Strajk włoski nauczycieli. Poprowadzą lekcje, ale już nie dodatkowe zajęcia

EAZaktualizowano 
Nauczyciele zapowiadają, że będą pracować tylko 18 godzin przy tablicy, nie dłużej.
Nauczyciele zapowiadają, że będą pracować tylko 18 godzin przy tablicy, nie dłużej. Grzegorz Olkowski
Strajk włoski nauczycieli: bez dodatkowych zajęć, sprawdzianów, wycieczek. Część nauczycieli w regionie postanowiła podjąć strajk włoski i ograniczyć swoją pracę do 18 godzin przy tablicy.

- Mój syn przyszedł ostatnio ze szkoły z informacją, że z geografii nie będzie już żadnych klasówek. Pani powiedziała , że strajkuje i w związku z tym nie zamierza poprawiać sprawdzianów w domu. Uczniowie będą tylko odpytywani na lekcjach - mówi mama siódmoklasisty z Bydgoszczy. - Uważam, że skoro przez cały czas wiedzę dzieci weryfikowały tylko sprawdziany czy klasówki, a na lekcjach nie pytano, teraz funduje się im niepotrzebny stres. Będzie im trudniej poprawić oceny, a przecież koniec roku szkolnego blisko.

- W szkole mojej córki jedna z nauczycielek powiedziała, że nie będzie już kółka przedmiotowego. Do tej pory prowadziła je za darmo, a teraz już nie zamierza - relacjonuje tata trzynastoletniej Magdy. - Szkoda, dzieci na tym stracą.

Tylko tyle, ile trzeba
Nie są to wyjątki. W wielu szkołach w kraju, także w regionie, nauczyciele rozpoczęli strajk włoski, do którego przekuje ZNP. „Rekomendujemy włoski protest: pracujemy tylko tyle, ile zobowiązują nas do tego przepisy prawa oświatowego i tylko w oparciu o to, co znajduje się w miejscu naszej pracy i co zapewnia nam pracodawca” - czytamy na profilu związku na Face­booku.

Nauczyciele mówią jasno: skoro zdaniem rządzących i nie tylko, pracujemy tygodniowo zaledwie 18 godzin, to tak właśnie będziemy pracować. Nie będzie zielonych szkół, wycieczek, popołudniowych wyjść do kina czy teatru. Nie będziemy zostawać po lekcjach, żeby poprowadzić dodatkowe zajęcia czy przygotować występy dzieci, np. z okazji Dnia Matki. Może wtedy wreszcie dotrze do ludzi, że nasza praca nie kończy się na prowadzeniu lekcji.

Wideo: Pytania o wynagrodzenie dla nauczycieli za czas strajku. Pieniądze w formie dodatków, potrącenie w ratach

źródło: TVN24/x-news

Dyrektorzy szkół mówią, że pozostawiają w tym względzie nauczycielom wolną rękę. - Każdy nauczyciel podejmuje decyzję według własnego uznania - mówi Wojciech Konarski, dyrektor SP 41 w Bydgoszczy. - Nie zamierzam sprawdzać, czy nauczyciele prowadzą zajęcia pozalekcyjne, ani czy wyjeżdżają z klasami na wycieczki. Jedne, o co poprosiłem, to przeprowadzanie badania wyników nauczania. Nauczyciele zajmują się tym za darmo, a badanie przeprowadzają w oparciu o wyniki egzaminów zewnętrznych. Stan wiedzy i umiejętności ucznia sprawdzamy też w momencie, gdy przychodzi do naszej szkoły. Dzięki temu wiemy, czy uczeń zrobił postępy. Badanie jest wewnętrzną sprawą szkoły, nie jest obowiązkowe, dlatego też mogłem tylko poprosić nauczycieli o jego przeprowadzenie.

- Zostałam poinformowana przez komitet strajkowy, że nauczyciele preferują strajk włoski - mówi Iwona Jędrzejczak, dyrektor SP 22 we Włocławku. - W związku z tym zostały odwołane imprezy, a także popołudniowe zajęcia. Odbywają się natomiast wycieczki, które były już wcześniej opłacone. Dzieci jeździły na nie także podczas strajku, ponieważ nie chcieliśmy, aby straciły pieniądze. Poza tym wszystko funkcjonuje normalnie. Sprawdziany i klasówki są przeprowadzane, uczniowie mają też zadawane prace domowe. Strajk włoski w naszej szkole nie dotyczy procesu edukacyjnego.

To decyzja nauczyciela
- Strajk włoski to nasza propozycja, nikogo do niego nie zmuszamy - mówi Róża Lewandowska, wiceprezes Kujawsko-Pomorskiego Okręgu ZNP w Bydgoszczy. - Nauczyciele są rozgoryczeni obecną sytuacją, bo nie docenia się ich pracy. Dlatego wielu z nich postanawia, że będzie robić tylko to, co do nich należy. Naszym zadaniem jest uczyć i wychowywać, a także wypełniać zadania zapisane w statutach szkoły. Porównuje się pracę polskiego nauczyciela, na przykład do czasu pracy nauczyciela niemieckiego. Słyszymy, że w Niemczech nauczyciele pracują codziennie 8 godzin, a my mamy 18 godzin w tygodniu. Tylko, że nauczyciel w Niemczech po przyjściu do domu może zrobić sobie wolne, a polski nauczyciel dalej pracuje: wypełnia dziennik elektroniczny, poprawia prace, przygotowuje się do lekcji. Nie wiadomo, co czeka nas we wrześniu, ale teraz też nikt nie wierzył, że strajk potrwa trzy tygodnie.

Wideo

Materiał oryginalny: Strajk włoski nauczycieli. Poprowadzą lekcje, ale już nie dodatkowe zajęcia - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-05-10T08:18:24 02:00, Gość:

Nie ma przymusu bycia nauczycielem. Niech zmieną pracę. Na ich miejsce są setki chętnych.

Jakoś coraz trudniej znaleźć dyrektorom te setki chętnych. A za kilka lat będzie jeszcze gorzej. Brakuje matematyków, fizyków, informatyków, językowców i nauczycieli od przedmiotów zawodowych.

G
Gość

Niestety nie na tym polega strajk włoski. W jego założeniu należy pracować tylko bardzo wolno wykonywać czynności żeby utrudnić życie petentom. Należy jednak trzymać się obowiązków żeby pracodawca nie mógł nic zarzucić. Proszę nauczycieli z WoS żeby wyjaśnili koleżanką i kolegą.

.......

a mnie się wydawało że to strajk sycylijski /ISIS ....bombiarze straszą

G
Gość
Hej umówię się z Panem na dyskretne i potajemne spotkania. Mam 25 lat jestem po rozwodzie i nie chce faceta na stałe. Zapraszam do kontaktu przez ten portal : www.wyspakobiet.eu/oliwia25
G
Gość

Polscy nauczyciele nie mogą być gorsi od nauczycieli niemieckich. W odróżnieniu od niemieckich polscy nauczyciele tak nie za bardzo wiedzą za co biorą pieniądze, ba są przeświadczeni, że momentami pracują za darmo. Niemiecki ośmiogodzinny dzień pracy w szkole z pewnością zapewni nauczycielom rozdzielenie płatnych obowiązków wynikających z umowy o pracę od sfery prywatnej i już nie będą mieli wątpliwości za co im płacą.

G
Gość

moja nauczycielka sie ogłasza na portalu randkowym tu http://sexdom.pl/anons/3/monika

G
Gość

Nie ma przymusu bycia nauczycielem. Niech zmieną pracę. Na ich miejsce są setki chętnych.

Dodaj ogłoszenie