zostało ujawnionych. Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan twierdzi, że dotyczy to zwłaszcza małych i średnich firm z budownictwa, transportu i handlu.

W budownictwie nawet co piąty pracownik jest zatrudniony nielegalnie i bardzo często jest to obcokrajowiec. Coraz częściej spotyka się osoby z Mongolii, Ukrainy czy Białorusi zatrudnione na czarno również w handlu. Ostatnio funkcjonariusze Straży Granicznej w Raciborzu i Izby Celnej w Opolu zatrzymali czworo obywateli Ukrainy na targowisku w Namysłowie.

Do tej pory, aby przeprowadzać kontrolę w firmie, Straż Graniczna musiała całą akcję uzgadniać z innymi służbami, np. Państwową Inspekcją Pracy. To znacznie wydłużało czas i dawało czas nieuczciwemu pracodawcy na zatarcie śladów przestępstwa.

Projekt ustawy dającej nowe kompetencje strażnikom trafił właśnie do konsultacji społecznych. - Nowe uprawnienia pozwolą nam działać szybciej i sprawniej - mówi płk Wojciech Lechowski, rzecznik Straży Granicznej.

Twierdzi, że Straż jest doskonale przygotowana do wykonywania nowych obowiązków. A wydział do spraw cudzoziemców, który będzie prowadził kontrole, liczy ponad 500 pracowników.

Proponowane rozwiązania chwalą także przedstawiciele organizacji pracodawców. - Takie kontrole tylko pomogą uczciwym przedsiębiorcom i zwalczą tych, którzy wykorzystują tanią siłę roboczą. Jeśli inspekcje będą przeprowadzane sprawnie i nie będą uciążliwe dla firmy, to my możemy tylko przyklasnąć takiej idei - mówi Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan.

Straż Graniczna, która wykryje pracę na czarno w jakiejś firmie, zajmie się zarówno przedsiębiorcą, jak i pracownikiem. Wysokość kary dla właściciela spółki będzie ustalać sąd po wniosku skierowanym przez Straż Graniczną. Wynosić ona może od 1 do 30 tys. zł.

Wobec pracujących nielegalnie obcokrajowców wszczynana jest procedura wydalenia z kraju. Jak twierdzi Lechowski, każdy przypadek jest jednak rozpatrywany indywidualnie.

Walka z nielegalnym zatrudnieniem cudzoziemców to nie tylko ochrona polskiego rynku pracy. Zaostrzenie kontroli ma także wyeliminować patologie, które często towarzyszą temu zjawisku.

Nielegalni pracownicy z zagranicy zazwyczaj pracują za minimalne stawki i nie mają żadnych praw pracowniczych. Bywa, że są wykorzystywani przez zatrudniających i przetrzymywani w nieludzkich warunkach. - Czasem nasze działanie ratuje tych ludzi, bo bywa, że muszą wykonywać wręcz niewolniczą pracę - mówi Lechowski.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
endi

Czekamy na te uprawnienia już od 17 lat. Najwyższa pora, żeby SG była formacją w pełni samodzielną, a jej potencjał ludzki wykorzystany do ochrony interesów polskiego rynku pracy.

Dodaj ogłoszenie